Opinie Moto.pl: Volvo EX30. Znakomita cena, świetne liczby i masa dziwnych rozwiązań

Byłem bardzo ciekawy nowego Volvo EX30, ponieważ podczas premiery elektryczny SUV-ik wręcz zaszokował niską ceną i parametrami, jakie oferuje. Po pierwszych jazdach wiem, że pod tym względem wypada wzorowo. Projektanci wnętrza mają jednak sporo na sumieniu.

Nie licząc Tesli, to jedyny samochód elektryczny, który rzeczywiście wzbudził ogromne zainteresowanie moich znajomych. Nie lubię rozmawiać po pracy o pracy, ale trudno czasem uniknąć na spotkaniach i imprezach tematu samochodów. W przypadku elektryków to zwykle uszczypliwości i pytania o zasięg (zwłaszcza zimą), ale o Volvo EX30 zapytały mnie już trzy osoby. „A to EX30 to fajny samochód?". Dowód anegdotyczny, tak wiem, ale potwierdzają go też statystyki na Moto.pl. Ludzie lubią czytać o EX30 i rzeczywiście się nim interesują.

Zobacz wideo Zmienia się świat motoryzacji, zmienia się podróżowanie - pojechaliśmy elektrykiem na Bornholm

I wcale mnie to nie dziwi. Volvo przełamało pewną psychologiczną barierę. Kiedy europejscy producenci zniechęcają swoimi cennikami, to Volvo pokazało miejski samochód z ceną niecałych 170 tysięcy złotych. Za takie pieniądze nie kupimy żadnego konkurenta. Jeśli spojrzymy na parametry nawet bazowej wersji, to widzimy, jak bardzo EX30 uciekło rywalom ze Starego Kontynentu. Skąd aż tak zachęcająca oferta? Szwedzi są teraz częścią chińskiego koncernu, a kto jak kto, ale Chińczycy nauczyli się już robić w miarę tanie elektryczne samochody.

Volvo EX30 – dane techniczne, wymiary. Zacznijmy od znakomitych liczb

Co to w ogóle za samochód? To mały miejski SUV, który będzie najmniejszym modelem szwedzkiego producenta na naszym rynku. Jego wymiary to 4233 mm długości, 2032 mm szerokości z lusterkami i 1549 mm wysokości. Dla porównania XC40: 4425 x 2034 x 1658 mm. Rozstaw osi: 2650 mm (w dłuższym o 19 cm XC40 rozstaw osi jest większy tylko o 5 cm).

Każde Volvo EX30 jest też piorunująco szybkie. W zależności od wersji przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 5,7 s, 5,3 s lub 3,9 s. Ta ostatnia wartość jest osiągana przez odmianę AWD z dwoma silnikami o łącznej mocy 428 KM (543 Nm). Na papierze przyspieszenie na poziomie 3,9 s brzmi absurdalnie i dotąd było zarezerwowane dla stricte sportowych aut. Prędkość maksymalna niezależnie od wersji ograniczona jest do 180 km/h.

Volvo EX30Volvo EX30 fot. Filip Trusz

Volvo EX30 – zasięg. Tutaj też konkurenci z segmentu mają ból głowy

Wersje z napędem na tylną oś mają moc 272 KM (343 Nm). Pojemność baterii wynosi 51 kWh lub 69 kWh. Mniejsza jest dostępna wyłącznie z napędem na tylną oś. Stawiamy, że  to te dwie będą napędzać sprzedaż, kiedy o tej najmocniejszej będzie się mówić. Volvo chwali się, że opór aerodynamiczny Cx wynosi 0,28, co ma zwiększyć realny zasięg. Moc ładowarki prądem stałym wynosi 150 kW dla wszystkich wersji. Tak prezentują się zasięgi:

  • 344 km (bateria 51 kWh),
  • 480 km (bateria 69 kWh, napęd na tylną oś),
  • 460 km (wersja AWD, 69 kWh).

Volvo EX30 – wrażenia z jazdy. Polecam zajrzeć do systemu multimedialnego

Pierwsze jazdy po nieznanych drogach nie pozwalają na określenie realnego zużycia energii. To sprawdzimy, kiedy EX30 przyjedzie do redakcji na trochę dłużej, a my będziemy mogli się nim przejechać po stałych trasach i porównań jego zużycie z innymi autami. Mogę jednak podzielić się pierwszymi wrażeniami, a te są bardzo dobre. Mimo że sporo jeździliśmy po włoskich autostradach, to kilometry zasięgu uciekały powoli, a komputer pokładowy nie pokazał mi ani razu więcej niż 20 kWh/100 km. Zapowiada się nieźle.

Z kolei pierwsze wrażenie, jakie zrobiło na mnie EX30 w kwestii prowadzenia wcale dobre nie było. Coś mi wybitnie nie grało w układzie kierowniczym, auto było zbyt miękkie, rozbujane i w ogóle nie mogłem go wyczuć. Szybko jednak EX30 naprawiłem. W ustawieniach trzeba ustawić opór kierownicy na najmocniejszy i nagle autko zaczyna się prowadzić znacznie przyjemniej. Mistrzem zakrętów i ostrej jazdy oczywiście nie jest, ale przecież nie o to chodzi w miejskim SUV-iku. Jedzie się komfortowo, mocy jest zawsze pod dostatkiem, silnik elektryczny nie traci tchu nawet przy dynamicznym rozpędzaniu się do autostradowej prędkości, a wyciszenie można pochwalić. Do spokojnej wygodnej jazdy po mieście EX30 pasuje jak ulał. Poradzi sobie także na drogach szybkiego ruchu.

Volvo EX30 - pierwsza jazdaVolvo EX30 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Najwięcej jeździłem środkową wersją z długim zasięgiem i to chyba najrozsądniejszy wybór. Zapewnia i bardzo duży zasięg, i pewnie aż za dobre osiągi. 5,3 sekundy do setki to naprawdę zaskakująco szybko. Miałem też okazję pojeździć najmocniejszym EX30 i trochę nie wiem, o co w nim chodzi. Nie wiem, czy samo stawiające na bezpieczeństwo Volvo wie, po co im taki samochód. Złamana bariera czterech sekund od 0 do 100 km/h… w dodatku w tak niesportowym, miękkim aucie sprawia, że bałbym się dać wersję AWD do prowadzenia osobie, która nie ma doświadczenie w jeździe tak mocnymi samochodami. EX30 jest naprawdę piekielnie szybkie.

Z drugiej strony 428-konne Volvo EX30 to mała zabawka, która w swojej bezsensowności potrafi dostarczyć sporo frajdy i wymalować na twarzy uśmiech, a pasażerów przyprawić o zawroty głowy szalonym przyspieszeniem. W kategorii elektryczny Hot Wheels zasługuje na bardzo wysoką ocenę. Choć zdecydowanie polecałbym słabsze wersje. Są tańsze i mają więcej sensu.

Volvo EX30 - pierwsza jazdaVolvo EX30 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Świetna cena, znakomite liczby. Co jeszcze warto napisać o Volvo EX30?

Do długiej listy plusów trzeba na pewno zapisać także wygląd. Volvo EX30 to po prostu bardzo ładny mały SUV. Oceńcie sami po zdjęciach, ale na żywo prezentuje się świetnie. Zwłaszcza, że można wybrać ciekawy kolor nadwozia. A co w środku? Volvo podąża za trendami. W kabinie małego EX30 nie znajdziemy żadnych skór zwierzęcych. Kierowcom wynagrodzą to ciekawe konfiguracje wnętrza i nietypowe tapicerki. Najciekawsze? Tapicerka Breeze jest jasno-niebieska. Pine ma kolor ciemnej zieleni a Indigo – barwę i fakturę dżinsu. O uwagę klientów starać będzie się także tapicerka z domieszką wełny.

