Szukamy używanego auta za 500 złotych miesięcznie. Co można kupić w tej cenie?

Według danych Otomoto, coraz większą popularnością cieszy się kredyt konsumencki. Zamiast wydawać pełną kwotę na start, wolimy stałą, miesięczną ratę. Mniejsze obciążenie dla portfela i łatwiejsze prognozowanie wydatków. Najczęściej wydajemy 500-700 złotych brutto. Zrobiliśmy symulację i przedstawiamy Wam propozycje z rynku wtórnego z różnych segmentów.

W naszych wyliczeniach uwzględniamy niższą wartość widełek, bowiem zwiększa ona liczbę Polaków kwalifikujących się do kupienia auta na kredyt. Wysokość miesięcznej raty zależy od kilku czynników i w różnych instytucjach finansowych nieco różni się wysokością opłat. Niemniej, warunki ogólne są dość czytelne i pozwalają uśrednić koszty. Idąc tym tropem, chcemy przeznaczyć na używany pojazd około 500 zł. Zakładamy, że wkład własny wyniesie 10 procent, a czas programu kredytowego to pięć lat. Zgodnie z symulacją w rozmaitych kalkulatorach, możemy sobie pozwolić na samochody o wartości około 25 tysięcy złotych. Po 60 miesiącach spłacimy pożyczkodawcy od 32 do 34 tysięcy zł.

Pożyczka komercyjna nie należy zatem do najtańszych instrumentów, ale przyspiesza proces finalizacji własnych czterech kółek. Inwestujemy na dzień dobry 2,5 tysiąca zł, płacimy miesięczną ratę w wysokości około 500 zł i zyskujemy niezależność. Mimo istotnych wzrostów cen również na rynku wtórnym, za 25 tysięcy znajdziemy całkiem ciekawe konstrukcje. Oto nasze propozycje.

Zobacz wideo SIMPLY CLEVER - czyli wlewanie płynu do spryskiwaczy bez rozlewania

Skoda Citigo - opinie, awarie, najlepsza wersja

Przebojem rynkowym w Europie okazał się projekt miejskiego auta koncernu VAG. Trojaczki - Skoda Citigo, Seat Mii i Volkswagen Up!, Produkowane były od 2011 do 2019 w Bratysławie. W ofercie znalazł się trzy i pięciodrzwiowy hatchback. Nadwozie nie wyróżnia się w zasadzie niczym. Dostajemy estetycznie zaprojektowane urządzenie do przemieszczania, które nie ma problemów z korozją. W bazowych odmianach rażą nielakierowane lusterka i zderzaki, które po latach płowieją.

W kategorii gabarytów, Citigo zdaje się być idealne do miasta. Ma 360 cm długości i 164 szerokości. Rozstaw osi wynosi 242 cm. Proste wnętrze, pozbawione dodatków i ciekawego projektu, wykonano z tanich materiałów. Jak przystało na produkt koncernu VAG, poszczególne elementy są dobrze spasowane i okazują się trwałe. Fotele są słabo wyprofilowane. Sprawdzają się jednak dość dobrze w ruchu miejskim, na krótkich dystansach. Na kanapie awaryjnie zmieścimy również dwie dorosłe osoby. Bagażnik mieści od 251 do 951 litrów.

O kontakt kół z nawierzchnią dbają kolumny McPhersona i belka skrętna. Całość zestrojono dość sprężyście z zachowaniem balansu między komfortem, a precyzją prowadzenia. W palecie silnikowej znalazł się tylko jeden trzycylindrowy silnik 1.0 MPI o mocy 60-75 KM. Jednostka otrzymała blok i głowicę z aluminium. Dla redukcji masy i kosztów produkcji układ rozrządu napędza pasek (koszt wymiany co 80-90 tysięcy kilometrów to 600 złotych – producent zaleca wymianę co 200 tysięcy kilometrów). Co ważne, w przeciwieństwie do większych motorów benzynowych koncernu, zastosowano tutaj pośredni wtrysk paliwa – pozwala na montaż instalacji gazowej – i hydrauliczną regulację luzu zaworowego.

Mając w głowie 500 złotych brutto miesięcznej raty, możemy wyszukać oferty z roczników 2014-2016. Przebiegi według wskazań ogłoszeniodawców to od 60 do 140 tysięcy kilometrów.

Skoda CitigoSkoda Citigo fot. Skoda

Volvo V50 - opinie, awarie, najlepsza wersja

Założony budżet pozwoli nam również na zakup perfekcyjnie utrzymanego Volvo V50. Szwedzki kompakt wykorzystuje płytę podłogową i układ jezdny Forda Focusa drugiej generacji, względem którego prezentuje dużo wyższy poziom wykonania. Auto powstawało od 2004 do 2012, a my możemy pokusić się o model z ostatnich lat wytwarzania. Minimalistyczne nadwozie nie ma większych problemów z korozją, czego nie można powiedzieć o bliźniaczym technologicznie Fordzie. Wnętrze oczywiście nie zachwyca przestronnością. O ile z przodu miejsca jest pod dostatkiem, o tyle z tyłu wygodnie usiądą tylko niskie osoby. V50 oferuje jednak dobrą jakość wykonania i montażu. Materiały są trwałe. Przeciętnie natomiast przedstawia się bagażnik – od 417 do 1307 litrów. To jeden z gorszych wyników w kategorii kompaktowych kombii.

Wybierając największy dostępny wolnossący silnik, możemy także liczyć na bogate wyposażenie w postaci skórzanej tapicerki, nawigacji, komputera pokładowego, tempomatu czy dopracowanego nagłośnienia. Szczególnie chwalony przez mechaników jest pięciocylindrowy silnik 2.4 o mocy 140-170 KM. Zużywa sporo paliwa, ale odwdzięcza się trwałością i dobrymi osiągami. Poza nim, w Volvo montowano benzynowe 1.6 100 KM, 1.8 125 KM, 2.0 145 KM oraz doładowane 2.5 generujące 220 KM. Gamę wysokoprężną otwiera 1.6 109 KM. Znacznie lepszy wybór do 2.0 136 KM. Oba to konstrukcje PSA. Szwedzi oferują swoje autorskie dzieło – 2.0 R5 150-177 KM oraz 2.4 R5 180 KM.

Volvo V50Volvo V50 fot. Volvo

Fiat Bravo II - opinie, awarie, najlepsza wersja

Z całą pewnością, propozycją godną polecenia, lecz nieco przykurzoną przez stereotypy, jest drugie wcielenie Fiata Bravo. Włoski kompakt dostępny jest tylko jako pięciodrzwiowy hatchback, a produkowano go w latach 2007-2014. Model bazuje na dopracowanym poprzedniku - Stilo, z którym dzieli architekturę podwozia i układ jezdny. Obłe nadwozie nie boryka się z poważniejszym problemem korozji, jak to miało miejsce w starszych modelach Fiata. Wyraźnie gorszą jakość od konkurentów prezentuje wnętrze. Plastiki są przeciętne, ale solidnie spasowane. W zamian dostajemy przyzwoite wyposażenie i wystarczającą ilość miejsca dla czterech osób, choć z tyłu wysokie osoby nie znajdą zbyt dużo przestrzeni na nogi.

Bravo przekonuje do siebie dopracowanymi silnikami. Do wyboru mamy benzynowe 1.4 90 KM, 1.4 T-Jet 120-150 KM i diesle 1.6 MultiJet 90-120 KM, 1.9 MultiJet 120-150 KM i 2.0 MultiJet 165 KM. Każda z propozycji to rozsądna opcja. Autorskie konstrukcje okazują się długowieczne i rozsądne pod względem kosztów bieżącego serwisu. Chcąc przeznaczyć na Fiata 500 złotych brutto miesięcznie, spodziewajmy się samochodów z roczników 2010-2012.

Fiat Bravo IIFiat Bravo II fot. Fiat

Ford S-Max I - opinie, awarie, najlepsza wersja

Ford to nie tylko Focus. Wśród polecanych modeli nie możemy zapominać o S-Maxie pierwszej generacji produkowanego od 2007 do 2014. Opracowano go z wykorzystaniem architektury Forda Mondeo trzeciej generacji. Po latach wciąż wygląda całkiem świeżo i ciekawie. Istotne, że to jeden z dwóch minivanów w historii, które zdobyły tytuł w prestiżowym plebiscycie na Samochód Roku. S-Max zgarnął statuetkę w 2007.

Wnętrze gwarantuje komfortowe warunki dla pięciu dorosłych osób wraz z bagażem. Awaryjnie mamy do dyspozycji dwa siedziska rozkładane w bagażniku. W takich warunkach pasażer przetrwa krótką podróż. Poza tym, po ich rozłożeniu bagażnik praktycznie znika. Przy dwóch rzędach, jego pojemność do dachu wynosi aż 855 litrów. Po ich złożeniu, możliwości przewozowe rosną do imponujących 2100 l.

W kwestii napędów, mechanicy zgodnie polecają dwie propozycje. Czterocylindrowa konstrukcja Forda 2.0 o mocy 145 KM to minimum do ciężkiego S-Maxa. Pochodzi jeszcze z drugiej generacji Mondeo. Jest bezproblemowa, dopóki nie postanowimy zamontować instalacji gazowej. Regularne wymiany oleju i napędu rozrządu wystarczą do zachowania pełnej sprawności przez długie lata. Ciekawą alternatywę stanowi pochodzący z Volvo pięciocylindrowy 2.5 Turbo o mocy 220 KM. Jest paliwożerny, odwdzięcza się jednak wytrzymałością i wzorowo współpracuje z LPG. Przy okazji liftingu w 2010, wprowadzono nowoczesną, doładowaną jednostkę 2.0 Ecoboost o mocy 203-240 KM korzystającą z bezpośredniego wtrysku paliwa. Dynamiczna i dość trwała, choć kosztowna w serwisie.

Wśród silników diesla, uwagę przykuwają opracowane przez PSA jednostki 2.0 i 2.2 TDCI o mocy 140-163 i 175-200 KM. Wyposażone we wtrysk bezpośredni common-rail i turbosprężarkę, zapewniają dobre osiągi i niskie zużycie oleju napędowego. Zależnie od rynku przeznaczenia, producent stosował także filtr cząstek stałych.

Jaki S-Max dostępny jest za 500 zł brutto miesięcznie? To egzemplarze z lat 2008-2010. Niestety, spodziewajmy się przebiegów rzędu 180-250 tysięcy kilometrów. Przy udokumentowanej historii serwisowej, zadbany egzemplarz z powodzeniem pojeździ jeszcze kilka lat.

Ford S-Max IFord S-Max I fot. Ford

Seat Ibiza IV - opinie, awarie, najlepsza wersja

Od 2008 do 2017 produkowana była czwarta odsłona Seata Ibizy. Tym razem w cenniku pojawił się trzy i pięciodrzwiowy hatchback, a także estetycznie zaprojektowane i funkcjonalne kombi. Pod każdym względem hiszpański mieszczuch był skokiem jakościowym i technologicznym w porównaniu do poprzednika. Nowoczesny, dynamiczny design wciąż może się podobać i nie zdradza sędziwego wieku konstrukcji. Oczywiście, problemów z korozją nadwozia nie notujemy w zauważalnym zakresie. Auto ma 405 cm długości, a rozstaw osi wynosi 247 cm.

Mimo, że Ibiza jest bliźniakiem Polo i Fabii, prezentuje zgoła odmienny charakter, z nutką sportowego ducha. Przyzwoite materiały wykończeniowe znajdziemy także we wnętrzu. Bagażnik hatchbacka mieści od 290 do 1120 l. Jeśli postawimy na kombi, otrzymamy od 430 do 1165 litrów.

Paleta silników benzynowych podzielona jest niejako na dwie części. Najniższe koszty eksploatacji i brak problemów gwarantują motory z pośrednim wtryskiem paliwa pozbawione doładowania. To 1.0 75 KM, 1.2 60-70 KM, 1.4 o mocy 85 KM i 1.6 105 KM – wszystkie ochoczo współpracują z sekwencyjnymi instalacjami gazowymi. Nie cierpią również na żadne typowe bolączki, ale oferują jednak przeciętne osiągi.

Dynamiką i elastycznością zaskakują jednostki doładowane z rodziny TSI. Trapi je jednak szereg poważnych wad technicznych, zwłaszcza w odmianach oferowanych w pierwszych latach produkcji. Do wyboru mamy 1.2 TSI 105 KM, 1.4 TSI 150-180 KM i 1.8 TSI 192 KM. Im młodszy egzemplarz, tym lepiej.

Alternatywą dla oszczędnych są diesle 1.4 TDI 80 KM oraz 1.9 TDI 90-105 KM korzystające ze starych, hałaśliwych pompowtryskiwaczy. Nowszy 1.6 TDI 90-105 KM wyposażono już w bezpośredni wtrysk common-rail. W naszym budżecie mieszczą się zadbane auta z ostatnich trzech lat produkcji. Przy odrobinie szczęścia, trafimy na Cuprę 1.8 TSI.

Z budżetem w wysokości 500 zł miesięcznie, nastawmy się na samochody z lat 2013-2015. Niektóre z nich pochodzą z polskiej oferty sprzedaży i mają na liczniku przebiegi od 50 do 100 tysięcy km. Te z prywatnego importu są lepiej wyposażone, ale dysponują też większym kilometrażem.

Honda Civic VIII - opinie, awarie, najlepsza wersja

W segmencie C wybór mamy ogromny, jednak tylko kilka modeli na przestrzeni lat zyskało status kultowego. Obok króla kompaktów Volkswagena Golfa, rzeszę wiernych fanów ma Honda Civic. O ile starsze generacje są już przeważnie mocno skorodowanymi propozycjami dla entuzjastów, o tyle ósme wcielenie Japończyka to niezły wybór do codziennej eksploatacji (2006-2011).

Popularne UFO zrywało z nudną prezencją poprzednika, skutecznie wyróżniając się z tłumu konkurentów. Niestety, tradycyjnie dla Hondy, zabezpieczenie antykorozyjne nie prezentuje się najlepiej. Rdza pojawia się nawet w bezwypadkowych egzemplarzach, choć w tej kwestii zanotowano spory postęp względem wcześniejszych wcieleń. W Europie dostępny był trzy i pięciodrzwiowy hatchback oraz niezbyt urodziwy sedan - na amerykańskim rynku oferowano jeszcze odmianę coupe.

Największym powodzeniem i uznaniem cieszą się wolnossące silniki benzynowe. Jak przystało na Hondę, uwielbiają wysokie obroty, gdzie dają mnóstwo radości z jazdy. W czasie spokojnej eksploatacji chwalą się umiarkowanym apetytem na paliwo. Do wyboru mamy czterocylindrowe 1.4, 1.8 i topowy 2.0 o mocy 83-100, 140 i 200 KM. Mechanicy, jak i użytkownicy słusznie podchodzą z lekkim dystansem do montażu LPG. Bez instalacji, sumiennie serwisowany benzyniak Hondy jest praktycznie bezobsługowy. Plus za niezłe osiągi środkowej wersji. Motor wyposażony w zmienne fazy rozrządu pozwala na osiągnięcie setki w niespełna 9 sekund, zapewniając przy tym zużycie na poziomie około 7-8 litrów w cyklu mieszanym. Mimo dobrej opinii, trzeba być gotowym na awarię hydraulicznej pompy sprzęgła i rozciągnięcia łańcucha rozrządu.

Honda bardzo dobrze trzyma wartość, dlatego za pięćset zł miesięcznej raty, możemy sobie pozwolić na egzemplarze z pierwszych 2-3 lat produkcji. Jeśli znajdziemy dobrze utrzymany wóz, posłuży jeszcze przez wiele zim.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.