Opinie Moto.pl: VW ID.Buzz. Potrafi oczarować największego sceptyka elektromobilności

Na tego Volkswagena przyszło nam długo czekać. To najciekawsze auto w gamie i jednocześnie wypełniające niszę, która niegdyś tętniła życiem. Nowy Bulli wyróżnia się z tłumu i przyciąga mnóstwo serdecznych spojrzeń. Gdzie się nie pojawi, tam wzbudza powszechne zainteresowanie. Niezależnie od koloru i wariantu, chwyta za serce. Do tego jazda nim jest wyjątkowo przyjemna. Oto nasze wrażenia z tygodniowego kontaktu.

Już pierwszy kontakt na żywo z tym autem robi wrażenie. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z wyrazistymi lakierami. Świetnie wygląda połączenie żółtego, pomarańczowego lub jasnozielonego z bielą wraz z 20 albo 21-calowymi felgami. Taka konfiguracja wymaga dopłaty na poziomie około 11 tysięcy złotych. Nieco gorzej Buzz wypada w ciemnych barwach, choć to oczywiście rzecz gustu. Niektórzy wolą nie rzucać się w oczy, co akurat w tym przypadku, nawet nocą, może stanowić wyzwanie. Bulli kusi zalotnym spojrzeniem i autorskim powitaniem świetlnym. Czasem może przypominać postać wyjętą wprost z kreskówki. Więcej testów nowych samochodów znajdziesz na stronie głównej gazeta.pl.

Zobacz wideo Moto Vlog. Byliśmy na zlocie fanów modelu T podczas VW Bus Festival [autopromocja]

VW ID.Buzz - wymiary

W kwestii gabarytów, Buzz jest czymś pomiędzy Sharanem a Multivanem. Ma 471 cm długości, 198,5 szerokości i 192,5 wysokości. Modułowa platforma MEB pozwoliła wygenerować spory rozstaw osi – 299 cm. Dzięki niej, możemy też liczyć na nowinki z innych modeli VW. To przede wszystkim matrycowe reflektory LED z adaptacyjnym strumieniem świetlnym. Przydatny dodatek na kiepsko oświetlonych drogach.

VW ID.Buzz - pozycja za kierownicą. Siedzimy wysoko, ale wygodnie

W elektrycznym Volkswagenie siedzi się wysoko. Do dyspozycji mamy podłokietniki z dwóch stron i znajomą deskę rozdzielczą. Kto miał styczność z autami tej marki z ostatnich 2-3 lat, odnajdzie się bez zająknięcia. Spora powierzchnia przeszklona gwarantuje przyzwoity przegląd pola, choć spora zabudowa przed szybą ogranicza widoczność. Lepiej zostawić trochę przestrzeni przed sygnalizacją świetlną. W razie W, w sukurs przychodzi dobrej klasy kamera cofania i zestaw wrażliwych czujników. Wzorem innych modeli, tak i tu znajdziemy system autonomicznego parkowania prostopadłego tyłem. Świetnie też przedstawia się zwrotność auta. Jest zdecydowanie lepiej, niż w większości kompaktów w odmianie kombi.

VW ID.Buzz - zasięg, zużycie, moc

W kwestii napędu nie mamy zbyt dużego wyboru, bowiem auto bazuje na modułowej płycie MEB. Tej samej, z której korzysta większość modeli koncernu VAG – od ID.3, przez Skodę Enyaq, po Audi e tron. W tym przypadku, możemy korzystać jedynie z jednej wersji akumulatora. To litowo-jonowa bateria o pojemności 77 kWh netto. Istotne, że możemy ją ładować z prędkością 170 kW. To wyraźny postęp względem chociażby ID.4 (135 kW po aktualizacji).

Póki co, w katalogu dostępny jest również tylko jeden wariant mocy. To 204-konny silnik przekazujący 310 Nm na koła tylnej osi. Takie parametry przekładają się na akceptowalne osiągi – 10,2 sekundy do setki i 145 km/h prędkości maksymalnej (ograniczona elektronicznie). Przyjmując katalogowe zużycie na poziomie 21,7 kWh, maksymalny zasięg między tankowaniami prądu sięga 424 km. Czy to realne wartości? Kilkaset kilometrów po polskich drogach dało dość realny obraz. Temperatura za oknem na poziomie nieco ponad 25 stopni Celsjusza stanowi warunki optymalne dla tego typu napędu. 2,5 tonowy Bulli zużył średnio 22,7 kWh, co przekłada się na realny kilometraż na poziomie 350 kilometrów. W mieście, bowiem na autostradzie zużycie potrafi wzrosnąć do nieco ponad 30 kWh. Wówczas będziemy rozglądać się za ładowarkami co 220-240 km. To też najmniej ekonomiczne okoliczności dla modnego VW. Dysponując abonamentem w popularnych sieciach ładowania, stawka za jeden kW wynosi około 2,29 zł. To przekłada się na 66 zł za 100 km. Znacznie mniej zapłacimy ładując w domu w taryfie nocnej – 24 zł (80 gr za 1 kW).

