VW Golf Cabrio - test | Pierwsza jazda

Moda na softtopy wraca. Volkswagen przeprosił się z miękkim składanym dachem i po latach przerwy prezentuje klasycznego Golfa Cabrio. Czy najtańsze auto w klasie okaże się najlepsze?

Volkswagen przygodę z Golfem Cabrio rozpoczął w 1979. Auto z miękkim dachem biło rekordy popularności. Było zgrabne, lekkie choć mało funkcjonalne. Czasy się zmieniały, upodobania klientów również. W 2002 roku z taśmy zjechał ostatni egzemplarz Golfa Cabrio, a VW rozpoczął pracę na autem typu coupe-cabrio. Po czterech latach światło dziennie ujrzał Eos. Twardy dach powodował, że samochód można było użytkować przez cały rok i to bez względu na pogodę. Teraz Volkswagen wraca do sprawdzonych rozwiązań. Miękki dach znów wraca do łask, a w wydaniu z Golfem ma przyciągnąć do salonów młodych klientów.

Audi A3Audi A3 fot. Audi | Audi A3 Ceny bliźniaczego Audi A3 Cabrio zaczynają się od 105 800 zł za podstawową wersją 1.2 TFSI Attraction

Samochód bazuje na szóstej generacji Golfa, nie ma więc z Eosem nic wspólnego. Bliżej mu do Audi A3, które mimo obecności w segmencie premium zbudowane jest dokładnie na tej samej płycie podłogowej, przy wykorzystaniu tego samego zawieszenia i silników.

W stosunku do Eosa, Golf ma krótsze nadwozie wyraźnie podkreślające, że wywodzi się od hatchbacka. Widać to przede wszystkim, gdy dach jest rozłożony. Tył auta jest krótki, a przez to bardzo zgrabny. Jedyną wadą z tym związaną jest krótka klapa bagażnika, która skrywa przestrzeń na 250 l. I to bez znaczenia czy dach jest rozłożony czy złożony. Dach po prostu ma swoje miejsce.

Miłośnicy kabrioletów z Wolfsburga zapewne zauważą, że nowy Golf Cabrio w przeciwieństwie do swoich poprzedników, pozbawiony jest po raz pierwszy pałąka przeciwkapotażowego. Brak też małych pałąków, zgrabnie ukrytych za zagłówkami (jak w Audi A3 Cabrio). Wszystko za sprawą estetyki. Ma być ładnie i żeby by nie powiedzieć "ordnung must sein". Nie powinno to jednak martwić kierowcy i pasażera auta. W razie dachowania specjalne słupki wysuną się automatycznie zza tylnych siedzeń.

Słowo należy się też samej konstrukcji dachu. Po pierwsze Golf nie ma pokrywy złożonego dachu, gdyż tę funkcję pełni przednia część samego dachu. To pozwoliło maksymalnie skrócić czas jego składania. Wynosi on zaledwie 9 sekund. Rozkładanie jest o dwie sekundy dłuższe tylko przez konieczność zapięcia spinek w ramie przedniej szyby. A jeśli i tak nie zdążymy złożyć dachu stojąc na światłach, mechanizm działa do 30 km/h.

W bogatej ofercie silników każdy wybierze coś dla siebie. Dla oszczędnych idealnie pasuje 105-konny Diesel. Wystarczy do powolnego "kruzowania" bulwarami czy spokojnej jazdy nie tylko na lazurowym wybrzeżu. Droga z Nicei do St Tropez upłynęła jednak zbyt szybko. Dziesiątki zakrętów nie dawały powodów do niepokoju. Golf miękko i płynnie pokonywał każdy z nich. Owszem nie za szybko, ale z wielką przyjemnością z samej jazdy.

Jedynie klekot silnika nie pasował do reszty doznań. Jeśli nie zależy nam na niskim spalaniu (diesel potrzebował 5 l/100 km), a warkot silnika drażni nasze uszy, ciekawszą propozycją będzie silnik TSI. Przy podobnych osiągach pali niewiele, jest bardziej elastyczny a na dodatek pracuje znacznie ciszej.

Nie będę oryginalny gdy powiem, że najlepiej do tego auta pasuje jednak "duży" TSI. Nazwa może niewiele obiecuje, ale na wieść o 211 koniach mina zrzednie niejednemu amatorowi mocnych wrażeń. Silnik znany jest przecież z Golfa GTI. W połączeniu ze skrzynią DSG tworzy duet doskonały. Nie zmienią tego nawet dodatkowe kilogramy wynikające ze wzmocnienia konstrukcji (plus 80 kg). Mocne wciskanie pedału gazu, przyjemny gang z wydechu zmienia spokojnego leniucha w drapieżnego potwora.

Prezentacja Golfa Cabrio była także okazją do pochwalenia się nawigacją, która we wszystkich Volkswagenach produkowanych w Europie od czerwca będzie wyposażona w polską wersję językową (więcej na ten temat znajdziecie tutaj ) . Wreszcie.

Nowy kabriolet Volkswagena będzie oferowany tylko w jednej wersji wyposażenia. To Trendline tradycyjnego Golfa. Ceny poznamy na początku czerwca. Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że będzie tańszy ok. 13 tys. od Eosa. Jeśli nasze przypuszczenia się potwierdzą, najmocniejsza 211-konna wersja TSI powinna kosztować ok. 105 tys. zł.

Gaz Szybki mechanizm składania dachu, dobre wyciszenie silnika, stała pojemność bagażnika

Hamulec Zbyt duży szum wiatru bez windshota

Summa Summarum Jedyną poważną konkurencją Golfa Cabrio jest... bliźniacze Audi A3 Cabrio, które jednak jest wyraźnie droższe i kierowane do zupełnie innego, bo zamożniejszego klienta. Także w stosunku do aut typu cabrio-coupe cena będzie niższa. Przykładowo na Peugeota 308 CC trzeba wydać minimum 103 200 zł, a Golf Cabrio w podstawowej wersji powinien kosztować ok. 85 tys. zł.

Kompendium

Marcin Lewandowski

ZOBACZ TAKŻE:

VW Jetta | Pierwsza jazda

VW Passat | Pierwsza jazda

VW Golf Cabrio - ogłoszenia

Więcej o: