Zaczynamy sezon. Szukamy ciekawego kabrioletu za 50 tysięcy zł. Kilka pewniaków

Wiosna w pełni. To idealny czas na początek sezonu dla kabrioletu. Przez te kilka słonecznych miesięcy w naszej części Europy, także możemy delektować się jazdą bez dachu nie tylko w weekendy. Z budżetem w wysokości 50 tysięcy złotych wybór mamy całkiem spory. Obok rasowych, sportowych propozycji od BMW, Nissana czy Chevroleta, znajdziemy także spokojniejsze modele.

Wbrew pozorom, auta z otwieranym dachem możemy eksploatować przez cały rok. Nowoczesne modele zapewniają wysoki poziom szczelności i dysponują wydajnym ogrzewaniem, przez co nawet w chłodne dni, da się wytrzymać na pokładzie takiego pojazdu. Nieoceniona jest natomiast radość przy temperaturze przekraczającej 20 stopni. Bliskość z naturą warta jest każdych pieniędzy, a za 50 tysięcy możemy też trochę powybrzydzać. Oto osiem propozycji.

Więcej porad dla kierowców znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

BMW Z4 E85

Za 50 tysięcy złotych kupimy między innymi pierwszą generację BMW Z4 E85 produkowaną w amerykańskich zakładach marki w latach 2002-2009. Dynamicznie narysowane nadwozie także dziś może się podobać i nie ma problemów z korozją. Dwuosobowe wnętrze nie rozpieszcza przestrzenią, choć osoby do wzrostu 190 cm zmieszczą się bez trudu. Za kierownicą siedzi się nisko, co pozwala dokładnie wyczuć zachowanie auta w trudnych sytuacjach. Jakość zastosowanych materiałów prezentuje wysoki poziom. Wyposażenie obejmuje klimatyzację, elektrycznie składany, tekstylny dach, komputer pokładowy i przyzwoite nagłośnienie.

Napęd trafia tylko tylne koła. Do dyspozycji są sześciocylindrowe silniki 2.0 150 KM, 2.2 170 KM, 2.5 177-218 KM oraz 3.0 231-265 KM. BMW potrafi efektownie jeździć poślizgami, a na mokrej nawierzchni pomoże elektronika.

Zobacz wideo Pijany kierowca? Okazało się, że jadący szlaczkiem mężczyzna ma niskie stężenie glukozy we krwi

Porsche Boxster I

Ciekawą propozycją dla odważnych jest Porsche Boxster pierwszej generacji. Złośliwie nazywany Porsche dla ubogich, produkowany był od 1996 do 2004. Najmniejszy w gamie kabriolet zdobył światowe rynki, także za sprawą atrakcyjnej ceny, nie odbiegającej przesadnie od produktów Mercedesa czy BMW. Wnętrze mieści dwie osoby tylko z podręcznym bagażem. Wyposażenie obejmuje sportowe fotele, klimatyzację, skórzaną tapicerkę, dopracowane nagłośnienie i podstawowe systemy bezpieczeństwa.

Wzorem innych modeli z tego segmentu, Boxster dysponuje wyłącznie napędem na tylne koła. Napęd stanowią oczywiście umieszczone z tyłu, wolnossące silniki sześciocylindrowe typu boxer. Do dyspozycji mamy 2.5 204 KM, 2.7 220-227 KM oraz 3.2 256-265 KM. Radość z jazdy gwarantowana.

Porsche Boxster IPorsche Boxster I fot. Porsche

Mazda MX-5 III

W zasięgu naszego budżetu jest również trzecia generacja Mazdy MX-5. Japoński roadster produkowany był od 2005 do 2014. W ofercie znalazł się wariant z klasycznym, elektrycznie składanym materiałowym dachem lub mniej popularna, lecz bardziej praktyczna wersja ze stalowym hardtopem. Niewielkie rozmiary MX-5 są jej znakiem rozpoznawczym, podobnie jak niska masa własna. Kabina skrojona jest dla dwóch dorosłych osób o wzroście do 185 cm. Materiały wykończeniowe są dobrej jakości, z wyjątkiem twardych plastików. Na liście dodatków wymienić możemy elektrycznie sterowane szyby, podgrzewane fotele, klimatyzację i radio z CD.

Moc oczywiście trafia tylko na tylne koła poprzez pięcio lub sześciobiegową przekładnię manualną, bądź powolny, sześciobiegowy automat. Do napędu przewidziano dwa czterocylindrowe silniki 1.8 126 KM i 2.0 160 KM.