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.Buzz - prowadzenie. Pewny na drodze

Wielkomiejski zgiełk to naturalne środowisko Buzza. Jego napęd nie zachęca do mocnego dociskania gazu, choć mamy do dyspozycji kilka trybów jazdy. Najlepszy jest neutralny i majestatyczne pokonywanie kolejnych odcinków. Układ kierowniczy dość precyzyjnie informuje o aktualnej pozycji kół, choć w trasie mógłby być nieco łagodniej wspomagany. Do 90-100 km/h w kabinie jest całkiem cicho, ale powyżej setki hałas wyraźnie rośnie. Mamy w końcu do czynienia z pudełkowatym vanem.

Dobrze natomiast należy ocenić pracę zawieszenia. Skutecznie radzi sobie z niewielkimi ubytkami w asfalcie i dość dobrze z poprzecznymi przeszkodami. Układ pracuje całkiem cicho i nie wprowadza niepotrzebnej nerwowości podczas forsowania przeszkód. Lekkie zakłopotanie pojawia się na wydatnych progach zwalniających. Niemniej, jazda Buzzem to spora frajda.

Mimo, że charakterystyka napędu i subiektywne odczucia nie zachęcają do dynamicznych manewrów, VW pewnie trzyma się drogi, a wskazówka prędkościomierza ochoczo wspina się po kolejnych stopniach skali. Z drugiej strony, przy spokojnej, typowo miejskiej jeździe, docenimy rozsądne zapotrzebowanie na energię. Średnik wynik przekraczający 23 kWh da się obniżyć do 18. Wówczas realny zasięg przekroczy 400 km i sprawi, że na wiele dni zapomnimy o ładowaniu.

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.Buzz - opinie. 27 tysięcy km za sterami ID.Buzza

Nasze pozytywne wrażenia wynikają z pokonania Volkswagenem około 700 kilometrów. Znacznie więcej na ten temat ma do powiedzenia Łukasz Lewandowski z EV Klub Polska.

Podczas pierwszych 6 miesięcy użytkowania przejechaliśmy ponad 27 tys. kilometrów. Średnie zużycie energii z tego okresu wyniosło 24 kWh. Samochód świetnie sprawdził się zarówno w mieście jak i na długich trasach. Spektakularnym wydarzeniem była podróż na lodowiec Kaunertal w Austrii, podczas której ID.Buzz w nieco ponad 15 godzin pokonał 1260 km, z uwzględnieniem 5 postojów na ładowanie – to czas bardzo zbliżony do pokonania tego dystansu samochodem osobowym (spalinowym). VW zaskoczył nas nie tylko komfortem jazdy i osiągami, ale także krzywą ładownia, która jest jedną z najlepszych w grupie modeli ID.

Z naszego doświadczenia wynika natomiast, że nie musimy obawiać się podróżowania po Polsce. Południe, centrum i zachód są coraz lepiej zaopatrzone w stacje szybkiego ładowania. Dostępność punktów DC stale rośnie. Pod koniec sierpnia 2023 liczba wszystkich słupków przekroczyła 6 tysięcy (dane PSPA), a 33 procent pośród nich stanowią ładowarki o mocy przynajmniej 50 kW. W Europie znajdziemy ich już około 500 tysięcy (wraz z prądem zmiennym AC). To potężna liczba umożliwiająca planowanie podróży do dalekich, ciepłych, śródziemnomorskich krajów.

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.Buzz - wnętrze, kanapa, bagażnik. Tysiące kilometrów w przytulnym wnętrzu

Same koszty i osiągi to nie wszystko. Mnóstwo czasu spędzamy w kabinie. A w tej miejsca w dwóch rzędach nie brakuje. Dostępu do ID.Buzza mogą strzec elektrycznie sterowane drzwi przesuwne po obu stronach. Auto zmieści na pokładzie w komfortowych warunkach pięć osób. 3-miejscowa kanapa jest dzielona w proporcji 40:60, a jej oparcie można złożyć. Istotne, że obie części możemy przesuwać w zakresie aż 15 centymetrów. Jeszcze lepiej przedstawia się bagażnik, który w standardowej konfiguracji mieści aż 1121 litrów. Jeśli mamy większe potrzeby transportowe, możemy skorzystać z maksymalnej pojemności sięgającej 2205 l.

Jeśli postawimy na 3-miejscowe Cargo, zdolności przewozowe sięgają dwóch europalet lub 3900 litrów. Tutaj mamy więcej możliwości dostępu, bowiem Volkswagen przewidział szeroko otwieraną pokrywę lub dwuskrzydłowe drzwi. Klasycznie, po stronie pasażera znajdziemy przesuwne wrota.

ID.Buzz garściami czerpie je z innych modeli, chociaż niektóre znajdziemy tylko w tym modelu. To między innymi zestaw kampingowy zawierający łóżko, wysuwaną, dwupalnikową kuchenkę gazową i przybornik na szpargały. W Niemczech wyceniany jest na około trzy tysiące euro. W egzemplarzy widocznym na zdjęciach bagażnik może pełnić funkcję łóżka. Wystarczy położyć oparcia drugiego rzędu i cieszyć się płaską, wzmocnioną podłogą. Na nią kładziemy obszerny materac i dwie osoby mogą z powodzeniem uciąć sobie długą drzemkę. Pod składanymi panelami wygospodarowano organizery między innymi na kable.

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.BuzzVW ID.Buzz fot. Piotr Mokwiński

VW ID.Buzz - wyposażenie. Klasyka i nowoczesność

Ciekawie też przedstawiają się kolory w kabinie. Ściśle korelują z tymi zewnętrznymi i zostały podkreślone przez ambientowe podświetlenie dostępne w kilku kolorach. Ciekawy klimat potęgują liczne schowki, półki, a także kształt poszczególnych paneli. Niestety, jakość materiałów mogłaby być lepsza. Przydałoby się więcej miękkich tworzyw mocniej powiązanych z ceną auta. Niemniej, całość solidnie spasowano.

Lista udogodnień VW jest długa, a wiele opcji pogrupowano w rozsądnie wycenionych pakietach. Tutaj nie ma miejsca na oszczędności, czy wyposażeniowe braki. Auto możemy swobodnie personalizować. Niemcy przygotowali liczne gadżety z zakresu komfortu i bezpieczeństwa. Na pierwszy plan wybija się duży ekran dotykowy (12 cali) obsługujący nawigację analizującą bieżące natężenie ruchu i dostępność ładowarek publicznych, zestaw kamer 360 stopni, a także przyzwoite nagłośnienie. Mamy też przezierny wyświetlacz z rozszerzoną rzeczywistością, pompę ciepła czy automatyczną klimatyzację regulowaną w trzech strefach. Nieźle też wypada elektronika. Co ważne, możemy ją aktualizować bez konieczności odwiedzania warsztatu. W tym przypadku, mamy do czynienia z najnowszą wersją oprogramowania 3.2.

Przy okazji wdrożenia do produkcji nowego modelu, inżynierowie usprawnili system multimedialny, co ograniczyło spowalnianie działania lub tymczasowe zawieszanie. Mamy też do dyspozycji szybsze złącza USB (do 45 W). ID.Buzz, podobnie jak ID.5, mają też pierwszeństwo do aktualizacji, a także nowy system zapamiętujący miejsca parkingowe. Dysponując stałym obszarem postojowym pod wiatą, w garażu lub na parkingu strzeżonym, VW jest w stanie odtworzyć autonomicznie wykonywane wcześniej manewry. Potrafi też sam zmienić pas na autostradzie lub drodze ekspresowej. Poczynania drogowe wspiera także adaptacyjny tempomat z funkcją asystenta jazdy w korku oraz układ utrzymujący auto w zadanym pasie ruchu.

VW ID.Buzz - cena. Niemała cena oryginalności

ID.Buzz jest niezwykle ciekawą konstrukcją, wprowadzającą mnóstwo świeżości do konserwatywnej palety Volkswagena. Nawiązuje do swego pierwowzoru sprzed 70 lat, a na pokładzie zapewnia przyjemną atmosferę. Nie brakuje przestrzeni, zatem rodziny będą zadowolone. Przekonuje też właściwościami jezdnymi i dość oszczędnym napędem. Trzeba jednak przełknąć cenę.

Elektryczny Bulli startuje z pułapu Tiguana Allspace z bogatym wyposażeniem, napędem na cztery koła i silnikiem o mocy rzędu 200-245 koni mechanicznych. Osobówkę wyceniono na 227 760 tysięcy zł netto, a za cargo zapłacimy dwa tysiące mniej. To nieźle wyposażone specyfikacje Pro. Istotne, że w standardzie otrzymujemy 5-letnią gwarancję fabryczną. Samochód został udostępniony w ramach testu przez Volkswagen Group Polska. Firma nie miała wpływu ani wglądu do powyższej treści.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.