Kolejny kierowca padł ofiarą metody na zaliczkę. Oszuści wyciągnęli 1000 złotych

Tym razem to "tylko" tysiąc złotych, ale nadmierna ufność 35-latka z Ciechanowa mogła się zakończyć znacznie gorzej. Tak ucieszył się na zakup wymarzonego używanego samochodu, że wpłacił oszustom zaliczkę.

O oszustwach i złodziejach piszemy regularnie na stronie głównej gazeta.pl. Ku przestrodze. Każda nagłośniona sytuacja to szansa, że komuś w przyszłości zapali się lampka ostrzegawcza i nie wpadnie w sidła oszustów i złodziei. Ci są sprytni i raz za razem wymyślają kolejne pomysły, zwykle bazując na roztargnieniu ofiar. Tak jest ze słynną kradzieżą na butelkę, podszywaniem się pod policję (zapłać mandat) lub Orlen (zainwestuj) i skłanianie do klikania w niebezpieczne linki. Podobnie działa metoda na zaliczkę, a jej ofiarą padł pewien 35-latek z Ciechanowa.

Zobacz wideo W dziupli rozbierali ukradzionego japońskiego SUV-a. Wtedy z wizytą wpadła policja

Zakup samochodu używanego. Sprawdź dwadzieścia dwa razy zanim przelejesz pieniądze

W poniedziałek (19.09) do Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie zgłosił się 35-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, który powiadomił, że został oszukany podczas zakupu samochodu. Mężczyzna kilka dni temu zainteresował się zamieszczonym na internetowym portalu aukcyjnym ogłoszeniem o sprzedaży samochodu w atrakcyjnej cenie

- czytamy w jednym z nowszych komunikatów policji. Mężczyzna dał się wmanewrować w stary przekręt. Oszust podszywał się pod handlarza używanych samochodów, mamił dobrą ceną, a kontakt z potencjalnym klientem był zapewne wzorowy. Na tyle, że 35-letni mężczyzna z Ciechanowa zdecydował się na zakup.

Oszust przez telefon przekonał go jednak do wpłacenia zaliczki w wysokości tysiąca złotych. Panowie umówili się na odbiór samochodu i podpisanie umowy następnego dnia. Skoro o tym piszemy, to już wiecie, jaki był finał całej akcji. Po wpłaceniu zaliczki kontakt się urwał, a "handlarz" stał się nieosiągalny. Do odbioru samochodu nie doszło, a zaliczka przepadła. Na pocieszenie można tylko powiedzieć, że dobrze, że skończyło się tylko na tysiącu złotych.

Żniwa oszustów i naciągaczy. Wysokie ceny to dla nich dobry czas

Bardzo niedawno pisaliśmy o raporcie brytyjskiej Grupy Doradczej ds. Bezpiecznego Handlu Pojazdami VSTAG. Duże opracowanie znajdziecie w odnośniku powyżej. Tam zwrócono uwagę, że inflacja i dynamicznie wysokie ceny skłaniają kierowców do nierozsądnych wyborów. Coraz częściej nierzetelni, ale także fałszywi handlarze, oferują używane samochody nawet o połowę taniej niż powinny kosztować. Wiele osób łapie się na taki haczyk i nawet nie robi tak podstawowej rzeczy, jak sprawdzenie historii pojazdu. Prawie połowa przepytanych (dokładnie 47 proc.) z góry zapłaciłaby za samochód bezpośrednio ze swoich kont bankowych, aby tylko zapewnić sobie lepszą ofertę. 

Scenariusze są dwa, a drugi z nich przytrafił się mieszkańcowi Ciechanowa:

  • Traficie na nierzetelnego/nieuczciwego handlarza i wmanewruje was w zakup samochodu, z którym będą potem same kłopoty. Na okazyjnej cenie tylko stracicie pieniądze.
  • Traficie na handlarza-widmo jak 35-latek z Ciechanowa. Po wpłacie jakichkolwiek pieniędzy kontakt się urwie.

Metoda na zaliczkę. Jak się bronić? Co powinno być lampką ostrzegawczą?

Zbyt dobra cena zawsze powinna skłonić do zastanowienia się. To najprostszy sposób oszustów na zainteresowanie potencjalnej ofiary. - Apelujemy o zachowanie ostrożności i dokładne sprawdzanie wiarygodności sprzedających. Oferty sprzedaży towarów w zaniżonej cenie nieodpowiadającej wartości rzeczywistej powinny wzbudzić naszą podejrzliwość - komentuje policja. Ma też te same rady, na które na pewno natknęliście i na Moto.pl, i na innych motoryzacyjnych serwisach.

Pamiętajcie, by przy zakupie samochodu zawsze należy dążyć do kontaktu osobistego i możliwości obejrzenia auta. Trzeba też od handlarza wyciągnąć, jak najwięcej informacji (np. numer VIN, jakieś dokumenty) i je zweryfikować. Unikajcie też jakichkolwiek zaliczek i płatności z góry. - Każdy sposób wywarcia na nas presji czasu, pośpiechu, szybkiego sfinalizowania transakcji powinien wzmóc naszą czujność - dodają policjanci.

Wydaje się to oczywiste, ale zakup samochodu to bardzo stresująca decyzja, ważąca na całym domowym budżecie. Oszuści próbują wykorzystać właśnie te emocje.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.