Samochody z zapomnianej bajki - TVR

Włodarze firmy TVR ogłosili kilka tygodni temu, że przestają produkować auta i przerzucają się na produkcję, teraz uwaga, bo padniecie z wrażenia, przenośnych turbin wiatrowych
TVR S4C TVR S4C TVR S4C

Początki

Jak do tego doszło? TVR narodziło się w 1947 roku z inicjatywy Trevora Wilkinsona, który w wieku 14 lat porzucił edukację, by zacząć pracę w warsztacie samochodowym w brytyjskim Blackpool. Gdy Wilkinson skończył 23 lata, zbudował swój pierwszy samochód ? tak w wielkim skrócie narodziła się firma TVR. Działała na rynku z większym lub mniejszym szczęściem i wybierała dla swoich modeli odważne imiona (o których nieco później). W 2006 z firmą było tak źle, że musiała się oddać bogatemu, rosyjskiemu i młodziutkiemu wówczas (24 lata) biznesmenowi Nikolayowi Smolensky'emu (to nie pierwszy zarządca tej firmy na przestrzeni lat).

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Grantura TVR Grantura TVR Grantura

From Russia with love

Miał on sporo planów i zapewniał, że pracuje nad nowymi modelami TVR, ale przez te kilka lat niewiele się działo. W czerwcu tego roku ogłosił, że wymagania klientów są za wysokie, by produkcja niszowych, ekstrawaganckich samochodów była opłacalna, więc zamknął firmę, a właściwie ją przebranżowił na produkcję turbin wiatrowych. Co za ironia - firma słynąca z dzikich, ekstrawaganckich i przesiąkniętych benzyną samochodów będzie teraz wytwarzać spokojne, delikatne i przesiąknięte ekologią wiatraki. No dobra, trudno, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i lepiej sobie przypomnieć te ekstrawaganckie maszyny.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Sagaris TVR Sagaris TVR Sagaris

Wszystkie odloty TVR

No dobrze, ale zanim powspominamy, opowiem o kilku, co by nie mówić, odlotach tej marki, które świadczą o jej oryginalności. TVR nie ma żadnych hamulców, jeśli idzie o projekty nadwozia, żadnych, absolutnie żadnych. Jeśli ma ochotę na przezroczysty spojler, skierowane na boki, częściowo widoczne wydechy i asymetryczny dach, po prostu to robi. Firma nie lubi ABS-ów, ESP, poduszek i innych systemów poprawiających bezpieczeństwo i właściwości jezdne, bo według niej psują frajdę z jazdy i wzbudzają w kierowcy zbyt dużo pewności siebie, a to nie jest dobre (sic!). Jeden z pierwszych modeli tej marki miał zegary przeniesione wprost z myśliwca Spitfire, a inny mógł się pochwalić nadwoziem zbudowanym przede wszystkim z masek z innych samochodów. Firma zapomina również o elementarnych zasadach ergonomii - klamki zewnętrze umieszcza w dolnej części obudowy lusterek, klamek wewnętrznych nie montuje (w wielu modelach jest nieoznaczony przycisk na desce rozdzielczej), cyfry na obrotomierzu pisze w odwrotnej kolejności, a wartości na prędkościomierzu nijak się mają do rzeczywistości (np. od 1 do 20).

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Cerbera TVR Cerbera TVR Cerbera

Kolejne odloty TVR

Aha - w niektórych modelach zegary widać nie tylko w górnej, ale też w dolnej części kierownicy, tuż pod miejscem, gdzie w zwykłych autach są zamknięte poduszki powietrzne. TVR nie przykładało się również do jakości. Silniki często nie odpalały, w czasie szybszej jazdy, przy otwartych bocznych szybach, odpadała tylna (ach, te podmuchy wiatru), a wiele elementów sprawiało wrażenie, że zaraz odpadnie (maska, wycieraczki), natomiast jakość wykończenia nigdy nie zachwycała (ślady kleju na desce, postrzępione nitki na fotelach, tego typu sprawy).

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Grantura TVR Grantura TVR Grantura

Grantura

Pierwszy model w historii to Grantura. Od 1958 do 1967 roku powstało kilka wersji tego modelu, ale żadna z nich nie była produkowana na masową skalę (powstawało kilkanaście, maksymalnie kilkaset sztuk). Konstrukcyjnie Grantura to mix części z modeli Aston Martina, BMC, Volkswagena, Triumpha i Forda, a osobowościowo to bardzo oryginalny model. Choćby taki bagażnik - nie miał klapy, więc i zakupy, i koło zapasowe trzeba było wyciągać przez przednie drzwi. Skąd takie rozwiązanie? Może po prostu zabrakło miejsca na zawiasy? Spójrzcie na zdjęcie - Grantura jest przecież niewiele większa niż Mini.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Trident TVR Trident TVR Trident

Trident

Trident to pierwsze TVR z silnikiem V8 (Grantura miała R4). Powstały trzy sztuki coupé i jedno cabrio, po czym zostały rozebrane na części, bo TVR był w finansowym dołku. Kilkanaście lat później ponownie złożono jeden egzemplarz i obecnie jest on w Kalifornii, a drugi przechodzi renowację w Belgii. Jeśli więc kiedyś usłyszycie, że na przykład taki Lamborghini Reventon jest ultra rzadki (powstało 20 sztuk), to przypomnijcie sobie o tym modelu TVR, a wtedy słusznie uznacie, że 20 sztuk to masówka.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Griffith TVR Griffith TVR Griffith

Griffith

Jak już mowa o silnikach V8, to oddajmy sprawiedliwość modelowi Griffith, bo to on był tak naprawdę pierwszym modelem tej firmy z silnikiem V8 (od Forda), który doczekał się produkcji seryjnej. Przy okazji zdefiniował charakter modeli tej marki - ponętne nadwozie, napęd na tył, mocny silnik i żadnych wspomagaczy komfortu i poprawiaczy jazdy. Efekt? Jeden z amerykańskich motocyklistów biorących udział w wyścigach stwierdził, że bezpieczniej czuje się na motocyklu, jadąc z dużą prędkością na torze Daytona niż za kierownicą Griffitha stojącego w garażu. Wyobrażacie więc sobie porywczość i hardcore'owość tego modelu, prawda? I jeszcze jedno - Griffith najpierw produkowany był w latach 60., a potem powrócił w latach 90. (młodszy model na zdjęciu).

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Tasmin TVR Tasmin TVR Tasmin

Kliny

Wedge - tak określano większość modeli TVR z lat 80. Wedge oznacza po angielsku klin i chyba łatwo zauważyć, że nazwa jest jak najbardziej trafna. Auta z tej serii były klinowate, że ho! Dostępne były jako dwuosobowe coupé i cabrio oraz jako czteroosobowy liftback, a pod maskami miały silniki 4-, 6- lub 8-cylindrowe dostarczane przez wielu producentów. Najładniejszy z nich jest Tasmin (na zdjęciu), ale najrzadszy i najszybszy to model 420S (304 KM, siedem wyprodukowanych egzemplarzy).

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Chimaera TVR Chimaera TVR Chimaera

Chimeryczny TVR

Głównym modelem lat 90. była Chimaera. Nazwa nawiązuje do Chimery, znanego z mitologii greckiej potwora ziejącego ogniem, który miał głowę lwa, ciało kozy i ogon węża. Chimaera była nieco chimeryczna - podwozie dzieliła z Griffithem, a silnik V8 (rożne wersje od 243 do 345 KM) pochodził z Rovera.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Cerbera TVR Cerbera TVR Cerbera

Cerbera

Warto też pamiętać o modelu Cerbera. Nazwa też ma greckie korzenie (Cerber to trzygłowy pies, który strzegł wejścia do świata zmarłych), ale nie to jest najważniejsze. Ówczesnym właścicielem TVR był Peter Wheeler i o ile Cerbera była jego trzecim modelem (Griffith i Chimaera były wcześniej), to był pierwszym modelem coupé (poprzednie to cabrio), pierwszym czteromiejscowym (oba wspomniane wcześniej były dla dwóch osób) i pierwszym z silnikiem produkcji TVR (R6 i V8).

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

TVR Sagaris TVR Sagaris TVR Sagaris

Sagaris

Sagaris - co warto o nim wiedzieć? Ma silnik R6 o mocy 385 KM, setkę zalicza w 4 s i rozpędza się do prawie 300 km/h, ale i tak największe wrażenie robi to, jak wygląda. Te wloty, te wydechy na widoku, to czyste szaleństwo widoczne w oczach, tj. przednich światłach! To prawdziwa bestia, a nie udomowiony ratlerek. Oczywiście, jak każdy inny model tej marki, nie ma poduszek i elektronicznych wspomagaczy tego i tamtego, ale za to proponuje szalone rozwiązania z zakresu ergonomii (nie ma szansy, by wsiąść do auta i ruszyć bez przeczytania instrukcji obsługi). Fascynująca maszyna! Jestem przekonany, że żadna turbina wiatrowa nie wywoła u nas tylu emocji co ten i pozostałe modele TVR.

Filip Otto

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

Top 10 - fascynujące limuzyny z przeszłości

TOP 10 | Super SUV-y

Więcej o:
Komentarze (15)
Samochody z zapomnianej bajki - TVR
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: juzek

    Oceniono 25 razy 23

    Jako posiadacz jnternetu o prendkości 2MBit powiadam:

    MOŻNA ŚMIAŁO DAWAĆ KILKANAŚCIE ZDJĘĆ NA JEDNEJ STRONIE.
    MOJE ŁĄCZE TO WYTRZYMA.

  • Gość: zdziwiony

    Oceniono 11 razy 11

    Czy ktoś z redakcji jest w stanie mi wytłumaczyć o co chodzi z ostatnią pustą stroną w każdym artykule... Czy ktoś ma problemy z liczeniem?

  • Gość: Xsi

    Oceniono 7 razy 7

    Pisząc o TVR, nie wspomnieć o modelu Cerbera Speed 12? Dziwne, w końcu to był największy odlot TVR-a. Uznać że ich własne dzieło jest zbyt niebezpieczne i sprzedać tylko 1 sztukę ... Epic :D

  • 4epb

    Oceniono 2 razy 2

    Mnie zawsze fascynował TVR cerbera speed 12, jeden z najszybszych i najgorzej trzymających się drogi samochodów z historii

  • Gość: tom

    Oceniono 2 razy 2

    Sagaris to było prawdziwe dzieło sztuki. Kiedyś, na jakimś portalu motoryzacyjnym, może nawet tu, przeczytałem, że podobno jakiś aktor z Krakowa go miał. Ktoś coś wie ?

  • Gość: stanczyk

    0

    ... samochody dla wariatow ... wypas !

  • Gość: .

    Oceniono 4 razy 0

    TVR griffith ma tylne lampy od vectry A tylko montowane do góry nogami.

  • Gość: 666

    0

    Sagaris wspaniałe auto, kiedyś był test chyba w V-max , auto bardzo właśnie chwalili że wszystko zależy od umiejętności kierowcy, a w innym teście, nie pamiętam już gdzie, ale narzekali że trudno się jeździ...., jeszcze można było coś napisać o współczesnym modelu Tuscon, nawet w kilku filmach się pojawiał ;)

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 4 razy 0

    No ja nie wiem czy wiatraki są takie spokojnie. Niech redaktor sam zaprojektuje wiatrak np. o średnicy 30 metrów. To nie jest takie łatwe. Z resztą dlatego wiatraki są takie drogie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX