Opinie Moto.pl: BMW X7 to seria 7 dla wyluzowanych krezusów

BMW zmodernizowało swój flagowy SUV ze spalinowym napędem. Dzięki temu przypomniałem sobie, jak bardzo lubię ten model. To jeden z najlepszych luksusowych samochodów na świecie i doskonała alternatywa dla dostojnych limuzyn.

W nowym BMW X7 nie zmieniło się aż tak wiele, ale też nie było takiej potrzeby. To mój ulubiony komfortowy SUV, który udowadnia, że auta tej kategorii mają sens. Z jednej strony to oczywiste, bo takie samochody sprzedają się świetnie na całym świecie, niezależnie od producenta i rozmiarów. Z drugiej, w przypadku większości SUV-ów można znaleźć sensowną, chociaż mniej modną alternatywę.

Więcej testów nowych modeli aut znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W przypadku modelu BMW X7 i pozostałych największych SUV-ów klienci praktycznie nie mają wyboru. Jeśli chcą mieć auto z dwubryłowym nadwoziem i praktycznym bagażnikiem, są skazani na tę kategorię, bo nikt w Europie nie oferuje aż tak dużych kombi. Dlatego BMW X7 to doskonała propozycja dla miłośników komfortu, którzy nie chcą jeździć luksusową limuzyną.

W modelu X7 dostaną tyle samo wygody, więcej praktyczności i znacznie bardziej nieformalny wizerunek. BMW X7 zawsze było jednym z najlepszych SUV-ów na świecie, a dzięki kilku zmianom teraz jest jeszcze lepsze.

Zacznijmy od najbardziej kontrowersyjnej. Tak, chodzi o wygląd. Odświeżone BMW X7 otrzymało podwójne lampy LED wzorem najnowszego wydania limuzyny serii 7, i7 oraz XM. Czy to się komuś podoba, czy nie, tak będzie wyglądać większość nowych modeli BMW, a zwłaszcza tych droższych, bo im klienci wydają więcej pieniędzy, tym mają większą tolerancję dla wybryków projektantów.

BMW X7 M60i xDriveBMW X7 M60i xDrive fot. BMW/UWE FISCHER

Na pocieszenie powiem, że w przypadku ciemnych kolorów karoserii dolnych zespolonych lamp mijania i drogowych zupełnie nie widać, dopóki nie są włączone. A górne światła do dziennej jazdy i kierunkowskazów wyglądają atrakcyjnie.

BMW X7 M60i xDrive: w jego wnętrzu poczujesz się jak król

Co najważniejsze, z miejsca kierowcy tego nie widać, chociaż siedzi się wysoko, a wnętrze BMW X7 jest tak przestronne i wygodne, że się nie chce z niego wysiadać. Deska rozdzielcza została unowocześniona. Wyposażono ją w dwa panoramiczne ekrany, które obsługują najnowszą wersję 8 systemu operacyjnego BMW. Reszta kabiny ma dosyć klasyczny projekt, ale niczego w niej nie brakuje.

Z okazji modernizacji BMW uzupełniło gamę modelową o flagową wersję M60i xDrive. Pod jej maską tkwi 4,4-litrowy silnik V8 wzbogacony o funkcjonalność miękkiej hybrydy (mały elektryczny silnik-rozrusznik pracujący przy napięciu 48 V dodaje 12 KM), który rozwija maksymalną moc 530 KM i moment obrotowy o wartości 750 Nm.

Znaczek M został przyznany temu modelowi nieco na wyrost, bo mimo zapewnień, że ten model X7 na życzenie kierowcy zamienia się w bestię, w praktyce dalej pozostaje bardzo komfortowym środkiem transportu. Za to w wersji M60i wygląda wyjątkowo atrakcyjnie, a kiedy tego potrzebujemy, przyspieszy do setki w zaledwie 4,7 s i rozpędzi się do maksymalnej prędkości 250 km/h. Zapewniam jednak, że większość kierowców nie będzie chciała tego robić, bo za kierownicą tego auta znacznie lepiej pławić się w luksusie, niż bawić w wyścigi.

BMW X7 M60i xDriveBMW X7 M60i xDrive fot. BMW/UWE FISCHER

BMW X7 M60i xDrive: cena i opinia Moto.pl. Nie musisz jeździć limuzyną

Najdroższa wersja M60i jest seryjnie wyposażona we wszystkie nowinki techniczne BMW: aktywne pneumatyczne zawieszenie przy obu osiach, aktywny układ kierowniczy i system Executive Drive automatycznie zapobiegający przechyłom na zakrętach.

W sprzedaży są też dwie wersje BMW X7 z silnikami sześciocylindrowymi: wysokoprężna xDrive40d (poj. 3 l, 352 KM i 720 Nm) i benzynowa xDrive40i (poj. 3 l, 380 KM i 540 Nm). Obie mają funkcjonalność miękkiej hybrydy, aktywne pneumatyczne zawieszenie i trzy rzędy foteli dla siedmiu osób w seryjnym wyposażeniu. Za inne elementy, które są w cenie M60i trzeba jednak dopłacić. To zrozumiałe biorąc pod uwagę, że flagowa wersja kosztuje aż 640 tys. zł.

Cieszę się, że na rynku są takie potężne i luksusowe SUV-y jak BMW X7, bo to najlepsze uzasadnienie dla istnienia tego gatunku samochodów. Są idealne dla wyluzowanych bogaczy, którzy nie chcą rezygnować z najwyższego komfortu jazdy, ale jednocześnie nie mają ochoty poruszać się korporacyjnymi limuzynami. W dodatku BMW X7 jest znacznie mniej pretensjonalne od podobnych aut bardziej luksusowych marek. Mimo upływu lat to wciąż jeden z moich ulubionych samochodów.

BMW X7 M60i xDriveBMW X7 M60i xDrive fot. ŁK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.