Samochody filmowych nieudaczników

08.06.2012 11:40
Znowu w życiu mi nie wyszło... Czasem każdy z nas może zaśpiewać słowa piosenki Budki Suflera. Niektórzy filmowi bohaterowie mogliby wytatuować sobie ten wers na czole. Zobacz czy auta którymi jeździli były równie żałosne co oni sami...
1 Głupi i głupszy - samochód w psim ubranku Głupi i głupszy - samochód w psim ubranku Głupi i głupszy - samochód w psim ubranku

Głupi i głupszy - samochód pies

Wśród głupich i głupszych filmów Głupi i głupszy jest najgłupszy najlepszy. A samochód jakim się poruszali bohaterowie równie idiotyczny co cała reszta. Psie ubranko dla vana i bak schowany pod łapą to szczegóły dopracowane do perfekcji, dzięki czemu film śmieszy w każdej sekundzie.

2 Jaś Fasola - Mini Jaś Fasola - Mini Jaś Fasola - Mini

Jaś Fasola - Mini

Jaś Fasola to jeden z największych filmowych nieudaczników po tej stronie Atlantyku. A już z pewnością na Wyspach. Dlatego nie potrafimy zrozumieć czemu jeździ na co dzień całkiem fajnym autkiem. Oczywiście drzwi zamykane na kłódkę i specjalna poduszka dla misia (jeździ w pasach!) czynią go choć trochę innym, ale to wciąż fajne stare Mini.

3 Scooby Doo - The Mystery Machine Scooby Doo - The Mystery Machine Scooby Doo - The Mystery Machine

Drużyna Scooby Doo - The Mystery Machine

Kolejny van na naszej liście, a to oznacza, że vany - zwłaszcza te amerykańskie - nie mogą być fajne. Prowadzą się jak furmanki, chleją hektolitry paliwa i jeżdżą nimi dziwne typy. Wyjątek stanowi Drużyna A, co tylko potwierdza regułę.

4 Gang Olsena - Chevrolet Biscayne Gang Olsena - Chevrolet Biscayne Gang Olsena - Chevrolet Biscayne

Gang Olsena - Chevrolet Biscayne

Wszyscy chyba mieliśmy nadzieję, że Olsenowi i jego kumplom kiedyś w końcu dopisze szczęście i któryś ze skoków wypali. Do końca. Niestety cała trójka wraz z przyległościami to typowi pechowcy. Dlaczego więc jeździli czadowym Chevroletem? Winni są Duńczycy. Jeżdżą na rowerach, nie produkują żadnych samochodów, a wręcz ich nienawidzą (mają tam 200% podatek na samochody, przez co w Danii są one najdroższe w Europie), więc wsadzając gang Olsena do rozpadającego się i paliwożernego Biscayne'a myśleli, że będzie to zabawne. A to akurat było fajne. Poniżej scena gdzie gang "pożyczył" inne auto.

5 Nic śmiesznego - Maluch Nic śmiesznego - Maluch Nic śmiesznego - Maluch

Adaś Miauczyński - pomarańczowy maluch

Komuż wiatr bardziej w oczy wiał, niż Adasiowi Miauczyńskiemu w filmie Nic śmiesznego. Jego podskakujący, grzechoczący, karłowaty pierdziel to motoryzacyjne zobrazowanie jego życia. Niby śmiesznie, a jednak nic śmiesznego.

6 Clark Griswold i jego Wagon Queen Family Truckster Clark Griswold i jego Wagon Queen Family Truckster Clark Griswold i jego Wagon Queen Family Truckster

Clark Griswold - Wagon Queen Family Truckster

Clark Griswold jeździł różnymi autami, ale jedno warte jest szczególnej wzmianki. To Wagon Queen Family Truckster, najbardziej obciachowe kombi wśród rodzinnych obciachowych kombiaków. Zielony Truckster powstał w oparciu o seryjnego Forda LTD Country Squire (79-91) specjalnie na potrzeby filmu, ale do dziś ma zagorzałych fanów.

7 Rysio z Klanu - Ford Sierra taxi Rysio z Klanu - Ford Sierra taxi Rysio z Klanu - Ford Sierra taxi

Rysio z Klanu - Ford Sierra Taxi

Na koniec najsłynniejszy taksówkarz w Polsce i jego samochód, czyli Rysio z Klanu i "niezawodny" Ford Sierra. Ale ponieważ śmierć Rysia nie miała nic wspólnego z motoryzacją postanowiliśmy uraczyć Was fragmentem innego serialu:

Przyznać musicie, że zabić się wjeżdżając w pudła tekturowe i nawet nie uszkadzając przy tym auta to prawdziwa sztuka...

Komentarze (40)
Samochody filmowych nieudaczników
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: edix66

    Oceniono 33 razy 31

    Al Bundy i jego Dodge to gdzie ?

  • Gość: Wombat

    Oceniono 21 razy 19

    Co niby potwierdza wyjątek z vanem drużyny A? Nic nie potwierdza. Gdyby to idiotyczne powiedzenie miało sens, tym lepsza byłaby reguła im więcej miałaby wyjątków!

    A samo powiedzenie wywodzi się ze staroangielskiego, gdzie miało inne, znacznie bardziej logiczne znaczenie... W obecnym angielskim - an exception proves the rule - znaczy to samo, co po polsku, czyli nonsens. Natomiast "to prove" (udowadniać) wywodzi się ze staroangielskiego "provan" czyli testować, sprawdzać. Czyli w oryginale powiedzenie głosiło, że wyjątek TESTUJE regułę. I wtedy miało sens :-)

    Pozdrowienia dla prof. Jerzego Wełny, który prowadził zajęcia z historii angielskiego i przytoczył ten przykład na jednych zajęciach. Z całości niewiele pamiętam (poza kilkoma zdaniami w staroangielskim, no i poza tym, że porafię mniej więcej przeczytać "Canterbury Tales" Chaucera w oryginale, czyli tzw. middle English - angielskim średniowiecznym), ale ten przykład zapadł mi w pamięć, gdyż owo przysłowie zawsze kłóciło się z moim poczuciem logiki ;-)

  • Gość: gfg

    Oceniono 17 razy 15

    polecam zrobić ( bo przecież trudno to nazwać napisaniem ) artykuł o 1000 psich kupach w 1000 odsłonach jaki to by był impruwment. Pomyśl nieudaczniku autorze

  • prawdziwy.stefan

    Oceniono 22 razy 10

    Gdzie mogę kliknąć MINUS przy artykule? Bo nigdzie nie mogę znaleźć.
    DNO.

  • prawdaczasu

    Oceniono 12 razy 10

    "samochód jakim się poruszali bohaterowie równie idiotyczny co cała reszta"

    Wprawdzie nie oglądałem żadnego z filmów, ale patrząc na zdjęcie pierwsze, samochód-pies budzi we mnie dużo radości, ciepła i sympatii.

  • Gość: m

    Oceniono 10 razy 8

    a gdzie moje Polo ??????????????????????????????????????

    Hehe :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX