Suzuki Swift | Silniki i bezpieczeństwo

Suzuki w segmencie B funkcjonuje na przekór panującej modzie. Nie rozdmuchuje nadwozia do rozmiarów kompaktu i stawia na sprawdzone rozwiązania, mające dać jak najwięcej radości z jazdy. Nie inaczej jest w przypadku piątej generacji Swifta. Zwarta sylwetka skrywa sprawdzoną mechanikę wspartą układem hybrydowym oraz turbodoładowaniem

1.2 DualJet

Ten 4-cylindrowy silnik ma 16-zaworową głowicę i 1242 ccm pojemności. Nie ma turbodoładowania i współpracuje z manualną, 5-biegową skrzynią lub bezstopniowym automatem. Rozwija 90 koni mechanicznych i 120 Nm dostępnych przy 1200 obr./min. Niby niewiele, ale to wystarczy, by setka pojawiła się na liczniku po 11 sekundach (11,9 s z manualem), a wskazówka prędkościomierza skończyła bieg na 175  km/h (180 ze skrzynią ręczną). Lekka konstrukcja jednostki pozwoliła też obniżyć masę własną pojazdu. Swift waży zaledwie 850 kilogramów. Żaden z konkurentów nie może pochwalić się podobną wagą. To sprawia, że zużycie paliwa przedstawia się nad wyraz korzystnie. Producent deklaruje, że w cyklu miejskim auto spala 5,6 litra. Poza miastem tylko 4, a w średnim rozrachunku 4,6. Podczas pierwszych jazd tym modelem udało nam się uzyskać wartości niewiele wyższe. Około 6,5 litra w mieście i 4,7 w trasie przy normalnym traktowaniu pedału gazu. Co ważne, skrzynia manualna funkcjonuje precyzyjnie, a poszczególne przełożenia wchodzą z wyczuwalnym oporem. To wrażenia zarezerwowane dotąd dla najmocniejszej w gamie poprzedników wersji Sport.

1.0 BoosterJet

To zaprojektowana od podstaw jednostka wspomagana turbodoładowaniem. Trzycylindrowy silnik ma 998 ccm pojemności, 111 koni mechanicznych i 170 Nm w przedziale 2000-3500 obr./min (160 Nm między 1700-4000 obr./min z automatem). Występuje z 5-biegową przekładnią manualną lub 6-stopniowym, hydrokinetycznym mechanizmem automatycznym. Cechuje się niezłą kulturą pracy i niewielką ilością drgań przenoszonych do kokpitu. Okazuje się też całkiem żwawy. Przyspieszenie do setki trwa 10 sekund (10,6 z manualem), a prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Masa własna wynosi 865 kilogramów (z ręczną skrzynią i 940 z automatem). W porównaniu z wolnossącym motorem, Suzuki jest bardziej dynamiczne, co odczujemy zwłaszcza w trasie. Silnik szybko reaguje na polecenia wydawane prawą nogą kierowcy, przez co wyprzedzanie ciężarówki nie stanowi najmniejszego problemu. Zużycie paliwa to kolejny mocny punkt japońskiego repertuaru. 5,7 w mieście, 4 w terenie niezabudowanym i 4,6 w cyklu średnim. Niemal tyle samo, co w przypadku 1.2 DualJet.

Suzuki Swift 2017Suzuki Swift 2017 fot. Suzuki

SVHS

Niech Was nie zmyli nazwa. Nie wracamy do lat 80. i popularnych wówczas kaset video, tylko do nowoczesnego układu hybrydowego. To „miękka” hybryda występująca z dwiema jednostkami napędowymi. Pozwala ograniczyć zużycie paliwa, zwiększyć tym samym zasięg oraz komfort podróżowania. SVHS wspomaga pracę silnika spalinowego wykorzystując alternator zespolony z rozrusznikiem ISG – pełni funkcję motoru elektrycznego, a także akumulatorem litowo-jonowym. Układ odzyskuje również energię podczas hamowania. Do zalet tego systemu trzeba zaliczyć też jego wymiary. Są kompaktowe, przez co nie ograniczają przestrzeni w przedziale pasażerskim. Do tego istotnie wpływa na zużycie paliwa. „Miękka” hybryda najlepiej sprawdzi się w mieście, gdzie mamy najwięcej okazji do efektywnego korzystania z dobrodziejstwa elektrycznego wspomagacza. Liczne hamowania i powolna jazda w korku sprawia, stanowią naturalne środowisko elektryczno-spalinowego tandemu. Swift zużywa wówczas około litr mniej, niż wersje zasilane tylko benzyną. Ponadto, na samym prądzie można przejechać około 2 kilometrów.

Poprawione zawieszenie

Zawieszenie Swifta bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach. Z przodu zastosowano kolumny MacPhersona, zaś z tyłu belkę skrętną. Ów system zaprojektowano na nowo, co Suzuki udowadnia na drodze. Pewnie trzyma się drogi, a w dynamicznie pokonywanych zakrętach zachowuje się neutralnie. Nawet na granicy przyczepności jest łatwe do opanowania. Spora też w tym zasługa stosunkowo lekkiej płyty podłogowej Heartect. Wykonana z wytrzymałej stali, gwarantuje zadowalającą zwrotność, korzystnie wpływa na osiągi i zapewnia krótką drogę hamowania. W tym ostatnim aspekcie klucz do sukcesu stanowi zastosowanie wentylowanych tarcz hamulcowych przy przedniej osi i hamulców tarczowych przy tylnej (standard w wersji Elegance).

Suzuki Swift 2017Suzuki Swift 2017 fot. Suzuki

Systemy bezpieczeństwa

W trosce o bezpieczeństwo użytkownika, japoński producent wprowadził wiele systemów w trybie ciągłym monitorujących sytuację na drodze. Jeden z nich odpowiedzialny jest za wykrywanie przeszkód. Bazuje na kamerze monoskopowej i detektorze laserowym. W razie zagrożenia w postaci pieszego lub innego pojazdu, układ awaryjnie uruchomi hamulce, by zminimalizować skutki ewentualnej kolizji. Wcześniej, auto lekko przyhamuje, a na ekranie wyświetli się informacja o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Ponadto, na pokładzie znajdziemy też aktywny tempomat, ostrzeżenie o zjeżdżaniu z pasa ruchu (wibracje kierownicy i wskaźnik na ekranie), a także automatyczne światła drogowe. W odpowiednich warunkach (bez poprzedzających samochodów), czujnik zdalnie włącza możliwie najdłuższy snop światła. W razie obecności innych pojazdów, wróci do pozycji mijania.

Co ciekawe, Suzuki wprowadziło również asystenta zygzakowania. To częsta przyczyna wypadków będąca konsekwencją zmęczenia za kierownicą. Jeśli powyżej 60 km/h kamera i radar wykryją niepokojące opuszczanie pasa ruchu, komputer zacznie wysyłać użytkownikowi sygnały dźwiękowe i wizualne. Na tyle skutecznie, że wybudziłyby nawet niedźwiedzia z zimowego snu.