Auta z Francji nie są takie straszne. Redaktor Piotr wybrał pewniaki za 50 tys. zł

Stereotypy snują się za nami niemal w każdej dziedzinie życia. Nie omijają motoryzacji, a w wielu przypadkach potrafią wręcz zdeprecjonować udane konstrukcje. Te mity dotyczą przede wszystkim aut na F. Nie wiedzieć czemu, gloryfikujemy niemiecką motoryzację, która nierzadko skutecznie uprzykrza funkcjonowanie i drenuje rodzinny budżet.

Postanowiliśmy wziąć pod lupę samochody znad Sekwany, bo często dostępne są w korzystnej relacji ceny do jakości. Wyraźnie tańsze od bardziej uznanych modeli, a w wielu przypadkach nie gorsze i tańsze w codziennej eksploatacji. Mając w kieszeni 50 tysięcy złotych, możemy przebierać w ofertach. W ogłoszeniach znajdziemy zarówno miejskie pojazdy, kompakty, minivany, jak i SUV-y. Oto nasze propozycje.

Zobacz wideo Ukradł karton czekolady i uderzył pracownika ochrony. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności

Peugeot 208 II - opinie, najlepsza wersja, awarie

Niezmiennie od kilku dekad modele Peugeota stają się rynkowymi przebojami. Ten sam los spotkał drugą generację 208, dostępną w salonach od 2019. Tym razem w cenniku znalazła się tylko jedna wersja nadwoziowa – pięciodrzwiowy hatchback. Agresywnie narysowane, pełne obłości nadwozie, dostępne jest w wielu ciekawych kolorach. Oczywiście, bazowe egzemplarze wyróżniają się brakiem designerskich, kolorowych dodatków. Wnętrze wykonano z materiałów przyzwoitej jakości. Próżno tutaj szukać tandetnych tworzyw i słabego spasowania. Na fotelach komfortowe warunki podróżowania znajdzie każdy, a z tyłu dwie osoby o wzroście do 180 cm nie będą zgłaszać większych zastrzeżeń. W lepiej wyposażonych egzemplarzach mamy do dyspozycji centrum multimedialne sterowane z poziomu dotykowego ekranu i szereg nowatorskich systemów bezpieczeństwa.

Katalog otwiera wolnossący, trzycylindrowy 1.2 o mocy 75 KM. Znacznie więcej oferują doładowane wersje tej jednostki o mocy 102-130 KM i te polecamy. Z powodzeniem przejadą 250 tysięcy kilometrów. Amatorzy niskiego spalania mają do dyspozycji diesla 1.5 HDI o mocy 102 KM. Najdroższym wariantem jest wersja elektryczna generująca 136 KM o realnym zasięgu 150-200 km (poza naszym zasięgiem). Nasz budżet z powodzeniem wystarczy na auta z roczników 2019-2020. Wiele z nich pochodzi z polskich salonów sprzedaży. Cechują się zadowalającym wyposażeniem i skromnym przebiegiem, rzadko przekraczającym 50 tysięcy kilometrów.

Renault Talisman - opinie, najlepsza wersja, awarie

Po nad wyraz udanej, trzeciej generacji Laguny, od 2015 do 2022 Renault produkowało Talismana, który w cenniku marki, poza Laguną III, zastąpił także pochodzącego z Korei Latituda. Jego futurystyczne nadwozie nadal przyciąga spojrzenia przechodniów i innych kierowców. Co istotne, nie ma problemów z korozją. Dostępny był sedan i przestronne kombi. Każdy urzeka przestrzenią dla czterech osób i wysokim poziomem wyposażenia.

Warto wiedzieć, że to jeden z największych przedstawicieli gatunku. Reprezentacyjny sedan ma 485 cm długości. Model odświeżono w 2020, ale słabnące zainteresowanie sprawiło, że kilkanaście miesięcy temu zniknął z oferty. Wnętrze rozpieszcza przestrzenią zdolną pomieścić pięć dorosłych osób we względnie komfortowych warunkach. Materiały wykończeniowe to dobra półka. W specyfikacji Initiale Paris, wybrane panele zostały wykonane z drewna. Całość w udany sposób podświetlają listwy LED. Ekwipunek na wakacyjny wyjazd zmieścimy w 608-litrowym bagażniku.

