Usportowione kompakty za 100 tysięcy. Stosunkowo młode i podnoszące ciśnienie

Kierowcy doceniają popularne kompakty za ich wszechstronny charakter, funkcjonalność. Ale to niejedyna zaleta tego segmentu. Dysponując budżetem rzędu 100 tysięcy złotych, możemy pokusić się o kupno topowego, usportowionego wariantu - z mocą nierzadko przekraczającą 300 KM.

Kompakty mogą być pełnowartościowymi autami rodzinnymi. Zwłaszcza w odmianie kombi. Z dużym kufrem pomogą w relokacji 4-osobowej rodziny w komfortowych warunkach. Mogą mieć też drugie oblicze. Producenci często decydują się zasilanie oferty wersjami o mocy 250-300 KM. Instalują twardsze zawieszenie, bardziej bezpośredni układ kierowniczy i wydajne hamulce. Wszystko po to, by móc podnieść poziom adrenaliny. Co zatem oferuje rynek?

Więcej przeglądów ofert znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo 280 KM w aucie kompaktowym. Sprawdzamy, jak jeździ Ford Focus na sterydach

Volvo V40 T5

Z założonym budżetem możemy pokusić się o Volvo V40 z ostatnich lat produkcji. Ostatni jak do tej pory szwedzki kompakt produkowany był od 2012 do 2019. Minimalistyczne, elegancko narysowane nadwozie nadal się nie zestarzało i prezentuje także wysoki poziom ochrony antykorozyjnej. Kabina została wykończona materiałami dobrej jakości, jak na klasę premium przystało. Fotele są obszerne, skutecznie podpierają ciało w zakrętach i gwarantują wygodę w czasie długich eskapad. Na kanapie jest jednak po prostu ciasno. Większość dostępnych egzemplarzy ma na pokładzie automatyczną klimatyzację, rozbudowane multimedia, aktywne systemy bezpieczeństwa, skórzaną tapicerkę czy napęd na cztery koła.

Na szczycie gamy plasował się relikt historii – pięciocylindrowy 2.5 Turbo o mocy 254 KM. To jeden z najlepszych silników benzynowych Volvo ostatnich lat. Trafiał do większości modeli. Topowa wersja dostępna była z napędem na przednią oś lub wspomnianym 4x4. Sprint do setki trwa 6,4 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 210 km/h.

VW Tiguan IMechanicy ostrzegają. Świetne auta w złych wersjach. Od Tiguana i 3008 po RAV4

Alfa Romeo Giulietta 1.75 TBI

Propozycją dla prawdziwych estetów, miłośników użytkowego piękna, jest Alfa Romeo Giulietta. Włoski kompakt produkowany był od 2010 do 2020. W cenniku znalazł się tylko wariant pięciodrzwiowy chwytający za serce do dziś. Kabina również została zaprojektowana z dozą finezji. Nie ucierpiała na tym oczywiście ergonomia i funkcjonalność. Obsługa urządzeń pokładowych jest prosta i intuicyjna. Jakość wykorzystanych materiałów jest niezła, choć po latach tapicerka zdradza ślady zużycia. Kabina w dość komfortowych warunkach mieści cztery osoby, serwując im skórzaną tapicerkę, multimedia, analogowe zegary, dopracowane fotele, automatyczne, dwusprzęgłowe przekładnie i prosty tempomat.

Na szczycie palety silnikowej uplasował się czterocylindrowy wariant 1.75 TBI o mocy 235-240 KM przekazujący moc na przednie koła. Sprint do setki trwa 6,6 sekundy, a wskazówka szybkościomierza kończy bieg na 240 km/h.

BMW 135i F20

Kompaktem jedynym w swoim rodzaju jest druga generacja BMW serii 1 – F20 - od 2011 do 2019. Jedynka jako jedyny model w klasie dysponuje bowiem napędem na tylne koła, co definiuje jego unikalny charakter. Dynamiczna prezencja nadwozia skrywa niezbyt przestronne wnętrze. Komfortowe warunki zapewnia tylko w pierwszym rzędzie. Pozycja za kierownicą jest typowa dla bawarskiej marki. Siedzimy nisko, co poprawia wrażenia z jazdy i wyczucie auta. Jakość zastosowanych tworzyw i tekstyliów prezentuje wysoki poziom. Niektórzy użytkownicy narzekają na zbyt zawiłe multimedia, jednak po dłuższym przyzwyczajeniu nie sprawia to problemów. Lista dodatków obejmuje nawigację, zaawansowany kombajn multimedialny, liczne systemy bezpieczeństwa, sportowe fotele czy automatyczną, ośmiobiegową przekładnię ZF.

Najmocniejszy wariant oznaczono jako M135i. W tym przypadku dostajemy doładowany, sześciocylindrowy silnik 3.0 o mocy 320 KM. Jedynka przyspiesza do setki w 4,8 sekundy i rozpędza się do 250 km/h.

Mercedes A 45 AMG W176

Pierwsze dwie generacje Mercedesa Klasy A były nudnymi, miejskimi urządzeniami do przemieszczania. Dopiero wprowadzenie trzeciej odsłony – W176, zmieniło diametralnie obraz modelu. Auto produkowano od 2012 do 2018 jako pięciodrzwiowego hatchbacka, natomiast sedan i kombi sprzedawane były jako CLA. Dystyngowane nadwozie nie ma problemów z korozją, podobnie jak wnętrze z brakami jakościowymi. Wykorzystane materiały są przyzwoitych lotów, a wszystko zostało należycie spasowane. Na fotelach komfort jazdy jest wysoki, z tyłu wygodnie usiądą tylko niskie osoby.

Najmocniejszą wersją klasy A jest wariant sygnowany przez AMG. To A 45 AMG wyposażone w doładowany silnik 2.0 generujący 360-381 KM współpracujący z napędem na cztery koła. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 4,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h.

Mercedes SLK IIW tych używanych autach mocno się wyróżnisz. Wystarczy 30 tysięcy zł

Peugeot 308 II GTI

Praktycznie każdy producent oferujący w Europie kompaktowy model, na końcu cennika ma także usportowiony wariant. Nie inaczej postąpił Peugeot z drugą generacją modelu 308 – produkowaną od 2013 do 2021. Najmocniejszy, GTI dostępny był z nadwoziem pięciodrzwiowym. Nowoczesny design wyróżniał francuski model na tle niektórych, nudnych rywali. Oczywiście, ochrona antykorozyjna stoi na wysokim poziomie. Wnętrze zdominował nowatorski kokpit z niewielkich rozmiarów kierownicą, zaś zegary obserwujemy ponad nią. Materiały są niezłej jakości. Jak pokazuje praktyka, są także odporne na zużycie eksploatacyjne. Kabina w komfortowym warunkach zabiera cztery osoby, a w pierwszym rzędzie do dyspozycji mamy sportowe fotele. Lista wyposażenia dodatkowego to między innymi automatyczna klimatyzacja, rozbudowane multimedia, panoramiczny dach czy liczne systemy bezpieczeństwa.

Do napędu oddelegowano czterocylindrowy silnik 1.6 THP o mocy 250-270 KM. Moc trafia na przednie koła, a w zapewnieniu trakcji pomaga seryjny mechanizm różnicowy o ograniczonym tarciu. Mocniejszy wariant przyspiesza do setki w 6 sekund i rozpędza się do 250 km/h.

Peugeot 308 II GTIPeugeot 308 II GTI fot. Peugeot

Renault Megane IV RS

100 tysięcy złotych wystarczy także na kupno aktualnej generacji Renault Megane w szalonej odsłonie RS. Francuski kompakt produkowany jest od 2015 jako pięciodrzwiowy hatchback, sedan i kombi – RS dostępny jest tylko z tym pierwszym. Estetyczne nadwozie dostało wydatne zderzaki, kontrastowe lusterka, dedykowane obręcze z lekkich stopów i szereg innych wyróżników. We wnętrzu królują sportowe fotele, zapewniające także niezły komfort w trasie. Jak przystało na Renault, poziom wyposażenia jest wysoki. Znajdziemy multimedia z dotykowym ekranem, skórzaną tapicerkę, dopracowane nagłośnienie czy systemy wsparcia kierowcy. Niestety, na tle rywali jakość materiałów wykończeniowych jest tylko przeciętna.

Za wytwarzanie adrenaliny odpowiada tutaj doładowany, czterocylindrowy silnik 1.8 Turbo o mocy 285-300 KM przekazujący moc na przednie koła. Megane przyspiesza do setki w 5,7 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 255 km/h.

Volkswagen Golf VII R

W zestawieniu usportowionych kompaktów nie może zabraknąć króla – Volkswagena Golfa. Siódma generacja niemieckiego przeboju produkowana była od 2012 do 2020. W cenniku pojawił się trzy i pięciodrzwiowy hatchback, a także praktyczne kombi. Standardowe wersje nie wyróżniają się niczym. Ot, poprawnie narysowany przedstawiciel segmentu C, w dodatku nienagannie zabezpieczony przed korozją. W topowej wersji R dostajemy jednak agresywne zderzaki, nakładki na progi i basowo brzmiący wydech. W kabinie przestrzeni wystarczy dla czterech osób, jednak co oczywiste dla segmentu, najlepsze warunki są z przodu. Sportowe fotele gwarantują doskonałe wyczucie auta w każdych warunkach. W kwestii jakości wykonania, Golf R nie daje powodów do narzekań, podobnie jak do poziomu wyposażenia. O ile w przypadku słabszych odmian powszechnie zdarzają się przysłowiowe golasy, o tyle tutaj niczego nam nie zabraknie.

Napęd stanowi znany od lat 2.0 TSI o mocy 300 KM przekazujący moment obrotowy na cztery koła. Sprint do setki zajmuje 4,9 sekundy, a wskazówka prędkościomierza kończy bieg na 250 km/h.

Subaru Impreza V WRX STI

Ustalony budżet pozwoli również na zakup prawdziwej ikony, która znika z rynku bez następcy. Mowa tutaj o legendzie, jaką jest Subaru Impreza w wersji WRX STI (od 2016). O ile słabsze odmiany piątej generacji Imprezy nie przekonują do siebie niczym wyjątkowym, o tyle WRX już tak. Dysponuje charakterystycznymi, pokaźnymi zderzakami, wydatnymi progami, a w wersji sedan, także typowym dla topowych Subaru spoilerem na tylnej pokrywie. We wnętrzu znajdziemy sportowe fotele, doskonałą pozycję za kierownicą, automatyczną klimatyzację i prymitywne multimedia. Jakość zastosowanych plastików jest przeciętna. Do tego są twarde i podatne na zarysowania.

Najważniejsze jest jednak serce i napęd w tym przypadku. Pod maską pracuje czterocylindrowy boxer 2.5 o mocy 300 KM, współpracujący ze stałym napędem na cztery koła. Impreza przyspiesza do setki w 5,2 sekundy i rozpędza się do 250 km/h.

Więcej o: