Opinie Moto.pl: BMW X2. Ma swój styl i potrafi podnieść ciśnienie

BMW X6 i X4 mają swój charakter i wierne grono adoratorów. Z X2 problem był większy, bowiem auto trochę za mocno nawiązywało do X1. Teraz sytuacja się zmieniła. Na rynek wjechała nowa generacja, wyznaczająca własny szlak. Może być benzynowa, wysokoprężna, a także elektryczna. Sprawdziliśmy ją na górskich szlakach.

Ciekawe, że obecna sprzedaż gamy BMW na świecie to około 15 procent w wariancie elektrycznym. Niemcy zakładają, że w najbliższej dekadzie ta wartość się podwoi. Z drugiej strony, nie zapominają o klasycznych źródłach napędu, dzięki czemu mamy powody do zadowolenia. Takie właśnie emocje generuje X2.

Zobacz wideo Goodwood Festival of Speed - wizyta na jednej z najlepszych imprez motoryzacyjnych na świecie [AUTOPROMOCJA]Goodwood Festival of Speed - wizyta na jednej z najlepszych imprez motoryzacyjnych na świecie [AUTOPROMOCJA]

Nie dość, że wygląda oryginalnie, ciekawie, to dorzuca szeroką paletę napędową. Zatrzymajmy się na chwilę przy wyglądzie, bo zazwyczaj kupujemy oczami. Bawarski SUV wpisuje się w segment kompaktowy. Jego linia nawiązuje do samochodów coupe, a o przynależności do koncernu przypomina podświetlony grill. Dobrze oceniamy też pracę adaptacyjnych reflektorów LED. Radzą sobie również w deszczu.

BMW ma 455,5 cm długości, co oznacza, że w stosunku do poprzednika urosło aż o 19 centymetrów. Zwiększyły się także pozostałe rozmiary. Aktualna szerokość niemieckiego SUV-a to 184,5, a wysokość 159 cm. Odległość między osiami ustalono na poziomie 269, a od podłoża to 18,2 cm. W sam raz, by traktować to auto w charakterze rodzinno-rekreacyjnym.

BMW X2 M35i xDrive - wrażenia z jazdy

Zaczynamy z grubej rury. Najmocniejszy obecnie wariant X2 napędza 2-litrowy silnik benzynowy wspomagany doładowaniem. Taka konfiguracja jest najbardziej sportowa i tak też wygląda. Spory dyfuzor, 20, a nawet 21-calowe felgi i nowy w palecie lakier Frozen Portimao Blue z katalogu Individual. Matowy kolor wyceniono na 12 200, a największe koła z oponami w rozmiarze 215/35 na 3600 zł.

Z czterech końcówek układu wydechowego dobie przyjemny bulgot. Potęgowany jest pokładowymi głośnikami, ale tę opcję możemy dezaktywować. Auto prezentuje się drapieżnie i tak też jeździ.

Istotne, że mamy możliwość personalizacji kluczowych ustawień układ napędowego. W najbardziej ekstremalnym programie, lekko podskakuje na nierównościach, ale trzyma się drogi niczym przyklejony do asfaltu klejem do metalu. Układ kierowniczy działa bezpośrednio, dając kierowcy sporo pewności podczas wykonywania gwałtownych manewrów. Do tego motor połączono z 8-stopniową skrzynią automatyczną. Manual niedostępny. Do dyspozycji otrzymujemy natomiast łopatki, co pozwala sprawnie atakować kolejne zakręty i szykować się do wyprzedzania kolumny ciężarówek. BMW w najostrzejszym ustawieniu tęsknym wzrokiem wypatruje ciasnych łuków. Dopiero po wybraniu na centralnym ekranie modułu ekonomicznego, X2 chowa zęby i łagodnieje. Do tego stopnia, że trudno uwierzyć, że to wciąż odmiana z literką M w nazwie.

Mimo dość twardo zestopniowanego zawieszenia, komfort wybierania nierówności jest przyzwoity. Trzeba tylko uważać na zapadnięte studzienki i z minimalną prędkością podjeżdżać pod krawężniki. Na 21-calowe felgi nie nawinięto zbyt dużo gumy.

Może się natomiast podobać skuteczność wyciszenia przedziału pasażerskiego. Na autostradzie jest cicho, a w mieście docenimy niezłą zwrotność kompaktowej konstrukcji. 300-konne auto przyspiesza do setki w 5,4 sekundy i rozpędza się do 250 km/h. Zapotrzebowanie na paliwo podczas nielekkiej jazdy po górskich serpentynach wynosi od 11,5 do 13 litrów. W mieście osiągniemy zapewne podobne rezultaty, a w gęstym ruchu trochę wyższe. To jednak całkiem niska cena, przy generowanej radości z każdego pokonanego kilometra.

BMW X2BMW X2 fot. Piotr Mokwiński

BMW X2 - silniki. W cenniku są też słabsze wersje

Osoby o spokojniejszym temperamencie, mogą sięgnąć po słabsze odmiany napędowe. Katalog otwiera sDrive20i. Tutaj otrzymujemy napęd na przednią oś, benzynowy motor o pojemności 1.5 litra oraz 170 KM i 280 Nm. R3 w standardzie otrzymał dwusprzęgłowy automat. Do setki przyspiesza w 8,3 sekundy i rozpędza się do 213 km/h. Dla większości użytkowników to będzie optymalna konfiguracja.

W alternatywie pozostaje diesel i to w dwóch odmianach, choć obie bazują na 2-litrowym ropniaku o mocy 150 KM i 360 Nm. W drugim przypadku (163 KM i 400 Nm), mamy do czynienia z miękką hybrydą 48 V. Słabsza przenosi moment obrotowy, na przednią, zaś mocniejsza na obie osie. Różnica między nimi to 15 tysięcy złotych. Według producenta, xDrive20d zużywa w średnim rozrachunku około 5 litrów na setkę. Jesteśmy w stanie w to uwierzyć.

BMW X2 - silnik elektryczny. A może elektryk z rządową dopłatą?

Benzyniaki są dwa, diesle również występują w dwupaku. Podobnie ma się rzecz z elektrykami. Jeśli plany sprzedażowe BMW na najbliższą dekadę się potwierdzą, będzie to jeden z popularniejszych wariantów.

Zaczynamy od iX2 eDrive20. To wstęp do elektromobilnego świata X2. Tak, jak w innych bazowych specyfikacjach, parametry trafiają na koła przedniej osi. Do dyspozycji mamy 204 KM i 250 Nm. Sprint do setki trwa 8,6 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 170 km/h.

Oczekując lepszych osiągów, możemy wybrać xDrive30. W tej specyfikacji dołożono drugi silnik elektryczny, a elektryczny tandem oferuje 313 KM i 494 Nm. Osiągi są zbliżone do M35i, ale nadmiernych emocji się nie spodziewajmy. BMW jest bardzo skuteczne i jednocześnie wyważone, komfortowe. W cywilizowany sposób poddaje w ruch dwie tony masy. Szybko, w ciszy i nienachalnie.

W obu wariantach akumulator trakcyjny jest identyczny – 64,8 kWh netto. Podstawowa odmiana przejedzie według producenta do 478, zaś mocniejsza do 449 kilometrów w cyklu mieszanym. Maksymalna moc ładowania wynosi 130 kW. To wystarczy, by uzupełnić energię od 10 do 80 procent w 29 minut.

BMW X2BMW X2 fot. BMW

BMW X2 - wnętrze. Dwa telewizory

Wnętrze X2 mocno nawiązuje do elektrycznego modelu iX i innych aut z koncernu. Fizyczne przyciski znajdziemy na kierownicy. Resztę zdominowały potężne wyświetlacze. Ten przed oczami kierowcy ma 10,25 cala, atrakcyjną oraz zmienną grafikę. Płynnie przechodzi w centralny ekran o przekątnej 10,7 cala. Jest lekko zakrzywiony, co ułatwia kierowcy obsługę i dysponuje najnowszym oprogramowaniem systemu iDrive (dziewiąta generacja). Wyświetla aplikacje ze smartfonów opartych na Android Auto i Apple CarPlay, współpracuje z nawigacją analizującą natężenie ruchu i wysokiej jakości zestawem kamer. Przednią możemy uruchomić podczas jazdy z niewielką prędkością, a niektóre rzuty przedstawiają wprost widok z gier komputerowych, gdy po wirtualnym świecie poruszamy się jedną postacią. Nie zmienia to faktu, że to tego układu trzeba się przyzwyczaić. Miło, że sam się aktualizuje.

Pozycja za kierownicą jest wygodna. Siedziska umieszczono dość nisko, a miejsca z przodu jest sporo. Gorzej z tyłu, gdzie osoby o wzroście przekraczającym 180 cm, mogą odczuwać lekki dyskomfort przed kolanami.

Dodatkowa regulacja elektryczna pomaga ustawić odpowiednią pozycję, a opcjonalne, sportowe fotele oferują wysoki poziom wygody i skuteczne podparcie boczne. X2 w standardowej konfiguracji bagażnika mieści 560, a po złożeniu oparcia 1470 litrów. Elektryk od 525 do 1400 l. Jakość materiałów wykończeniowych to również dobra klasa. W tej kategorii Niemcy notują duży postęp względem poprzedniej generacji.

BMW X2 M35i xDriveBMW X2 M35i xDrive fot. BMW

BMW X2 - opinia. Szykuje się dobry wynik

X2 i iX2 już są w polskich salonach sprzedaży. Pierwsze sztuki już spłynęły do dilerów. W cenniku sześć wersji napędowych i dziesiątki wariantów kolorystycznych. O ile poprzednia generacja jeszcze rok temu startowała od 152 tysięcy złotych, o tyle obecnie przygodę z kompaktowym BMW zaczynamy od 195 000 zł. Diesel wymaga dopłaty 10 tysięcy, a M35i wiąże się z wydatkiem rzędu 275 tys. Elektryczną odmianę z napędem na przednią oś wyceniono na 230 000 zł. Warto też uwzględnić 30-40 tysięcy na dodatkowe wyposażenie.

Tanio nie jest, ale X2 weszło na wysoki pułap. Czuć w nim ducha premium i zaspokoi potrzeby większości osób. To już nie jest mały crossover, jakim jawił się wcześniej. To auto rodzinne z dobrymi właściwościami jezdnymi i zaawansowanymi multimediami. Można nim częściowo zawiadywać z pozycji aplikacji w telefonie. Biorąc pod uwagę, że klasa premium w Polsce ma się bardzo dobrze, bawarski SUV powinien szybko wskoczyć do czołówki rankingów sprzedaży. Materiał powstał podczas wyjazdu sfinansowanego przez BMW Group Polska. Nikt nie miał wglądu w treść artykułu przed publikacją. Część zdjęć pochodzi z serwisu prasowego.

BMW X2BMW X2 fot. Piotr Mokwiński

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.