Ekran środkowy ma 12,3 cala. I tu kolejna ciekawostka. EX30 nie ma w ogóle tradycyjnego zestawu wskaźników tuż przed kierowcą. Prędkość pojazdu, poziom naładowania baterii i wszelkie inne informacje są wyświetlane na centralnym ekranie nad tunelem środkowym. Jedynym ekranie w kabinie. Wnętrze jest naprawdę bardzo ciekawe, ale…

Volvo EX30 - pierwsza jazdaVolvo EX30 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Nie jeden, a kilka kroków za daleko. Volvo EX30 trzeba się nauczyć

Tak doszliśmy do problemów, jakie auto zupełnie niepotrzebnie stawia przed swoim kierowcą. Wnętrze wygląda super, ale ten minimalizm ociera się już o szaleństwo. Volvo EX30 jest trudne w obsłudze i bardzo komplikuje korzystanie z podstawowych funkcji. Mam kilka przykładów:

  • Kluczyk nie ma żadnych przycisków. Spróbujcie komuś otworzyć samochód z daleka, żeby np. wyjął coś z bagażnika albo wyłączcie autoalarm. Powodzenia.
  • Nie widzimy, jak szybko jedziemy, co w tak sprawnie przyspieszającym aucie jest problematyczne. Wskazania środkowego ekranu są tak daleko, że żeby cokolwiek z niego odczytać trzeba oderwać wzrok od drogi na dłuższą chwilę.
  • Co więcej, wszystkie wskazania takie jak zasięg, temperatura czy zużycie są mikroskopijne.
  • Brak nawet szczątkowego ekraniku przed oczami kierowcy sprawia, że zaskakująco często trzeba patrzeć na ten środkowy. Odczuwałem to zwłaszcza podczas używania nawigacji. Nie miałem pojęcia, za ile będę musiał wykonać jakiś manewr, musiałem więc odrywać wzrok od drogi co chwilę, żeby się upewnić, że nie zgubię się na obcej drodze.
  • Ustawienie lusterek wymaga kilku kliknięć w systemie multimedialnym, żeby aktywować ich regulację… przyciskami na kierownicy. Nie wszystko, co propaguje Tesle jest dobre.
  • Klimatyzacja? Może nie zrozumiałem systemu, ale EX30 wymagało ode mnie aż dwóch czynności. Najpierw kliknąć w temperaturę i ją ustawić, a potem jeszcze w ikonkę nawiewu i tam też go ustawić. Możliwe, że naprawi to aktualizacja, ale egzemplarz testowy nie wyświetlał tego w jednym miejscu.

Naprawdę zjawiskowe i bardzo estetyczne wnętrze potrafi mocno zirytować i utrudnić kierowcy życie. Jestem pewien, że to właśnie nad ergonomią kabiny i uproszczeniem systemu multimedialnego Volvo popracuje podczas liftingu. Cała reszta się jak najbardziej zgadza. EX30 jednak wymaga od kierowcy zdecydowanie zbyt dużo. Oczywiście z czasem na pewno bym się do jego dziwactw przyzwyczaił, ale nie o to chodzi, prawda? Samochody są dla nas, a nie my dla samochodów.

Volvo EX30Volvo EX30 fot. Filip Trusz

Volvo EX30 – opinia, podsumowanie.

Jak w popularnym memie, są we mnie dwa wilki. Jeden jest małym EX30 szczerze zauroczony. To bardzo ładny, świetnie wyceniony SUV-ik, który onieśmiela konkurencję ceną i parametrami. Jako fan małych samochodów stawiam przy EX30 wielkiego plusa. Drugi wilk jednak głośno warczy, ponieważ EX30 w wielu miejscach chciało mnie do siebie zniechęcić. Projektanci wnętrza mają pracę do odrobienia. Jakiś czas temu ze swoich minimalistycznych pomysłów rakiem wycofał się Volkswagen, przywracając przyciski i poprawiając ergonomię swoich najnowszych samochodów.

W ogóle się nie zdziwię, jeśli i Volvo postawi mały krok wstecz. Kierowcy na pewno będą narzekać na niektóre rozwiązania, a marki, zwłaszcza premium, muszą wsłuchiwać się w ich głos. Nie zdziwię się też, jeśli kolorowe EX30 staną się niedługo częstym widokiem na polskich drogach. Volvo ma w końcu bardzo dużo zalet. Materiał powstał podczas wyjazdu sfinansowanego przez Volvo Polska.

Volvo EX30Volvo EX30 fot. Filip Trusz

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.