Kupujemy nowe auto miejskie. Co oferuje rynek za 50 tysięcy złotych?

Czasy, gdy można było kupić samochód z segmentu A lub B za niespełna 30 tysięcy złotych, minęły bezpowrotnie. Wraz z rozwojem technologii, ilością systemów bezpieczeństwa i zakresem wyposażenia, samochody systematycznie drożeją. W związku z tym postanowiliśmy sprawdzić, czy 50 tysięcy wystarczy na nowe auto z przyzwoitym wyposażeniem i elastyczną jednostką napędową.

Wbrew pozorom, 50 tysięcy złotych nie jest w obecnych realiach rynkowych zawrotną sumą. Jeszcze 10-15 lat temu można było z powodzeniem celować z taką gotówkę w kompakty pokroju Skody Octavii, Hyundaia i30, czy Renault Megane. Dziś to nierealny scenariusz, ale kwota pozwoli na kilka opcji w segmencie B.

Skoda Fabia

Przez pierwsze 8 miesięcy bieżącego roku, Skoda sprzedała w Polsce ponad 45 tysięcy samochodów i zajmuje miejsce na szczycie rankingu. Pośród licznych modeli, to właśnie Fabia jest motorem napędowym czeskiego koncernu. Najpopularniejszy w kraju przedstawiciel segmentu B kosztuje w podstawowej wersji Active 44 800 złotych. 5-drzwiowy hatchback występuje z wolnossącym silnikiem benzynowym o pojemności jednego litra. Niewiele, jak na auto zbliżone wielkością do Golfa trzeciej generacji. Niewielki motor generuje 60 koni mechanicznych i współpracuje z manualną, 5-stopniową przekładnią. Do setki przyspiesza w 16,4 sekundy i rozpędza się do 158 km/h. Jak na dzisiejsze standardy, niezbyt przekonujące wyniki. To propozycja dla osób nie wyjeżdżających poza miasto. W trasie będzie brakować momentu obrotowego (95 Nm). Nieźle za to przedstawia się zużycie paliwa. Według producenta, Skoda zużywa w cyklu mieszanym od 4,7 do 6,4 litra.

Skoda FabiaSkoda Fabia Materiały prasowe

W założonym budżecie, da się też kupić zdecydowanie ciekawszy silnik. To doładowane 1.0 TSI o mocy 95 KM. Też współpracuje z manualną, 5-stopniową przekładnią, ale cechuje się wyższą kulturą pracy i zdecydowanie lepszą dynamiką. W tym przypadku pierwsza setka pojawia się po 10,7 sekundy, a wskazówka prędkościomierza kończy bieg na km/h. Taka wersja wymaga dopłaty w wysokości 5100 złotych.

TRWA PLEBISCYT THE BEST OF MOTO. ZAGŁOSUJ NA SAMOCHÓD ROKU MOTO.PL I WYGRAJ NOWĄ HONDĘ CIVIC

Podstawowa specyfikacja Active nie jest zbyt bogato wyposażona. Na pokładzie znajdziemy manualną klimatyzację, centralny zamek, elektrycznie sterowane szyby przednie, a także komplet poduszek powietrznych. Wystarczy jednak dopłacić 3 tysiące złotych, by wejść na poziom wyposażeniowy Ambition i zyskać radio z 6,5-calowym ekranem dotykowym, system Bluetooth, 15-calowe felgi stalowe, a także komputer pokładowy.

Renault Clio

O ile w Polsce króluje Fabia, o tyle w Europie niekwestionowanym liderem segmentu B jest Renault Clio. Obecnie na rynku pojawiło się najnowsze, piąte wcielenie francuskiego przeboju. Rozmiarami niemal nie różni się od poprzednika, ale auto zyskało nowe multimedia, front nawiązujący do Megane, a także modułową platformę podłogową CMF-B.

Wraz z kolejnym wcieleniem, ceny francuskiego mieszczucha wyraźnie wzrosły. Założony budżet sprawia, że możemy zdecydować się tylko na podstawową wersję Life z trzycylindrowym silnikiem o mocy 65 koni mechanicznych. Litrowy motor rozwija 95 Nm i spełnia najwyższą obecnie normę emisji spalin Euro 6d-temp. Współpracuje z manualną, 5-stopniową skrzynią i przekazuje napęd na przednią oś. Przyspieszenie do setki na poziomie 17 sekund nie zachwyca, ale 100-konna wersja oznacza wydatek aż o 10 tysięcy wyższy.

Renault ClioRenault Clio Materiały prasowe

Niemniej, możemy liczyć na całkiem bogate wyposażenie w standardzie. To przede wszystkim w pełni LED-owe światła, przednie szyby i lusterka zewnętrzna sterowane elektrycznie, system utrzymujący auto w pasie ruchu, a także aktywny układ wspomagania hamowania w razie wykrycia przeszkody, rowerzysty lub pieszego. Całkiem nieźle, jak na auto za 46 900 złotych. Zostaje jeszcze 3100 zł na dodatkowe akcesoria podnoszące funkcjonalność i komfort codziennej eksploatacji.

Dacia Sandero

To jeden z najstarszych modeli w segmencie B, ale ma najlepszą cenę. Podstawową wersję kupimy za niewiele ponad 30 tysięcy złotych. 50 tysięcy wystarczy na najbogatszą specyfikację z najmocniejszym silnikiem i w lekko uterenowionej odmianie Stepway. Wyróżnia się nakładkami ochronnymi na progi, zderzaki i błotniki, zwiększonym prześwitem, a także wydatnymi relingami kontrastującymi z lakierem nadwozia. Techroad wycenione na 48 800 złotych oferuje następujące udogodnienia:

  • Zewnętrzne lusterka boczne regulowane elektrycznie i podgrzewane
  • System multimedialny Media Nav Evolution z 7-calowym ekranem dotykowym, z nawigacją, radioodtwarzaczem, portem USB, Bluetooth, pilotem do sterowania radiem przy kierownicy
  • Czujniki parkowania z tyłu
  • Klimatyzację manualną
  • Tempomat z ogranicznikiem prędkości

Dacia SanderoDacia Sandero Materiały prasowe

Do tego warto dokupić kamerę cofania za 750 złotych, a także klimatyzację automatyczną za 1000 zł.

Pod maską znajdziemy sprawdzoną jednostkę 0.9 TCe o mocy 90 koni mechanicznych. Dzięki doładowaniu, benzynowy motor rozwija 140 Nm przy 2250 obr./min i pozwala przyspieszyć do setki w 11,1 sekundy. Prędkość maksymalna dla 5-biegowej skrzyni manualnej wynosi 175 km/h. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym to 5,9 litra na 100 kilometrów.

Seat Ibiza

Hiszpański samochód to jeden z ciekawszych przedstawicieli segmentu B. Wygląda atrakcyjnie, ma całkiem przestronne wnętrze i sprawdzone jednostki napędowe. Niestety, założony budżet i to z lekkim okładem pozwoli tylko na podstawową specyfikację Reference. Została wyceniona na 52 500 złotych, ale dzięki wyprzedaży, można zaoszczędzić kilka tysięcy decydując się na jeden z pojazdów zalegających na placu przed salonem sprzedaży.

Ibiza wpisuje się w gabaryty swojego segmentu. Ma 406 centymetrów długości, 178 szerokości i 144,5 wysokości. Rozstaw osi wynosi 256,5 cm. Występuje tylko jako 5-drzwiowy hatchback, ale w wielu ciekawych wersjach wyposażeniowych. Nas interesuje tylko najskromniejsza z uwagi na ograniczenia budżetowe. Reference oferuje w standardzie między innymi:

  • System kontroli odstępu Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania i funkcją ochrony pieszych
  • Klimatyzację manualną
  • Centralny zamek ze zdalnym sterowaniem
  • Elektrycznie regulowane lusterka i przednie szyby
  • 6,5-calowy ekran dotykowy obsługujący radio i zewnętrzne nośniki pamięci
  • 15-calowe stalowe felgi

Seat IbizaSeat Ibiza Materiały prasowe

Za pozostałe gadżety trzeba dopłacać. Część z nich pogrupowano w pakiety, więc można oszczędzić kilkaset złotych. W kwestii jednostek napędowych, jesteśmy skazani na bazowe 1.0 MPI pozbawione doładowania. 3-cylindrowy motor benzynowy generuje 80 KM i został sprzężony z manualną, 5-stopniową skrzynią biegów. Przyspiesza do setki w 14,7 sekundy i rozpędza się do 170 km/h. W średnim rozrachunku zużywa 5,7 litra na 100 kilometrów.

Co ciekawe, w małych samochodach grupy VAG nie znajdziemy już praktycznie jednostek wysokoprężnych. Zarówno w Fabii, jak i Ibizie, dostępne są tylko silniki benzynowe. Najmocniejszy w Seacie ma 115 koni (1.0 TSI). 150-konne TSI zostało wycofane z oficjalnego cennika.

Kia Rio

Rio jest jednym z tych niedocenianych modeli segmentu B, obok których nie można przejść obojętnie. Kia to dojrzała konstrukcja z kilkuletnim stażem rynkowym. Oferuje sporo miejsca w środku, choć wymiarami nie odstaje od klasowych rywali. Ponadto, gwarantuje szerokie możliwości personalizacji, jednak nie w bazowej wersji ograniczonej założonym wstępnie budżetem. Za 48 990 złotych możemy zdecydować się na odmianę z wolnossącym silnikiem 1.2 sprzężonym z 5-stopniową skrzynią manualną. Generuje 84 KM i 122 Nm, co przekłada się na niezłe osiągi. Auto przyspiesza do setki w 12,9 sekundy, a wskazówka prędkościomierza kończy bieg na 173 km/h. Według producenta, średnie zużycie paliwa nie powinno przekraczać 6,4 litra w cyklu mieszanym.

Kia RioKia Rio Materiały prasowe

W kwestii udogodnień, nie możemy liczyć na fajerwerki. Podstawowa specyfikacja oferuje:

  • 6 poduszek powietrznych
  • Zestaw zegarów z wyświetlaczem 3,5 cala dla komputera pokładowego
  • Klimatyzację manualną
  • Radio MP3 z RDS, 4 głośniki, port USB, złącze AUX, Bluetooth z zestawem głośnomówiącym do telefonu
  • Centralny zamek z alarmem i składanym kluczykiem
  • 6 poduszek powietrznych

Wyposażenie Kii zadowoli mniej wymagających kierowców, choć trzeba przyznać, że na tle konkurencji wypada nieco lepiej. Co ciekawe, dopłata do 100-konnego silnika o pojemności 1.4 wynosi zaledwie 3 tysiące złotych. Producent daje też 7-letnią gwarancję ograniczoną przebiegiem w wysokości 150 tysięcy kilometrów.

Ford Fiesta

Fiesta słynie z dobrych właściwości jezdnych i szerokiej gamy silnikowej. W ostatnich czasie do portfolio modelu dołączyła także odmiana Vignale nacechowana dodatkami z aut klasy premium. My jednak skupimy się na budżetowej, najtańszej wersji Trend. Została wyceniona na 49 100 złotych i występuje tylko z jednym silnikiem. To wolnossące 1.1 o mocy 85 KM i połączone z manualną, 5-biegową przekładnią manualną. Ma 110 Nm i przeciętne osiągi. Rozpędza się do setki w 13,8 sekundy, a jej prędkość maksymalna wynosi 170 km/h. Parametry przyzwoite do miasta, jednak w trasie będzie brakować mocy, zwłaszcza podczas wyprzedzania ciężarówki. Średnie zużycie paliwa podawane przez producenta to 5,4 litra w średnim rozrachunku.

Ford FiestaFord Fiesta Materiały prasowe

Lista wyposażenia podstawowej specyfikacji nie jest zbyt długa. Zestaw udogodnień zawiera między innymi:

  • Komplet poduszek powietrznych
  • System wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu
  • System monitorowania ciśnienia w oponach
  • Reflektory automatyczne z czujnikiem zmierzchu (halogenowe)
  • 4,2-calowy wyświetlacz na tablicy zegarów (monochromatyczny)
  • Elektrycznie sterowane szyby i lusterka
  • Centralny zamek ze zdalnym sterowaniem

Co ciekawe, bazowa odmiana oferuje jednie instalację do montażu radioodbiornika z głośnikami w przednich drzwiach. Dopłaty wymaga również manualna klimatyzacja. W standardzie dostaniemy natomiast kolumnę kierownicy regulowaną w dwóch płaszczyznach oraz komputer pokładowy.

Auta poza zasięgiem

Z każdym rokiem auta drożeją, co pokazują aktualizowane cenniki. Najnowsze wcielenie Peugeota 208 z 75-konnym silnikiem benzynowym kosztuje 53 900 złotych w ubogiej wersji Like. Honda Jazz 1.3 i-VTEC to wydatek na poziomie 65 tysięcy. 80-konny Volkswagen Polo został wyceniony na 58 590 zł, zaś Mazda 2 na 51 900 zł (1.5 75 KM).

50 tysięcy wystarczy natomiast na podstawowy wariant Opla Corsy, przyzwoicie wyposażonego Citroena C3 z 82-konnym motorem benzynowym, a także ubogą specyfikację Suzuki Swifta (48 400 zł).