Napęd stanowią benzynowe silniki 1.6 TCe 150-200 KM lub 1.8 TCe 225 KM. Póki co, zbierają niezłe opinie. Trzeba tylko pilnować wymian oleju i filtrów. Śmiało możemy również stawiać na oszczędne diesle. To 1.5 dCi 110 KM, 1.6 dCi 130-160 KM, 1.7 dCi 120-150 KM i 2.0 dCi 160-200 KM. Za 50 tysięcy zł z powodzeniem kupimy niezły egzemplarz z lat 2015-2017 z 1.6 dCi pod maską. Tutaj relacja ceny do jakości jest mocnym argumentem.

Renault TalismanRenault Talisman fot. Renault

Renault Espace V - opinie, najlepsza wersja, awarie

To jeden z prekursorów vanów na Starym Kontynencie. Jego pierwsza generacja zadebiutowała w 1984. Nas interesuje piąte wcielenie – od 2015 do 2021. Zerwało z klasycznym wizerunkiem pojazdu do wożenia dzieci do szkoły i na wakacje. Przybrało charakter ocierający się o SUV-y, zapewniając jednocześnie wszelkie walory rodzinnego auta. Espace jest duży (485,5 cm), a jego rozstaw osi to 288,5 cm. Do tej układanki dokładamy prześwit na poziomie 16 cm. To tyle, ile oferuje większość crossoverów klasy kompaktowej.

Kabina Renault nie ma się czego wstydzić. Zmontowano ją z przyzwoitych tworzyw. Przed oczami kierowcy wpisano wirtualne wskaźniki, a centralną część kokpitu zdobi zorientowany pionowo, dotykowy ekran. Całość nie jest przesadnie skomplikowana. Istotne natomiast, że Espace zapewnia mnóstwo przestrzeni w dwóch rzędach. Fotele są obszerne i wygodne. Opcjonalnie, występują też egzemplarze z dwoma dodatkowymi siedziskami. To awaryjne rozwiązanie na krótkie trasy. Pojemność bagażnika to 214, 680 lub 2101 litrów.

Pod maskę vana znad Sekwany trafiały mocne jednostki napędowe. Benzynowe to 1.6 TCe 200 KM i 260 Nm oraz 1.8 TCe 225 KM i 300 Nm. Topowy wariant przyspiesza do setki w 7,9 sekundy i rozpędza się do 224 km/h. Rzadko jednak występuje pośród ogłoszeń. Te akurat zdominowały diesle. Francuzi przewidzieli 1.6 dCi o mocy 130 i 160 KM. Ofertę uzupełnił 2.0 dCi – 160 i 200 KM. Są całkiem oszczędne i zdecydowanie godne polecenia. 50 tysięcy złotych wystarczy na samochód z pierwszych dwóch lat produkcji.

Peugeot 3008 II - opinie, najlepsza wersja, awarie

Relatywnie późno do świata SUV-ów dołączył Peugeot ze swoim 3008, który mimo braku opcjonalnego napędu 4x4 sprzedawał się przyzwoicie. Od 2016 oferowana jest druga odsłona, ponownie dostępna tylko z przednim napędem. Futurystyczny design wciąż przyciąga klientów do salonów, a co ważne, nadwozie wolne jest od korozji. Wnętrze zaprojektowano równie ciekawie. Mimo finezji, kokpit pozostaje prosty w obsłudze i wykonany z dobrych materiałów. Na pochwałę szczególnie zasługują fotele z droższych wersji wyposażeniowych. Są obszerne, wygodne i nieźle trzymają ciało w zakrętach. Z tyłu z powodzeniem zmieścimy dwie dorosłe osoby. Lista wyposażenia dodatkowego zawiera automatyczną klimatyzację, rozbudowane multimedia, automatyczną przekładnię hydrokinetyczną, skórzaną tapicerkę, panoramiczne okno dachowe i liczne systemy bezpieczeństwa.

Do napędu przewidziano benzynowe, doładowane jednostki 1.2 PureTech o mocy 130 KM i 1.6 THP 165 KM, a także oszczędne i wychwalane diesle – 1.5 HDI 130 KM, 1.6 HDI 100-120 KM i 2.0 HDI 150-180 KM. Ceny egzemplarzy ze 120-konnym ropniakiem z pierwszych miesięcy produkcji ocierają nieznacznie przekraczają 50 tysięcy zł. Istotne, że to trwały motor i oszczędny. Nie grzeszy jednak dynamiką na autostradzie. Podobnie jak 1.2 PureTech, będący w naszym zasięgu finansowym.

Citroen C3 III - opinie, najlepsza wersja, awarie

Francuski mieszczuch pojawił się na rynku w 2016 roku tylko jako pięciodrzwiowy hatchback. Futurystyczny design przyciąga zwłaszcza płeć piękną. Panie szczególnie doceniają walory estetyczne i mnogość dostępnych konfiguracji kolorystycznych. Względem wymiarów, auto znad Sekwany jest ma 399 cm długości. Wysokość wynosi 147,5, zaś szerokość 183 cm. Do miasta w sam raz.

Z zadowalającą dbałością o detale i wizualny efekt zaprojektowano kabinę C3. Innowacyjna prezencja nie przypadnie jednak wszystkim do gustu. W bogatszych odmianach mamy opcjonalny, kolorowy ekran. Za jego pośrednictwem sterujemy nie tylko radiem i nawigacją, lecz również pracą klimatyzacji i nawiewów, co w grubych, zimowych rękawiczkach bywa problematyczne. Jak przystało na auto francuskie, możemy spodziewać się wysokiego poziomu wyposażenia. Obok wspomnianego ekranu, dostajemy rozbudowane multimedia, komputer pokładowy, ciekawe wzory tapicerek, klimatyzację automatyczną, a także tempomat. Fotele sprawdzają się doskonale w mieście, natomiast w trasie ujawniają przeciętne trzymanie boczne ciała. Bagażnik mieści 300 litrów.

Paleta silnikowa C3 składa się z benzynowego trzycylindrowego silnika 1.2 PureTech w wersji wolnossącej 68-82 KM lub turbodoładowanej odmiany wyposażonej w bezpośredni wtrysk paliwa. W tym przypadku mamy 110 KM. Bazowe wersje bez trudu przystosujemy do spalania gazu LPG. Topowy wariant okazuje się oszczędny i wystarczająco dynamiczny także poza terenem zabudowanym.

Polecaną przed specjalistów alternatywą są odmiany wysokoprężne 1.6 HDI o mocy 75-100 KM, obligatoryjnie wyposażone w filtr cząstek stałych FAP. Bezpośredni wtrysk paliwa common-rail oraz turbodoładowanie przekładają się na zadowalające osiągi i niewielkie zapotrzebowanie na paliwo – zejście poniżej pułapu 5 litrów nie jest wyzwaniem.

Mając w kieszeni 50 tysięcy złotych, z łatwością trafimy na zadbane sztuki z lat 2019-2020. Przebieg niektórych to zaledwie kilkanaście tysięcy kilometrów.

Citroen C3 IIICitroen C3 III fot. Citroen

Citroen C5 II - opinie, najlepsza wersja, awarie

50 tysięcy złotych to kwota odpowiednia na Citroena C5 II z ostatnich dwóch lat produkcji. Druga, reklamowana jako bardzo „niemiecka" generacja C5, produkowana była w Europie od 2008 do 2017. Przez cały okres produkcji dbano o skuteczne zabezpieczenie antykorozyjne nadwozia. Wnętrze zaprojektowano z dużą dozą finezji, stosując przyzwoite materiały wykończeniowe. Zastosowana tapicerka i tworzywa jednak po latach zużywają się nieco szybciej niż w autach niemieckich marek. C5 X7 zapewnia komfortowe warunki dla czterech osób serwując bogate wyposażenie. Z łatwością znajdziemy zadbany egzemplarz z dwustrefową klimatyzacją, archaicznymi multimediami, panoramicznym oknem dachowym, automatyczną skrzynią biegów, skórzaną tapicerką i licznymi systemami bezpieczeństwa.

Wiele egzemplarzy wyposażonych jest w skuteczne, hydropneumatyczne zawieszenie pozwalające na zmianę prześwitu. Nie musimy się go bać. Wykazuje się dużą trwałością, a komfortem przewyższa tradycyjne rozwiązania oparte na kolumnach MacPhersona i wielowahaczach.

W kategorii silników, mechanicy polecają tylko wysokoprężne, czterocylindrowe silniki 2.0 HDI 136-180 KM i 2.2 HDI 204 KM. Bazowy 1.6 HDI 110 KM jest zdecydowanie za słaby, zaś flagowe 2.7 i 3.0 V6 HDI generują wysokie koszty bieżącej obsługi. Benzynowy 1.6 THP 156 KM boryka się z szeregiem wad technologicznych. Lepiej go unikać. Chyba, że trafimy na sztukę z udokumentowaną historią napraw.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.