ADAC: Tylko 3 z 237 sprawdzonych aut nie da się ukraść metodą "na walizkę". Których?

Piotr Kozłowski
Tylko jeden producent stosuje w swoich samochodach rozwiązanie, które uniemożliwia kradzież samochodu metodą "na walizkę" - wynika z raportu ADAC.

Złodziej potrzebuje kilku sekund, by ukraść auto. Nie używa brzeszczota, nie tłucze szyb, nie aktywuje alarmu. Nie zostawia żadnych śladów kradzieży. Tak działa metoda "na walizkę". Zwykle samochód znika w środku nocy, gdy jego właściciel śpi. Nad ranem, kiedy zgłasza kradzież, auto jest już rozłożone na części pierwsze. Metodą "na walizkę" złodzieje kradną nowe samochody. Głównie te drogie, których sprzedaż daje większy zarobek. Nie pozostawiają żadnych śladów włamania.

Metoda na walizkę

System keyless montowany jest w większości nowych samochodów. Dzięki niemu kierowca może bez sięgania po kluczyk dostać się do samochodu i uruchomić silnik. Złodziej też. Zazwyczaj kierowca zostawia kluczyk od zaparkowanego samochodu niedaleko wejścia do domu. To wystarczy, by jego auto zmieniło właściciela w kilka minut.

W ruch idą skaner, wzmacniacz sygnału i urządzenie, które odbiornik samochodu identyfikuje jako kluczyk. To ostatnie najczęściej ukryte jest w walizce. Stąd nazwa metody. Jeden ze złodziei przechwytuje sygnał kluczyka i zwiększa jego zasięg. Robi to przez zamknięte drzwi od mieszkania. Drugi stoi przy aucie. Urządzenie schowane w walizce łączy się z kluczykiem i w praktyce zaczyna pełnić jego rolę. Złodziej pociąga za klamkę, zamki odblokowują się. Teraz wystarczy już tylko wcisnąć przycisk "Start" i odjechać. Żadnych alarmów, stłuczonych szyb, brzeszczotów. Nie ma śladów kradzieży.

Nowy raport ADAC

ADAC to niemiecki automobilklub, który monitoruje i promuje transport drogowy, testuje nowe samochody i zbiera dane na temat ich awaryjności. W najnowszym raporcie przyjrzał się autom pod kątem łatwości ich kradzieży.

Choć metoda "na walizkę" znana jest już od lat, problem wciąż jest aktualny. Ekspertom z ADAC tylko 3 z 237 samochodów nie udało się otworzyć i uruchomić urządzeniem, które można zbudować za niecałe 500 zł. To najnowszy samochód elektryczny Jaguara - model i-Pace - oraz dwa Land Rovery: Discovery i Range Rover. Brytyjczycy w module obsługującym system bezkluczykowy zastosowali chip, który mierzy czas potrzebny do nawiązania połączenia z kluczykiem. Nie reaguje on na przedłużacze sygnału. Aż trudno uwierzyć, że tak proste i skuteczne rozwiązanie nie znalazło zastosowania również u innych producentów.

Jak uchronić się przed złodziejami

Policja apeluje do kierowców, by ci zabezpieczali kluczyki przed przechwyceniem sygnału. Jak to zrobić?

W trakcie przebywania w domu powinien on znajdować się jak najdalej od ścian zewnętrznych, wejścia do domu, najlepiej w izolowanej strefie (metalowym pudełku lub zawinięty w folię aluminiową) tak, aby uniemożliwić przechwycenie sygnału emitowanego przez kluczyk.

My zamiast owijania kluczyków w folię aluminiową zalecamy zwykłą ostrożność.

Więcej o: