Pięć silników-pewniaków z Niemiec. Wybieramy niezniszczalne i tanie benzyny

Zawsze trafiają się niechlubne wyjątki, ale wśród tych silników zdecydowanie rzadziej niż w innych. Wybraliśmy pięć chwalonych silników z Niemiec. Staraliśmy się, żeby ceny samochodów z nimi pod maską były jak najbardziej okazyjne.

W oczach polskich kierowców auta niemieckiej produkcji uchodzą za wzór wszelkich ideałów. W rzeczywistości, nie wszystkie konstrukcje są tak doskonałe jak mniemamy. Niemniej, jeśli szukamy dopracowanego silnika benzynowego z łatwością znajdziemy udaną i godną uwagi jednostkę. Oczywiście, większość z nich pochodzi sprzed ponad dekady. To pozytywnie wpływa na cenę, a ta przy dzisiejszych szalonych wzrostach będzie ogromną zaletą. Proste, tanie i w większości niezawodne - wybraliśmy pięć jednostek, które mogą się okazać nieocenione w trudnych czasach.

Jeśli szukacie czegoś z niemieckiej klasy premium z silnikiem o większej pojemności, co ma metkę "dobre i sprawdzone", to polecamy następujące jednostki: VAG 4.2 V8, BMW 2.5 R6 czy 5.0 V8 Mercedesa. Dzisiaj jednak skupimy się na mniejszych silnikach produkcji Volkswagena (wykorzystywane w całym koncernie) i Opla.

Na stronie głównej gazety.pl znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo Wyprzedzała na skrzyżowaniu, bo czekał na nią pies. Do domu wróciła z wysokim mandatem

Opel – 1.8 EcoTec

Przez dekady w portfolio Opla pojawiło się wiele dopracowanych i trwałych wolnossących silników benzynowych. Jedną z popularniejszych konstrukcji jest czterocylindrowy 1.8 z rodziny EcoTec. Początkowo, jednostka generowała 116 KM. W kolejnych latach wraz z następnymi modernizacjami pojawiały się wersje o mocy 125 i 140 KM. Ostatni wariant trafił także do oferty Alfy Romeo 159. Producent zastosował szesnastozaworową głowicę, tani w wymianie pasek rozrządu i pośredni wtrysk paliwa. Motor nie ma wielkich bolączek. Użytkownicy muszą pamiętać jednak o skróceniu interwału wymiany paska rozrządu i zaakceptować typowe dla tego silnika zauważalne spalanie oleju.

Honda AccordNajlepsze silniki benzynowe z Japonii. Na nie zdecydowanie warto postawić

VAG – 2.0 MPI

Jeszcze kilka lat temu Volkswagen uchodził za producenta doskonałych silników benzynowych. Jedną z polecanych, czterocylindrowych jednostek sprzed lat jest 2.0 MPI. Silnik trafiał chociażby do Skody Fabii I, Octavii I, Superba I, VW Passata B5 i wielu innych modeli. Początkowo rozwijał 115 KM, by w finalnej odsłonie osiągnąć 130 KM. Producent postawił na wielopunktowy wtrysk paliwa i ośmiozaworową głowicę. To właśnie niskie wysilenie przekłada się na ponad przeciętną trwałość konstrukcji. W razie konieczności, wzorowo znosi eksploatację na gazie LPG. Ewentualne, typowe bolączki związanie z zaworem recyrkulacji spalin i przepustnicą usuniemy małym kosztem.

VAG – 1.6 MPI

Przez długie lata w ofercie Volkswagena, Skody, Seata i Audi, mogliśmy znaleźć wolnossący i pancerny silnik 1.6 MPI. Początkowo generował skromne 75, a w finalnej wersji 105 KM, zapewniając ledwie wystarczające osiągi w modelach kompaktowych. Niemieccy inżynierowie postawili na prymitywną konstrukcję, która procentuje po latach brakiem bolączek i niskimi kosztami utrzymania. Obok pośredniego wtrysku paliwa, zastosowano tani pasek rozrządu. Mechanicy zwracają jedynie uwagę na zapychający się zawór recyrkulacji spalin, usterki przepustnicy i spore zużycie paliwa.

Opel – 1.0 12V

Kolejną trwałą benzynową jednostką pochodzącą z oferty Opla jest wolnossący 1.0. Małolitrażowy silnik trafił między innymi pod maskę Corsy i Agili. Jego kariera rynkowa zaczęła się w Corsie B w latach 90. Początkowo dysponował mocą 54 KM, zaś później moc wzrosła do 65 KM. Dla uzyskania możliwie małych rozmiarów zdecydowano się na trzycylindrowy blok i dwumastozaworową głowicę. Układ rozrządu napędza trwały łańcuch, a jego ewentualna wymiana to koszt niespełna 500 złotych. Jednostka tylko na wolnych obrotach zdradza brak czwartego cylindra zauważalnie nierówną pracą. Odwdzięcza się za to niskim spalaniem.

Opel – 1.4 Turbo

Wbrew pozorom, także w czasach nowoczesnych, doładowanych silników niektórzy producenci wciąż potrafią opracować trwały i godny polecenia produkt. W 2010 w ofercie Opla pojawiła się jednostka 1.4 Turbo EcoTec. Czterocylindrowy motor trafił pod maskę Merivy, Zafiry, Astry i Insigni. Na polskim rynku oferowano także wariant z fabryczną instalacją gazową, co tylko potwierdza dobre przygotowanie jednostki do współpracy z tańszym paliwem. Zastosowano trwały i tani pasek rozrządu, turbosprężarkę ze stałą geometrią łopat i pośredni wtrysk paliwa. W zależności od wariantu, silnik generuje od 120 do 140 KM.

Prowokacja z żarówką w Bartoszycach. Urzędniczka może zostać ukarana przez sądPięć najgorszych silników Diesla. Omijaj je szerokim łukiem. Wybraliśmy różne marki

Więcej o: