Dacia Duster II. Jak się spisuje najtańszy SUV po kilku latach eksploatacji?

Podczas 12 lat obecności w Europie dwóch generacji Dustera, do klientów trafiło ponad 2 miliony egzemplarzy. Ten wynik wyśrubuje aktualna wersja po modernizacji, z nowymi logotypami i bardziej zaawansowanymi multimediami. Niemniej, model debiutujący w 2017 ma też sporo do zaoferowania, a jego cena przed sześcioma laty zaczynała się od 39 900 zł. Dziś za tę kwotę nie kupimy już samochodu w salonie, ale z pomocą służy rynek wtórny. Prześwietlamy bestsellerowy model.

O ile pierwsze wcielenie było dość siermiężne, o tyle w drugim sytuacja wygląda znacznie lepiej. Zwłaszcza z zewnątrz, gdzie w bogatszych wersjach pojawiły się między innymi LED-owe reflektory, a także całkiem mocne, doładowane odmiany silnikowe.

Dacia Duster - wymiary

Do tego Dacia ociera się rozmiarami o klasę kompaktową. Ma 434 cm długości, 180,5 szerokości i 168 wysokości. Rozstaw osi wynosi 267,5 cm. Ma również prześwit na poziomie 21 cm, co w połączeniu z panelami ochronnymi karoserii i opcjonalnym napędem na cztery koła, pozwala poważnie myśleć o eksploatacji na nieutwardzonych szlakach. Ponadto, większość Dusterów opuściła salony na aluminiowych felgach w rozmiarze 16 lub 17 cali. W bazowych specyfikacjach spotykamy stalowe koła z kołpakami. Po latach trudno się przyczepić do powłoki antykorozyjnej. Rdzewieją egzemplarze po nieudolnych i wykonanych niskim kosztem naprawach. Jeśli już się pojawi, najczęściej atakuje podwozie, dlatego warto je przejrzeć przed kupnem.

Zobacz wideo Ku przestrodze. Pieszy zderzył się z autobusem

Dacia Duster - bagażnik. Niezła przestrzeń i przeciętne materiały

Duster to przestronne i całkiem wygodne auto. W dwóch rzędach zmieścimy czterech dorosłych podróżnych. Bagażnik w standardowej konfiguracji mieści 478 litrów. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, jego pojemność rośnie do 1614 l. Na pokładzie nie brakuje też przydatnych schowków. Jeden z nich to funkcjonalna szuflada pod fotelem pasażera. Jakość materiałów wykończeniowych prezentuje przeciętny poziom, ale auto nadrabia dość solidnym montażem. Niemniej, w samochodach z przebiegami powyżej 100 tysięcy kilometrów, niektórzy użytkownicy narzekają na lekkie skrzypienie nacierających na siebie plastików. Do tego nie przekonuje wyprofilowanie foteli.

Co prawda przestrzeni nie brakuje dla czwórki dorosłych, ale w dłuższej trasie będziemy narzekać na kształt oparć. To samo tyczy się szybszej jazdy w zakrętach. Na szczęście, do tego akurat układ jezdny Dacii nie zachęca.

Dacia Duster II - wyposażenie

Dostępu do wnętrza Dacii może strzec bezkluczykowy system. Na długiej liście wyposażenia znajdziemy też wiele gadżetów. Układ multimedialny bazuje na 7, a w poliftowej odmianie na 8-calowym ekranie dotykowym (od 2020). W topowej specyfikacji oferuje nawigację i bezprzewodową łączność ze smartfonami opartymi na Apple CarPlay oraz Android Auto. Na parkingu i poza utwardzonymi szlakami przyda się zestaw kamer o zasięgu 360 stopni. Nie wszystkie przeszkody da się dostrzec z pozycji fotela kierowcy. Docenimy też podgrzewane fotele, układ wspomagania parkowania tyłem czy dodatkowe dwa gniazda USB w drugim rzędzie. Warto zatem szukać dobrze wyposażonych egzemplarzy. Pokładowa elektronika nieźle znosi próbę czasu. Niewielkie usterki wyeliminujemy kosztem kilkuset złotych.

Dacia Duster IIDacia Duster II fot. Piotr Mokwiński

Dacia Duster II – opinia, silniki, usterki. Spora paleta jednostek napędowych

Z uwagi na normy WLTP, paleta jednostek Dustera mocno ewoluowała. Obecnie, ofertę silnikową otwiera benzynowe, 90-konne 1.0 TCe sprzężone z manualną, 6-stopniową przekładnią. Bardziej wymagający kierowcy mogą postawić na 1.3 TCe o mocy 130 lub 150 KM. Topowe wersje łączą się z napędem na obie osie, a benzynowa z dwusprzęgłową skrzynią EDC. Propozycja dla oszczędnych to odmiana 1.0 TCe o mocy 100 KM. Została wyposażona w fabryczną instalację LPG. Zużywa niewiele ponad 6,5 l paliwa w cyklu mieszanym, co oznacza wydatek na poziomie około 20 złotych za przejechanie 100 km. Fabryczny gaz to blisko 20 procent używanych aut w gamie rumuńskiego SUV-a. Układ trafnie dobrany i nieznacznie podnoszący osiągi. Jednostki regularnie serwisowane nie sprawiają nieprzewidzianych niespodzianek. Wystarczą im systematyczne wymiany oleju co 10-15 tysięcy kilometrów i zestawu rozrządu co 100 tysięcy kilometrów. Jeśli padnie turbo, przygotujmy się na kwotę rzędu 1500 złotych.

