Używany kompakt z dieslem. Do 20 tysięcy złotych. No i ma się nie psuć. Jest w czym wybierać

Samochody z silnikami Diesla wciąż stanowią 50 proc. importu. Przekonują niskim zużyciem oleju napędowego, dynamiką i kulturą pracy. Budżet w wysokości 20 tys. zł daje szeroki wachlarz możliwości. Każdy z wybranych przez nas kompaktów oferuje podobne gabaryty i funkcjonalność. Różnią się jednak designem, jakością wykonania i charakterystyką.

Zaczynamy od Francji. Peugeot 308 I

Pierwsza generacja Peugeota 308 produkowana była od 2007 do 2013. Klienci mieli do wyboru trzy i pięciodrzwiowego hatchbacka, funkcjonalne kombi i kabriolet ze sztywnym, składanym dachem. Drapieżny design i skuteczne zabezpieczenie anykorozyjne nadwozia przemawiają na jego korzyść. Jak przystało na auto francuskie, 308 w większości przypadków jest bogato wyposażony. Na pokładzie znajdziemy przeważnie komputer pokładowy, wydajne nagłośnienie, automatyczną klimatyzację, panoramiczne okno dachowe i tempomat. W kwestii przestronności zapewnia wygodę dla czterech dorosłych osób.

Polecane są diesle 1.6 i 2.0 HDI 90-110 KM i 136-163 KM. Korzystają z bezpośredniego wtrysku paliwa typu common-rail i odznaczają się wysoką kulturą pracy. Zużywają też skromne ilości paliwa. To jedne z lepszych propozycji w swoich klasach pojemnościowych.

Ford Mondeo IVUżywane Ford Mondeo IV vs. Peugeot 508. Kuszą dobrą ceną i opiniami. Jest jakiś haczyk?

Citroen C4 II

20 tysięcy zlotych pozwoli również na kolejnego przedstawiciela francuskiego motoryzacji - drugą generację Citroena C4 produkowanego w latach 2010-2017. Oferowany był tylko jako pięciodrzwiowy hatchback. Awangardowe nadwozie należycie zabezpieczono przed korozją. Wnętrze pozbawiono polotu poprzednika. Drugie wcielenie C4 oczywiście nie jest jednak zwyczajne, ani nudne - zastosowane materiały są wytrzymałe i dokładnie spasowane. Cztery dorosłe osoby z powodzeniem znajdą dogodne warunki do podróżowania. Podobnie jak w technologicznie zbliżonym 308, pozytywnie zaskakuje wysoki poziom wyposażenia. Do dyspozycji mamy dwustrefową klimatyzację, komputer pokładowy, nawigację, „pełną elektrykę” i liczne systemy wsparcia kierowcy.

Założony budżet pozwoli na kupno egzemplarzy z początku produkcji. Bezproblemowe okazują się diesle 1.6 i 2.0 HDI o mocy 90-110 i 136-163 KM. Mają dość skomplikowany, ale na tle konkurencji, trwały osprzęt.

Zobacz wideo Peugeot 2008 - reprezentant francuskiej innowacyjności i odważnego designu

VW Golf V

Niekwestionowany król kompaktów. Volkswagen Golf piątej generacji produkowany był od 2003 do 2009. Producent oferował trzy i pięciodrzwiowego hatchbacka, kombi i sedana sygnowanego nazwą Jetta. Obłe nadwozie w bezwypadkowych egzemplarzach nie ma żadnych trudności z korozją. W budżetowych wersjach płowieją tylko nielakierowane zderzaki, listwy i lusterka. Wnętrze wykonano solidnie, z dbałością o staranność montażu. W zestawieniu z

konkurencją negatywnie zaskakują twarde plastiki. Przy odrobinie szczęścia znajdziemy egzemplarze przyzwoicie wyposażone, choć pośród ogłoszeń nie brakuje przysłowiowych golasów. Wnętrze Golfa oferuje klasową średnią w każdym calu. Wygodnie z przodu i nieco ciaśniej w drugim rzędzie.

Pośród szerokiej gamy silników diesla, mechanicy polecają tylko 1.9 TDI 105 KM z pompowtryskiwaczami i 1.6 TDi 105 KM z bezpośrednim wtryskiem paliwa typu common-rail. Co ciekawe, te silniki biją na głowę benzynowe odpowiedniki z doładowaniem.

Fiat Bravo II

Niedocenianym lecz polecanym przez mechaników kompaktem jest drugie wcielenie Fiata Bravo. Włoski kompakt produkowany był od 2007 do 2014 wyłącznie jako pięciodrzwiowy hatchback. Bravo bazuje częściowo na poprzednim modelu - Stilo. Nadwozie nie ma problemów z korozją nawet w najstarszych egzemplarzach. Blakną za to emblematy producenta. Kabina pasażerska oferuje wysarczająca przestrzeń dla czterech osób, dla których przewidziano automatyczną klimatyzację, przeciętne nagłośnienie, komputer pokładowy i prosty tempomat. Niestety, producent zastosował tandetne tworzywa sztuczne, podatne na uszkodzenia.

Miłośnicy silników diesla maja do wyboru dopracowane konstrukcje włoskich inżynierów wyposażone w bezpośredni wtrysk paliwa common-rail. To 1.6, 1.9 i 2.0 MultiJet o mocy 90-120, 120-150 i 165 KM. Najmocniejszy wariant wychodził w wersji Sport z lekko utwardzonym zawieszeniem.

Fiat Bravo IIFiat Bravo IIFiat Bravo IIFiat Bravo II fot. Fiat

Lancia Delta

Technologicznym bliźniakiem Fiata Bravo jest ostatnie wcielenie Lancii Delty. Dostępna tylko jako pięciodrzwiowy hatchback, w latach 2008 - 2014 nie odniosła sukcesu poza swoją ojczyzną. Niebanalny design wciąż przyciąga wzrok, zaś nadwozie wykonano z ogromną dbałością o detale i jakość zabezpieczenia antykorozyjnego. Wnętrze oferuje komfortowe warunki podróżowania czterem dorosłym osobom, choć w drugim rzędzie wysokim pasażerom może brakować miejsca na nogi. Bogate jest natomiast wyposażenie z zakresu komfortu. Często spotykanym dodatkiem jest skórzana tapicerka, panoramiczne okno dachowe, automatyczna klimatyzacja, rozbudowane multimedia i nawigacja.

Paleta silników diesla to pozycje znane z Bravo: 1.6, 1.9 i 2.0 JTDM o mocy 120, 190 i 165 KM. W sam raz do żwawego napędzania nielekkiego auta. Trwałe, oszczędne i stosunkowo tanie w bieżącym serwisie.

Lancia YpsilonNowe życie Lancii? Koncern Stellantis chce, żeby była marką premium

Ford Focus III

Założony budżet pozwoli także na trzecią generację Forda Focusa - najlepiej prowadzącego się kompaktu w Europie. Zaprojektowane w Niemczech auto produkowano w latach 2010-2018 jako pięciodrzwiowego hatchbacka, sedana i rodzinne kombi. Atrakcyjny design nadal może się podobać. Istotne, że producent zadbał o solidne zabezpieczenie antykorozyjne. Wnętrze skrojone zostało dla czterech dorosłych osób. Zależnie od możliwości finansowych pierwszego właściciela, możemy liczyć na elektrycznie sterowane szyby i lusterka, dwustrefową klimatyzację, skórzaną tapicerkę, nagośnienie Sony, komputer pokładowy i szyberdach.

Amatorzy silników diesla dostają do wyboru francuskie konstrukcje 1.6 i 2.0 TDCI o mocy 95-120 i 140-163 KM. Jednostki o pierwotny oznaczeniu HDi są oszczędne, choć wymagają troski o filtr cząstek stałych.

Ford Focus IIIFord Focus III fot. Ford

Kia Cee’d I

Ku zaskoczeniu motoryzacyjnego świata, pierwsza generacja Kii Cee'd okazała się ogromnym przełomem jakościowym. Produkowany na Słowacji i opracowany przez Europejczyków model, nareszcie przestał razić tandetą i niedopasowaniem do realiów rynkowych. Produkcja trwała od 2006 do 2012. Do wyboru mamy trzy i pięciodrzwiowego hatchbacka oraz kombi. Karoseria nie ma większych problemów z korozją. Wnętrze wykonano z tanich plastików, za to całość nadrabia nienaganną ergonomią. Zależnie od poziomu wyposażenia, dostaniemy klimatyzację automatyczną, tempomat, radio z CD, szyberdach, a nawet skórzaną tapicerkę.

20 tysięcy złotych to idealna kwota na bogato wyposażoną sztukę z końca produkcji. Gama silników diesla składa się z jednostek 1.6 i 2.0 CRDI o mocy 90-115 i 140 KM wyposażonych w bezpośredni wtrysk common-rail. Wysokoprężne motory nie cierpią na choroby wieku dziecięcego. Wymagają tylko regularnego serwisu.

Opel Astra III

Bez wątpienia rynkowym przebojem w klasie kompaktowej jest trzecia generacja Opla Astry. Astra typoszeregu H produkowana była od 2004 aż do 2014 jako trzy i pieciodrzwiowy hatchback, sedan, kombi i kabriolet ze sztywnym, składanym dachem. Ciekawie zaprojektowane nadwozie niestety boryka się z problemem korozji, która atakuje mnóstwo egzemplarzy. Wnętrze przentuje klasową średnią w kwestii jakości wykonania i przestronności. Twarde plastiki są podatne na zarysowania i często piszczą w czasie jazdy. W temacie wyposażenia Astra nie odbiega od rywali. Tutaj także możemy liczyć na automatyczną klimatyzację, archaiczną nawigację, elektryczne lusterka, skórzaną tapicerkę i prosty tempomat.

Lista silników diesla polecanych przez mechaników to konstrukcje autorstwa Fiata: 1.3 i 1.9 CDTI o mocy 90, 100-150 KM. Każdy z nich dysponuje bezpośrednim wtryskiem common-rail. Małolitrażowy motor wysokoprężny powstawał w polskich zakładach koncernu.

Spalony wrak samochodu Opel, ZalesieSpawał tłumik w oplu, a spalił dwa sąsiednie garaże, czyli jak nie używać spawarki