Opinie Moto.pl: Dacia Duster vs. Ssangyong Tivoli. Przystępne cenowo, ale czy warte uwagi?

Czasy, gdy można było kupić uterenowioną Dacię w bazowej wersji za niespełna 40 tysięcy złotych, pozostają mglistym wspomnieniem. Tanio już było, ale Tivoli oraz Duster wciąż należą do najtańszych propozycji na rynku. Przynależą również do najbardziej perspektywicznego segmentu. Małe crossovery skutecznie przysłaniają bestsellerowe dotychczas auta klasy B. Jak spisują się z benzynowymi, doładowanymi silnikami?

Ssangyong Tivoli - opinie. Wychodząc z cienia

Niewiele osób kojarzy markę Ssangyong. Jej kariera w Europie nie jest liniowa. Dekadę temu Koreańczycy wycofali się ze Starego Kontynentu, by powrócić po kilku latach z nowych orężem. Należy do niego najmniejszy w gamie Tivoli. W polskiej ofercie znajdziemy tylko crossovery, SUV-y i pickupa. O dziwo, taka polityka się sprawdza. W 2022 Polacy kupili ponad 1600 aut firmy z Korei. Bestsellerem pozostaje Korando, ale zainteresowanie Tivoli wcale nie jest małe. Mimo, że ten model jest z nami od 2015. Szmat czasu, a wciąż wygląda oryginalnie, nietypowo, choć za kilka miesięcy doczeka się gruntownej modernizacji.

Zobacz wideo SSangYong Rexton, SUV, który na autostradzie i w mieście porusza się sprawnie? Sprawdzamy!

Ssangyong Tivoli - wymiary

Jest też jednym z najmniejszych przedstawicieli gatunku. Ma 422,5 cm długości, 181 szerokości i 161,3 wysokości. Rozstaw osi wynosi 260, a prześwit blisko 18 cm w wariancie z napędem na przednią oś. Jego urodziwość jest sprawą dyskusyjną, jednak spotkaliśmy się z osobami, którym taka stylizacja się podoba. W kwestii dodatków, możemy postawić na kontrastowy dach, przeciętnej wydajności reflektory LED, jeden z czterech lakierów metalizowanych oraz 18-calowe felgi. W standardzie otrzymujemy stalowe szesnastki.

Ssangyong Tivoli - wnętrze

Kabina Tivoli wpisuje się we wzornictwo rodem z innych modeli. Kokpit w znacznej mierze pozostał analogowy, co akurat nie występuje zbyt często w przyrodzie. Dobre noty zbiera duży panel automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji. Temperaturę zmienimy za pomocą wygodnych pokręteł. Na wierzch wyciągnięto również zawiadywanie podgrzewaniem i wentylacją foteli. Ten drugi element prędzej spotkamy w klasie średniej, niż w jakimkolwiek przedstawicieli klasy B. Podgrzewana jest również kierownica, a wiele przydatnych funkcji umieszczono z lewej strony kierownicy pod fizycznymi przełącznikami. To nam się akurat podoba, podobnie jak nieźle leżąca w dłoniach kierownica. Zestaw multimedialny ma 9 cali i dość prostą obsługę. W spore ikony całkiem łatwo trafić palcem. Trąci lekko myszką, ale to akurat dobra wiadomość dla konserwatywnej grupy klientów. Łatwo się połapią w poszczególnych zakładkach.

W kwestii przestrzeni, Tivoli bez problemu zmieści czterech dorosłych. Z tyłu miejsca nie zabraknie dla osób o wzroście do 180-185 cm. Gorzej ma się rzecz w kwestii uformowania siedzisk i oparć. Z przodu siedzi się trochę jak na wędkarskim taborecie. Niełatwo dopasować optymalną pozycję, a po 200-300 kilometrach, mogą odezwać się plecy. W drugim rzędzie warunki są porównywalne. Korzystanie za to przedstawia się bagażnik – od 427 do 1118 litrów. Materiały w znacznej mierze są twarde, lecz nieźle spasowane.

Ssangyong TivoliSsangyong Tivoli fot. Piotr Mokwiński

Ssangyong TivoliSsangyong Tivoli fot. Piotr Mokwiński

Ssangyong TivoliSsangyong Tivoli fot. Piotr Mokwiński

Dacia Duster - opinie. Dust logotypy niczym z komiksu

Dacia ma sporo cech rasowego off-roadera, przez co wygląda bardziej bojowo od Tivoli. Już pierwsza generacja potwierdziła swoją dzielność w lekkim terenie. Druga jest jeszcze lepsza, o czym świadczy sporo atrakcyjnych akcentów na zewnątrz. Duster ma aż 21-centymetrowy prześwit, osłony pod zderzakami i na progach, a także wydatne relingi nawiązujące do poprzedniego wcielenia Nissana X-Traila. Jeśli dla miłośników zabawy w błocie to za mało, warto zdecydować się na rozmaite pakiety podnoszące atrakcyjność i możliwości auta.

Dacia Duster - wymiary

W Dusterze również znajdziemy przeciętne reflektory LED, przyciemnione szyby boczne i o cal mniejsze felgi – 17 cali. Dacia ma natomiast ciekawszą paletę lakierów. Niektóre z nich wpisują się w aktualne trendy i przypominają kolorem klasyczny podkład. Do tego na plus zaliczamy zmiany logo i kształtu świateł LED. Więcej tutaj klimatu rodem z komiksu. To przyciąga uwagę. Podobnie jak gabaryty. Rumuńskiemu crossoverowi bliżej do klasy kompaktowej lub czegoś pomiędzy. Ma 434 cm długości, 180,5 szerokości i 168 wysokości. Rozstaw osi wynosi 267,5 cm. Mamy zatem więcej centymetrów względem Tivoli, ale nie możemy zapominać, że to niezwykle rozpięty segment z liczbą reprezentantów na poziomie 30 aut.

Dacia DusterDacia Duster fot. Piotr Mokwiński

Dacia Duster - wnętrze. Prościej i nieco gorzej

Czasy, gdy Dacie uchodziły za tandetne i kiepsko spasowane, minęły bezpowrotnie. Duster drugiej generacji wyraźnie zyskał na jakości tworzyw sztucznych, choć nieco odbiega w tej kwestii od swojego koreańskiego konkurenta. W Dacii znajdziemy trochę więcej twardych plastików pochodzących z recyklingu. Tutaj też mniej się dzieje kolorystycznie. Projekt kokpitu jest dość siermiężny, ale bardzo czytelny. Dostęp do wszelkich pokręteł następuje w sposób intuicyjny. Na pokładzie znajdziemy automatyczną, jednostrefową klimatyzację, tempomat, bezkluczykowy dostęp oraz 8-calowy ekran systemu multimedialnego. Pozornie, wygląda mniej ciekawie od tego w Tivoli, ale oferuje ciekawsze opcje, w tym zestaw czterech kamer monitorujących sytuację wokół auta i poprawiający komfort wykonywania parkingowych manewrów. Przyda się też w terenie, a pewnie wielu kierowców Dustera nie będzie się bało zjechać z utwardzonego szlaku.

Z uwagi na nieco większe gabaryty, miejsca w Dusterze jest odpowiednio więcej. Czuć to zwłaszcza w drugim rzędzie, gdzie przestrzeni nie zabraknie wysokim osobom. Kanapa jest dość wygodna, a siedzisko obszerne. Przednie fotele zostały zamontowano nieco niżej niż u konkurenta i równie słabo wyprofilowane. Cóż, Dacia zachęca przede wszystkim do jazdy po nieutwardzonych drogach we względnym komforcie. Dynamiczne pokonywanie zakrętów nie należy do jej mocnych stron. W odmianie z napędem na cztery koła, bagażnik pochłonie 411 litrów. Złożenie oparć drugiego rzędu podniesie możliwości przewozowe do 1478 litrów, co w tym segmencie jest dobrym rezultatem.

Dacia DusterDacia Duster fot. Piotr Mokwiński

Dacia DusterDacia Duster fot. Piotr Mokwiński

Dacia DusterDacia Duster fot. Piotr Mokwiński



Ssangyong Tivoli - silnik, osiągi, spalanie. Wreszcie turbo, choć niemrawe

Jeszcze do niedawna, pod maską Tivoli mogliśmy znaleźć wolnossący motor benzynowy 1.6 o mocy 128 KM. Obecnie, w cenniku wygospodarowano miejsce dla tylko dla jednej jednostki napędowej. To 1.5 T-GDI o pojemności 1.5 litra występujące z FWD lub AWD. Motor ma 163 KM i w teorii powinien całkiem sprawnie napędzać auto o masie 1330 kilogramów. Moment obrotowy w postaci 260 Nm trafia w tym przypadku na koła przedniej osi. Nie ma tutaj miękkiej hybrydy, a szkoda, bo może pomogłaby obniżyć niemałe zużycie paliwa.

Z drugiej strony, trzeba przyznać, że Ssangyong całkiem żwawo reaguje na polecenia kierowcy, choć moglibyśmy spodziewać się nieco więcej. Sprint do setki trwa niespełna 10 sekund, a prędkość maksymalna to 175 km/h. Koreański crossover ma niezłe sprężyste zawieszenie, które dość dobrze rozprawia się z nierównościami. Na poprzecznych potrafi wkraść się nerwowość, ale ogólną pracę oceniamy pozytywnie. Sprawia, że pojazd zachowuje się całkiem stabilnie przy prędkościach autostradowych i daje dużo pewności w mieście. Szkoda, że w parze z nim nie idzie układ kierowniczy. Jest zbyt mocno wspomagany, co wykorzystamy jedynie podczas manewrów parkingowych. Większa progresja siły wspomagania byłaby wskazana. Zapewne doczekamy się jej przy okazji zmiany modelowej.

Dynamika doładowanego motoru nie przekonuje. Z jednej strony mamy niezłe parametry i niezłą reakcję na gaz, ale auto niezbyt spiesznie wspina się po kolejnych szczeblach prędkościomierza.

Dość wolna jest też automatyczna przekładnia. Tym samym, otrzymujemy zestaw do relaksacyjnej jazdy. Poza tym, przy wyższych szybkościach daje się we znaki przeciętne wygłuszenie samochodu. Niezbyt korzystnie przedstawia się również zużycie paliwa. 9 litrów w średnim rozrachunku to wynik ponad średnią przypisaną do segmentu B. Na autostradzie komputer wskaże 10, a w spokojnej trasie niewiele ponad 7.

Ssangyong TivoliSsangyong Tivoli fot. Piotr Mokwiński

Dacia Duster - silnik, osiągi, spalanie. Większy komfort, nieco mniej precyzji

Dacia ma w sobie więcej off-rodowego ducha, co potwierdza nie tylko wyższy prześwit, lecz również bardziej miękko zestrojone zawieszenie. Auto lepiej radzi sobie z tłumieniem nierówności, choć na tych poprzecznych wkrada się nerwowość i niepokojące dźwięki. Występuje też w kilku wersjach silnikowych z napędem na obie osie. W lekkim terenie radzi sobie bez zarzutu. Koleiny, błoto, głębokie kałuże lub piasek – na takim podłożu Duster wychodzi obronną ręką. Bez trudu pokonuje również wysokie krawężniki w mieście, z czym Tivoli radzi sobie nieco gorzej. W zakrętach rumuński samochód jest mniej stabilny i ma równie mocno wspomagany układ kierowniczy, co dodatkowo utrudnia wykonywanie dynamicznych manewrów. W trasie jest równie głośny, ale cechuje się niższym do rywala zużyciem paliwa.

1.3 TCe sprzężono z 6-stopniową automatyczną przekładnią dwusprzęgłową. Tutaj nieco gorzej przedstawia się system wygaszania silnika. Robi to zbyt szybko i musimy też chwilę poczekać, by jednostka powróciła do aktywności. W Ssangyongu ten elektroniczny obwód działa lepiej. Skrzynia za to jest znacznie lepszą propozycją względem tej zastosowanej u rywala. Jest wydajniejsza i sprawniej żongluje poszczególnymi przełożeniami.

Tivoli natomiast nieco lepiej radzi sobie na drogach ekspresowych, które akurat nie są żywiołem rumuńskiego auta. Duster lekko myszkuje, co wymaga od kierowcy ciągłej kontroli kierownicy. Może i lepiej, bo skupiamy się na jeździe, a nie na elektronicznych udogodnieniach. Przy zbliżonej masie własnej, Dacia potrzebuje 9,7 sekundy, by przyspieszyć do setki. Wskazówka prędkościomierza kończy bieg na 180 km/h. To bezpośrednio przekłada się na lepszą elastyczność powyżej 100 km/h. Auto traci wigor powyżej 140 km/h, ale i tak bardziej komfortowo manewry wyprzedzania przeprowadza Dacia. W kategorii konsumpcji, Dacia ma odrobinę mniejszy umiar. Komputer pokładowy wskaże około 10 litrów na autostradzie. W mieście zużycie spada do 8,5, a w spokojnej trasie do 6,5 l. Pozostaje jeszcze wspomnieć o komforcie akustycznym, który korzystniej wypada w rumuńskiej konstrukcji. Większe wyrwy w asfalcie wyraźnie lepiej znosi Duster.

Dacia DusterDacia Duster fot. Piotr Mokwiński

Ssangyong Tivoli - ceny. Najtańsze na rynku

W czasach, gdy ceny Peugeota 2008 startują od 108 600 zł, a Volkswagena T-Crossa od 98 290 zł, koreańskie crossovery mieszczą się w ramach motoryzacyjnej promocji. Musimy tylko przymknąć oko na jakościowe niedostatki. Rekompensatę stanowi dość bogate wyposażenie, przestrzeń i opcjonalny napęd na obie osie, który w klasie B występuje sporadycznie. Budżetowy charakter bardziej czuć we wnętrzu Dustera, ale rumuński wóz odwdzięcza się przestronnością, dość miłą dla prawej nogi charakterystyką doładowanego 1.3 TCe i większymi możliwościami off-roadowymi. Tivoli ma trochę bardziej sprężyste zawieszenie i ciekawszy wystrój deski rozdzielczej. Ponadto, oba auta wyróżniają się ceną i niezłym wyposażeniem wersji bazowych, ale to Dacia jest wyraźnie tańsza.

Podstawowy Tivoli kosztuje 89 490. Po dorzuceniu automatu, napędu AWD i wszystkiego, co da się zakreślić w konfiguratorze, cena wzrośnie do około 140 tysięcy zł. Dacia startuje z pułapu 77 tysięcy zł (1.0 TCe 90 KM). Wariant o mocy 150 KM połączony z dwusprzęgłową skrzynia to wydatek minimum 103 300 zł, a opcja maksimum to niespełna 112 tysięcy zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.