Jeżeli popatrzymy na auta z pierwszych lat produkcji, znajdziemy tam chociażby 1.6 SCE o mocy 115 KM. To pancerny motor nie wymagający przesadnej troski. W nim również spotkamy opcjonalną instalację LPG. Nie grzeszy dynamiką i zużyciem paliwa, ale bolączki rekompensuje długowieczności. Ciekawą alternatywą pozostaje również 1.2 TCe generujący 125 KM. Doładowany silnik pojawił się również w wielu modelach Renault.

Dacia Duster II - diesel

Ogromną popularnością cieszy się produkowany od dwóch dekad diesel 1.5 dCi o mocy 90, 95 i 110 i 115 KM. Wyposażony jest w bezpośredni wtrysk common-rail oraz turbosprężarkę ze stałą geometrią łopat. O ile pierwsze lata tego silnika były wyjątkowo problematyczne i kosztowne, o tyle udoskonalony motor nie odstaje od rywali w tej klasie pojemnościowej. Podobnie jak jednostki konkurencji, tak i tu spotkamy zapychający się DPF. W egzemplarzach użytkowanych głównie w trasie, potrafi wytrzymać do 200 tysięcy kilometrów. Jego regeneracja pochłonie 1200-1500 zł. Montaż nowego to ponad 3 tysiące zł. Sam motor zapewnia natomiast wystarczającą dynamikę, spalając przy tym symboliczne ilości oleju napędowego. Wprawny kierowca z łatwością zbliży się do 4 litrów na setkę poza miastem i 6 l w korkach. Topowe specyfikacje mogły mieć 4x4 i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię EDC z suchymi sprzęgłami. Ta cechuje się kosztami zbliżonymi do DSG Volkswagena, ale pojawiają się nieco później.

Zawieszenie Dustera wykorzystuje kolumny McPhersona z przodu i belkę skrętną przy tylnej osi. Najszybciej zużywają się wszelkie łączniki i inne gumowe elementy. Ich wymiana to kilkadziesiąt złotych, a dostęp do części nie pozostawia wiele do życzenia. Brak zaawansowanej elektroniki również przekłada się na względny spokój. W Dusterze nie stwierdzono poważnych chorób.

Jak się jeździ Dusterem?

Dacia ma w sobie odrobinę off-rodowego ducha, co potwierdza nie tylko spory prześwit, lecz również miękko zestrojone zawieszenie. Auto nieźle tłumi nierówności, choć na tych poprzecznych wkrada się nerwowość i niepokojące dźwięki. W lekkim terenie radzi sobie bez zarzutu. Koleiny, błoto, głębokie kałuże lub piasek – na takim podłożu Duster wychodzi obronną ręką. Bez trudu pokonuje również wysokie krawężniki w mieście, gdzie crossovery widać najczęściej. W zakrętach rumuński samochód jest średnio stabilny i ma dość mocno wspomagany układ kierowniczy, co dodatkowo utrudnia wykonywanie dynamicznych manewrów. W trasie nie przekonuje wyciszeniem, ale doładowane motory odwdzięczają się akceptowalnym zużyciem paliwa.

Dacia Duster IIDacia Duster II fot. Piotr Mokwiński

Dacia Duster II – ceny, sytuacja rynkowa

Kup zadbanej i pochodzącej z polskiej sieci sprzedaży Dacii będzie dość prostym zadaniem. Duża popularność modelu przekłada się na liczbę używanych egzemplarzy z pewną historią serwisową. Dominują wersje benzynowe, a 20 procent z nich dysponuje fabryczną instalacją LPG. Podobną podażą cechują się warianty wysokoprężne.

Niestety, na niskie ceny nie mamy co liczyć, choć wciąż są na lepszym poziomie, niż chociażby Mitsubishi ASX-a czy Suzuki S-Crossa. Próg wejścia wiąże się z wysupłaniem z portfela przynajmniej 50-55 tysięcy złotych. Tym samym, jeśli ktoś kupił Dustera w przeciętnej wersji wyposażeniowej, wcale na nim nie stracił. Najlepszy budżet na Dacię to około 65-70 tysięcy zł.

Dacia Duster II – opinia Moto.pl

Duster to propozycja dla osób szukających dość „taniego", przestronnego i komfortowego crossovera z opcjonalnym napędem na cztery koła, zwiększonym prześwitem i możliwością bezpiecznego zjechania z utwardzonych szlaków. Na asfalcie nie grzeszy precyzją, ale zapewnia względną wygodą dla czterech dorosłych i niezły poziom dodatków z zakresu bezpieczeństwa. Jego awaryjność nie odstaje od rywali, a koszty eksploatacji nie zrujnują domowego budżetu. To ciekawa propozycja dla osób poruszających się po dziurawych drogach. Polecamy wariant z fabrycznym LPG i ropniaki. Tych ostatnich wkrótce może zabraknąć, a są wyjątkowo oszczędne i do 200-250 tysięcy kilometrów nie sprawiają zauważalnych problemów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.