Urlop na desce lub w kajaku? Zadbaj o odpowiedni transport

Lato w pełni, a to oznacza, że chętnie korzystamy z aktywności nad wodą. O ile przewiezienie dmuchanego materaca lub kółka nie stanowi problemu, o tyle transport deski windsurfingowej lub kajaka już tak. Sprawdźmy, o czym należy pamiętać.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Z racji swoich sporych gabarytów sprzęt pływający jest szczególnie trudny do przewiezienia. Pod tym kątem zostawia w polu ten służący do uprawiania sportów zimowych. A wystarczy skorzystać z podobnych rozwiązań, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i pasażerom oraz pozostałym uczestnikom ruchu.

Zobacz wideo Klaudia Zwolińska ze srebrnym medalem w slalomie kajakowym, na Igrzyskach Europejskich! "To jest mój najważniejszy medal"

Co po pierwsze? Odpowiednie zabezpieczenie

Wprawdzie posiadacze dużych samochodów osobowych (kombi, van) mogą umieścić sprzęt w bagażniku po złożeniu tylnych siedzeń, wtedy jednak zabraknie miejsca dla pasażerów. Trafimy jednak na trudności związane z odpowiednim zabezpieczeniem deski. W razie wypadku może stanowić ona niebezpieczeństwo dla kierowcy.

Dlatego najlepiej postawić na bagażnik dachowy. Obok deski lub kajaku zmieści się jednocześnie wąski boks, do którego schowamy pozostały ekwipunek (wiosła, pianki, trapez).

Zabezpieczenie sprzętu w kilku krokach:

1. Solidne umocowanie do belki dachowej za pomocą uchwytów, po uprzednim włożeniu miękkich podkładek, które uniemożliwią ruch oraz zniszczenie transportu

2. Kajak lub deskę warto umocować na brzegu bagażnika - umożliwi to łatwiejszy dostęp i zyskamy też miejsce na maszt do windsurfingu

3. Przed umocowaniem sprzętu sprawdźmy, czy jego koniec nie uszkodzi szyby lub klapy bagażnika

4. Uchwyty należy przymocować w jednakowej odległości wzdłuż osi auta

5. Mocno dociągnąć taśmy mocujące i owinąć końcówki, jeśli chcemy uniknąć hałasu podczas jazdy.

Należy pamiętać, że taki transport upoważnia nas do zachowania szczególnej ostrożności. Unikajmy gwałtownych manewrów, a jazdę dostosujmy do panujących warunków atmosferycznych. Nie przesadzajmy również z nadmierną prędkością — jednocześnie nie przerazimy się nadmiernie wysokim spalaniem ze względu na wysokie opory powietrza. Co kilkadziesiąt kilometrów warto też sprawdzić mocowania sprzętu.

W świetle prawa. Pamiętajmy o tych przepisach

Zgodnie z polskim kodeksem drogowym przedmioty przewożone samochodem nie powinny wystawać poza jego bryłę. Wszystkie elementy dłuższe niż pojazd należy koniecznie oznakować – nieprzestrzeganie tego przepisu może skończyć się mandatem wynoszącym co najmniej kilkaset złotych. Sprzęt wystający z przodu wystarczy oznakować pomarańczową chorągiewką lub dwoma białymi i dwoma czerwonymi pasami, zaś z tyłu czerwonymi i białymi u ich końca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.