Opel GT II

Przy odrobinie szczęścia, za 50 tysięcy złotych kupimy także ostatniego szalonego Opla – model GT. Drugie wcielenie GT produkowane było w Stanach Zjednoczonych od 2007 do 2009. Jego bliźniakami są Saturn Sky i Pontiac Solstice. Dynamicznie narysowany roadster jest totalnie niepraktyczny, a producent nawet nie udaje, że bagażnik ma jakąkolwiek funkcjonalność. To przecież samochód wyłącznie do dawania czystej radości z jazdy. Długa maska, kabina i krótki bagażnik, przywodzą na myśl iście sportowe konstrukcje. Wnętrze zapewnia wystarczającą ilość miejsca dla dwóch osób oraz bogate wyposażenie, w tym: automatyczną klimatyzację, dopracowane nagłośnienie, skórzaną tapicerkę i sportowe fotele. Rzecz jasna, zastosowane plastiki są tandetne.

Sercem Opla GT jest dobrze znany, czterocylindrowy silnik 2.0 Turbo Ecotec o mocy 264 KM. Moment obrotowy trafia tylko na tylne koła. W doświadczonych rękach, kabriolet będzie bardzo skuteczny na drodze.

Volvo C70 II

Ciekawą propozycją jest druga generacja Volvo C70. Kabrioletu, który z powodzeniem możemy eksploatować całorocznie. Szwedzka konstrukcja produkowana była od 2005 do 2013. Zbudowano ją na bazie płyty podłogowej P1 znanej z modeli C30, S40 i V50. Estetyczne nadwozie wyróżnia się brakiem problemów z korozją, niezależnie od wieku. Teoretycznie, wnętrze przewidziano dla czterech osób. Istotnie, na kanapie awaryjnie zmieszczą się niewysokie osoby. Podróż w pierwszym rzędzie to istny relaks, zwłaszcza po zdjęciu dachu. Wyposażenie obejmuje szereg systemów bezpieczeństwa, klimatyzację, skórzaną tapicerkę, nawigację i dopracowane multimedia.

C70 nie przejawia sportowych zapędów, nie przeszkadza więc przedni napęd. Paleta silnikowa zawiera pięciocylindrowe benzyniaki 2.4 140-170 KM i 2.5 Turbo 230 KM. Do dyspozycji są również oszczędne diesle. To 2.0 z koncernu PSA 136 KM i pięciocylindrowe, szwedzkie konstrukcje 2.0 150-177 i 2.4 180 KM.

Audi A5 I

Kolejnym modelem z tego segmentu, pozbawionym krzty sportu w większości wersji, jest pierwsza generacja Audi A5. Auto wyposażono w składany elektrycznie, tekstylny dach – produkcja trwała w latach 2007-2016. Perfekcyjne zabezpieczenie antykorozyjne dorównuje Volvo, podobnie jak wytrzymałość wnętrza. Kabinę zaprojektowano tak samo jak w innych modelach marki - poprawnie, z użyciem dobrych materiałów. O ile podróż na fotelach jest niezwykle komfortowa, o tyle kanapę należy traktować jako miejsce na bagaże lub bardzo awaryjne siedzisko.

Większość odmian dysponuje przednim napędem, zaś opcjonalnie serwowano stały napęd na cztery koła quattro. Pod maskę trafiały benzynowe silniki 1.8 TFSI 160-170 KM, 2.0 TFSI 180-225 KM, 3.0 V6 TFSI 272-333 i 3.2 FSI 265 KM. W ofercie znajdziemy też diesle 2.0 TDI 136-190, 2.7 V6 TDI 190 KM i 3.0 V6 TDI 204-245 KM.

Mercedes SL R129

50 tysięcy złotych to ostatni dzwonek, by kupić czwartą generację Mercedesa SL. Auto wyraźnie zyskuje na wartości i stanowi dobrą inwestycję. R129 produkowany był w Bremie od 1989 do 2001 jako rasowy roadster z tekstylnym, składanym dachem. Opcjonalnie dostępny był oryginalny hardtop. Klasyczna sylwetka skrywa dobrze wykończone wnętrze zapewniające wysoki komfort podróżowania dla dwóch osób. Do ich dyspozycji oddano skórzaną tapicerkę, nagłośnienie z radiem na kasety lub CD, pełną elektrykę oraz automatyczną skrzynię biegów.

W palecie silnikowej znalazły się benzynowe 2.8 R6 193-207 KM, 3.2 R6 231 KM i 5.0 V8 319 KM. Pozostałe odmiany są poza cenowym zasięgiem. To jeden z najbardziej stylowym kabrioletów z lat 90.

Chevrolet Corvette IV

Czwarta generacja kultowej już Corvetty produkowana była od 1983 aż do 1996. Tradycyjnie, oferta składała się z targi i rasowego roadstera. Niepowtarzalna, prosta sylwetka także dziś budzi pożądanie. Wnętrze pokaźnych rozmiarów krążownika w komfortowych warunkach mieści dwie osoby, dla których przewidziano skórzaną tapicerkę, klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby, powolny automat i morze tandetnego plastiku.

Corvette C4 kupuje się jednak dla silnika i jego dźwięku. Pod długą maską ulokowano wolnossące 5.7 V8 generujące zależnie od wersji od 200 do 405 KM. Na pokładzie niewiele elektroniki, co umożliwia efektowne poślizgi. Musimy dodać, że auto szybko zyskuje na wartości.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.