MicroMAX: Rinspeed oszalał

Rinspeed pokaże w Genewie osobisty miniautobus z miejscami półstojącymi. Mierzy 3,6 m długości i nie zmieści się do części garaży. Czy można zrobić samochód bardziej bez sensu?

Rinspeed | Co mu zawdzięczamy?

Firmie Rinspeed, założonej przez Franka Rinderknechta nie można odmówić innowacji w przedstawianiu przyszłości motoryzacji. Na koncie firmy jest wiele odważnych pomysłów, w tym samochód-wodolot (Rinspeed Splash), samochód nurkujący (Rinspeed sQuba), czy Porsche 911 crossover-pickup (Rinspeed Bedouin). Ale są też wizje miejskich samochodów przyszłości, jak Rinspeed Dock+Go, czy Rinspeed Presto zmieniający długość w zależności od potrzeb, lub np. możliwości parkingowych. W 2013 roku dołączy do nich MicroMAX, wizja osobistego... autobusu.

Jeszcze dekadę temu świat motoryzacji miał hopla na punkcie bezpieczeństwa, które zeszło na drugi plan, gdy wszyscy przejęli się dobrem planety. Ale w tych trendach nikt nigdy nie powiedział, że przyjemność z jazdy jest zbędna. Ba, wszyscy wręcz pragną produkować samochody, które prowadzą się jak niemieckie limuzyny sportowe. Rinspeed MicroMAX jeśli daje radość kierowcy, to pojmowaną w dość osobliwy sposób. Spełnienie w nim znajdą jedynie ludzie marzący o karierze kierowcy autobusu, którzy jednak znaleźli inny sposób zarabiania na życie.

Ewidentną zaletą MicroMAXa ma być maksimum przestrzeni na niewielkiej powierzchni. Długość to zaledwie 3,6 m, ale w środku znajdzie się miejsce dla czworga pasażerów i jeden fotelik dedykowany dla dziecka. Układ jest typowo autobusowy. Obok kierowcy jest półka na drobiazgi (może na damską torebkę?). Pod nią jest miejsce na osobisty wózek sklepowy (??), wózek dla dziecka, czy lodówkę. W tylnej części znajdziemy półstojące miejsca dla pasażerów. Niestety wygląda na to, że tylna część wnętrza jest zamontowana na stałe i nie można jej zdemontować by powiększyć przestrzeń ładunkową.

Duża wysokość oznacza, że do samochodu pozornie sporo się zmieści, ale nie jest to auto dostawcze i bagaż jest niczym niezabezpieczony. Aby wykorzystać przestrzeń trzeba pakować wzwyż, a to nie zawsze jest możliwe. Niestety centralne drzwi oznaczają, że po załadowaniu auta nie będziemy w stanie zająć miejsca za kierownicą. Na koniec jeszcze jedno. MicroMAX mierzy 2,2 m wysokości, a to oznacza, że nie wjedziemy nim do części garaży. Wysokość drzwi garażowych zaczyna się od 2,1 m (powszechny standard).

Rinspeed MicroMAXRinspeed MicroMAX fot. Rinspeed

Wygląda więc na to, że Rinspeed stworzył samochód kompletnie bez sensu, w którym nawet pozorne zalety bardziej przeszkadzają, niż cokolwiek ułatwiają.

ZOBACZ TAKŻE:

Rinspeed BamBoo - promyk słońca

Elektryczny maluch Rinspeeda

Smart - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.