Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo. Długa nazwa dla prawdziwego bestsellera z Czech

Przez lata zastanawiałem się, po co Skodzie taki model jak Kamiq. W Grupie Volkswagena każdy jednak musi mieć coś dla siebie. Stąd w Seacie Arona, a w Volkswagenie T-Cross. Czesi byli pewni, że klientów nie zabraknie. I mieli rację. Kamiq szybko wskoczył na podium. Od 2021 r. jest drugim najlepiej sprzedającym się modelem. W kategorii SUV to zaś najczęściej kupowany model Skody. A jak sprawdza się w bogatej odmianie Monte Carlo z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM i skrzynią DSG. W Moto sprawdziliśmy to dla was.

Kamiq Monte Carlo trafił do Moto.pl niemal rzutem na taśmę. Tuż przed tym jak Skoda pochwaliła się rozpoczęciem produkcji wersji po liftingu. Pierwsze zmodernizowane egzemplarze pojawią się na drogach w ciągu najbliższych tygodni. To oznacza, że jeszcze przed tegoroczną majówką zobaczymy je na drogach. U dealerów pozostało jeszcze ponad 170 egzemplarzy. Jest zatem wciąż, w czym wybierać. Większość to modele Ambition i Style. Najmniej zaś najbogatszej wersji Monte Carlo. Trudno się dziwić, skoro cennik odmiany 1.5 TSI 150 KM DSG z rocznika modelowego 2023 zaczyna się od 118,9 tys. zł. Wystarczy jednak odrobinę zabawy w konfiguratorze i cena znacząco rośnie. Nasz testowany egzemplarz wyceniono na ponad 132 tys. zł. Sporo!

Zobacz wideo [AUTOPROMOCJA] Skoda Enyaq - idealny miejski samochód? Sprawdzamy!

Oczywiście było za co płacić. Już wersja Monte Carlo jest dość hojnie wyposażona. Ale i tak trzeba było dopłacić za tempomat z ogranicznikiem prędkości, dostęp bezkluczykowy, elektrycznie sterowane i składane podgrzewane lusterka, bezprzewodową łączność ze smartfonami czy bardzo efektowny metalizowany pomarańczowy lakier Phoenix. Na żywo prezentował się znakomicie. I co równie ważne, nawet przy deszczowej aurze na nadwoziu aż tak nie widać brudu.

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

DSG, czyli automat. Wygodny czy też nie?

Automatyczna skrzynia to wygoda, nieprawdaż? Niestety DSG pozostawia pewien niesmak. Łatwo o wrażenie, że skrzynia niekiedy gubi się i reaguje z opóźnieniem. Co więcej, zadziwiająco łatwo zorientujesz się, że skrzynia właśnie zmienia bieg. W jaki sposób? Niestety ten niezbyt przyjemny, czyli poczujesz delikatne szarpnięcia. W innych modelach Grupy Volkswagena poradzono sobie lepiej.

Na dynamikę jednak nie sposób narzekać. Benzynowe 1.5 TSI to już całkiem mocny napęd dla Kamiqa. To oznacza dobre reakcje na trasie, gdy trzeba wyprzedzić ciężarówkę czy dłuższą kolumnę aut. Co więcej, reakcje napędu już w normalnym trybie jazdy są satysfakcjonujące. W trybie sport jest jeszcze lepiej pod względem dynamiki i gorzej pod względem komfortu ze względu na szarpnięcia ze strony dwusprzęgłowej skrzyni DSG.

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Czasem dwa cylindry, a czasem cztery w Skodzie

Kultura pracy benzynowego czterocylindrowego 1.5 TSI z układem ACT (odłączanie dwóch cylindrów) jest bez zarzutu. Kierowca i pasażerowie nie odczują zmiany trybu pracy z czterech na dwa cylindry (najłatwiej o tym się dowiedzieć obserwując komunikaty na niewielkim wyświetlaczu pomiędzy tradycyjnymi analogowymi zegarami). Szarpnięcia? Brak. Szczególna zmiana brzmienia silnika? Także brak. Innymi słowy, było dobrze w trakcie testu.

Zobacz wideo Pierwsze elektryczne Porsche Macan - poznaliśmy je z bliska przed światową premierą

Skoda Kamiq 1.5 TSI nie miała dużego apetytu na paliwo szczególnie przy dłuższych podróżach. W trasie przy spokojnej jeździe wyniki w okolicach 5 l można bardzo łatwo osiągnąć. W mieście przy typowych dość krótkich przejażdżkach (gdy silnik nie zdąży się rozgrzać) wyniki bliżej 9 l to codzienność. Też nie jest aż tak źle.

Kamiq wydaje się komfortowy. Przesiądź się jednak do Skody Karoq, a zmienisz zdanie. Na tle Karoqa Kamiq jest sztywniejszy i gorzej izoluje od wielu nierówności. Z drugiej zaś strony sprawia wrażenie nieco stabilniejszego i pewniejszego. Lepiej także reagował na boczny wiatr czy podmuchy wzbudzane przez rozpędzone duże ciężarówki. A to ma znaczenie.

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Asystent pasa ruchu lubi mocną grę

Co z systemami wspomagającymi kierowcę? Układ Lane Assist działał dość agresywnie. Innymi słowy, mocno dbał o to, by utrzymać samochód na zadanym pasie ruchu. Z jednej strony dobrze, gdyż wymuszał na kierowcy przywyknięcie do włączania kierunkowskazu. Ale była i druga strona medalu. Układ gubił się na drogach z tymczasową organizacją ruchu i wymalowanymi żółtymi liniami. Na tym nie koniec. Lane Assist błędnie rozpoznawał łączenie dwóch warstw asfaltu (łatwo je spotkać na drogach lokalnych bez wymalowanych linii) i wszczynał niepotrzebnie alarm oraz usztywnia kierownicę. Do poprawki!

Szczególnych poprawek nie trzeba za to we wnętrzu. Na tylnej kanapie było zaskakująco przestronnie. Pozycja dość wygodna (niestety brak regulacji pochylenia oparcia) i nie tak wyprostowana jak w Skodzie Karoq. Zadbano o dobre podparcie ud i sporą przestrzeń na stopy, kolana i nogi. Także nad głową nie było źle w przypadku osoby o wzroście 1.8 m. By znaleźć właściwą pozycję za kierownicą potrzebowałem nieco więcej czasu, ale to żaden powód do narzekania.

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Musiałem przywyknąć do szczególnego sterowania układem klimatyzacji i wentylacji. Choć zachowano tradycyjny panel to część funkcji (choćby siła nawiewu) dostępna była tylko po naciśnięciu przycisku menu i pojawienia się opcji sterowania na ekranie dotykowym. Na pocieszenie pozostało dość sprawne nagrzewanie wnętrza w warunkach zimowych czy całkiem skuteczne osuszanie zaparowanych szyb.

Ile bagażu przewieziesz Skodą Kamiq?

A czy Skoda Kamiq jest pakowna? Cóż, w dość głębokim bagażniku możesz zmieścić jedną dużą walizkę podróżną lub kilka kabinowych. Zostanie jeszcze trochę przestrzeni na plecaki czy mniejsze miękkie torby. Na rodzinne potrzeby nie było źle.

Z rozwiązań w ramach dość często reklamowanej idei simply clever warto wspomnieć o schowku na parasol w drzwiach, skrobaczce do szyb pod klapką wlewu paliwa czy praktycznym mocowaniu na trójkąt bezpieczeństwa (prawe nadkole w bagażniku). Doceniłem także dwufunkcyjny korek wlewu płynu do spryskiwacza. Po uchyleniu zmieniał się w praktyczny wlew z podwyższonymi burtami, by ograniczyć ryzyko rozlewania płynu po całej komorze silnika.

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Niestety pokładowe nagłośnienie okazało się tylko przeciętne. Na tle zestawów Canton w innych modelach Skody było pozbawione dynamiki, a tony średnie i wysokie wydawały się nienaturalne i pozbawione emocji. Inżynierom udało się tylko zyskać nieco więcej głębszego basu, który dość mocno poprawiał mało atrakcyjne brzmienie. Po upływie gwarancji szukałbym pomocy w dobrym warsztacie car audio (na liście wymiana głośników, osobny wzmacniacz i procesor DSP typu plug&play do połączenia z radiem multimedialnym). A jeszcze w trakcie gwarancji zgłosiłbym się do ASO. W naszym egzemplarzu co jakiś czas kamera nie aktywowała się po włączeniu biegu wstecznego.

Skoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte CarloSkoda Kamiq 1.5 TSI DSG Monte Carlo Tomasz Okurowski

Sama gwarancja nie jest zbyt długa w Skodzie. Choć standardowo przysługuje 3-letni okres ochrony, to nie zapomniano o dodatkowych zastrzeżeniach. W ciągu pierwszych dwóch lat Skoda nie stosuje ograniczeń limitu przebiegu. Jeśli zaś w trzecim roku przekroczysz 60 tys. km to wówczas gwarancja automatycznie się kończy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.