Opinie Moto.pl: Renault Kangoo VAN z zabudową Sortimo - narzędzie w rękach serwisanta

Przez tydzień jeździłem autem, przeznaczonym dla serwisantów. Różnie wyglądała nasza relacja.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Gdy coś się zepsuje to obecnie najczęściej wyrzuca się daną rzecz, ewentualnie wzywa serwisatna, który naprawi takie urządzenie. Sami już mało co robimy. Serwis komputera, urządzeń AGD czy innego typu rzeczy, do których trzeba przyjechać wymaga od osoby, która naprawia posiadania wielu przydatnych rzeczy, które pomogą jej w pracy. Trudno jednak oczekiwać, że wszystko zmieści się do plecaka, torby czy ewentualnie innych pojemników. Nic więc dziwnego, że dla takich osób powstają samochody, które mają ułatwić im wykonywanie pracy. Zresztą omawiany w niniejszym artykule samochód – Renault Kangoo z zabudową Sortimo niekoniecznie musi ograniczać się wyłącznie jako wsparcie dla serwisantów, ale również budowlańców… no przynajmniej tych, którzy wykonują drobne budowy i naprawy, ale o tym za chwilę.

Zobacz wideo Czym hybryda Renault Clio różni się od wersji z silnikiem spalinowym?

Obecnie w ofercie francuskiego producenta nie ma Kangoo w wersji osobowej jak np. Scenic czy Captur. Model został zakwalifikowany jako pojazd dostawczy dla profesjonalistów. Teraz nazywa się Kangoo VAN i jego cena zaczyna się od 68.900 zł/netto. Model, który jednak widnieje na zdjęciach został przygotowany przez firmę Sortimo. Posiada specjalne wyposażenie przygotowane pod pracę serwisanta.

Renault Kangoo VAN z zabudową Sortimo – z zewnątrz prawie niczym się nie wyróżnia

Jak wygląda Renault Kangoo wie każdy. Mini VAN, który znika pomiędzy setkami innych aut. Ten konkretny egzemplarz z zewnątrz miał tylko jeden wyróżnik, a mianowicie bagażnik dachowy. Aluminiowa konstrukcja, do której można przymocować drabinę lub inne potrzebne większe narzędzia.

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

Poza tym jednym elementem, Kangoo z wyposażeniem serwisowym można by było pomylić z jakimkolwiek innym Kangoo.

Na wyposażeniu opcjonalnym znalazły się światła LED w pełnym zakresie, także te przeciwmgłowe oraz lusterka zewnętrzne przyciemniane i podgrzewane. Więcej z wyróżników nie ma.

Kangoo VAN mierzy 4486 mm długości, 1919 mm szerokości i 1864 mm wysokości (bez bagażnika dachowego).

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

Renault jest całkiem zgrabnym autem, a brązowo/bordowa barwa wbrew pozorom nie jest odstraszająca. Wręcz przeciwnie, w świecie nudnych białych i srebrnych pojazdów użytkowych, te barwy nadają świeżości i ten element, który jednak w jakimś stopniu wyróżnia go.

Renault Kangoo VAN z zabudową Sortimo – wnętrze przyjemne, ale jest chłodno

Wnętrze w Kangoo jest o wiele ciekawsze niż jego powłoka zewnętrzna. Na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia, ale aby dostrzec jego potencjał należy się przyjrzeć i wtedy może zachwycić.

Kabina składa się jedynie z dwóch foteli i wielkiej deski rozdzielczej. Nie przesadzam, byłaby trochę większa i mogłyby na niej lądować samoloty. Jeśli coś wpadnie tam pod szybę lepiej już o tym zapomnieć, przepadło, kupi się nowe. Co znajdziemy jeszcze na niej? Półkę za ekranem od multimediów i funkcji pojazdu oraz schowek nad zegarami, w którym ukryto złącze USB.

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

Zresztą schowki są kluczowym elementem tego pojazdu. W końcu ma to być auto skierowane do serwisantów, a jak wiadomo w pracy tego typu im więcej przestrzeni, gdzie można coś położyć tym lepiej. Zatem poza schowkiem przed kierowcą i półką za ekranem, mamy jeszcze wielką szufladę, która w innych samochodach nazywana jest schowkiem przed pasażerem, a także półkę nad głową kierowcy i pasażera, a także „loch" w podłokietniku. Jest on tak głęboki, że niemal połowa ręki się tam chowa. Część rzeczy można również schować pod siedzeniem pasażera.

Półki znajdziemy również pod ekranem, który nadaje się do położenia telefonu oraz pomiędzy fotelami, gdzie znalazło się również miejsce na dwa kubki na napoje.

Jak więc widać, jest wiele miejsc, gdzie można schować narzędzia czy dokumenty.

Na pochwałę zasługują również fotele, które są wygodne i nawet podczas dłuższej jazdy nie czuć zmęczenia.

Są też pewnego rodzaju wady. Po pierwsze wnętrze jest przygnębiająco smutne. Głównie otacza nas czarny plastik. Konstruktorzy mogli wcisnąć gdzieniegdzie elementy związane z kolorem nadwozia. Chociaż jest to narzędzie w rękach specjalisty, to nawet on jest człowiekiem, który chciałby przebywać w ciekawszym otoczeniu. Po drugie umiejscowienie hamulca ręcznego. Wystarczyło lekko przesunąć go do przodu i człowiek nie uderzałby się łokciem, poza tym jest w takim miejscu, że trzeba nienaturalnie wygiąć rękę by go zwolnić.

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

Przejdźmy jednak do części załadunkowej. Nie mam jej wiele. Zmieści się kilka większych toreb, ewentualnie średniej wielkości sprzęt, ale przez dodatkową zabudowę Sortimo tego miejsca jest jak na lekarstwo. Podłoga została wyłożona sklejką antypoślizgową, a na drzwiach i ścianach pojazdu znalazły się panele zabezpieczające przed uszkodzeniem poszycia. Na podłodze zainstalowano zaczepy oraz przygotowano otwory, które mają na celu ułatwić przewożenie rzeczy poprzez zaczepienie do nich pasów bezpieczeństwa. Jest również dodatkowe oświetlenie LED.

Jednak kluczowym elementem jest ściana z szuflad i pojemników, która znajduje się na szynie za przednimi siedzeniami. Od kierowcy oddzielona jest plastikiem, natomiast od pasażera siatką. I tutaj pojawia się to przemyślane, a zarazem najfajniejsze rozwiązania w całym pojeździe. Otóż, gdy osoba pracująca na takim sprzęcie potrzebuje czegoś z którejś szuflady lub pojemnika, to nie musi co chwila wchodzić i wychodzić na tył pojazdu. Siedzenie pasażera można rozłożyć na płasko (należy wcześniej usunąć zagłówek), zwolnić kilka skobli i całą ścianę wyciągnąć przez boczne, przesuwne drzwi. Jest to proste i przyjemne i nie ma co się denerwować, że przeszkadzać będzie słupek B. Kangoo VAN nie ma go od strony pasażera, przez co zabudowa nie ma ograniczenia, nie trzeba też się z nią szarpać. Co najważniejsze nawet po wyciągnięciu tej ściany z przyborami, to pozostaje ona w przestrzeni pojazdu, nie wystaje poza jego obręb.

Bezpośredni dostęp do przestrzeni załadunkowej, bez dodatkowych przegród jest fajnym pomysłem… jest jednak pewne „ale". Otóż trudno nagrzać ten samochód. Gdybyśmy oddzieli kabinę od części technicznej szybko by się nagrzało. Jednak w takim rozwiązaniu jakie zostało wprowadzone, trzeba mieć na uwadze, że nawiewy wewnątrz kabiny siłą rzeczy musza również nagrzać tył pojazdu. Trwa to zdecydowanie za długo, a także ostatecznie trudno jest utrzymać ciepło, gdy wyłączy się silnik. Jest jeszcze jeden problem, ale o tym w dalszej części testu.

Renault AustralRenault wprowadza nowego SUV-a. Będzie się nazywał "południowe wybrzeże"

Renault Kangoo VAN z zabudową Sortimo – wrażenia z jazdy

Pod maską Renault Kangoo znalazł się silnik diesla z oznaczeniem 1.5 Blue dCi 95. Generuje on 95 KM mocy i 260 Nm momentu obrotowego. Silnik połączony jest z sześciobiegową skrzynią manualną, które przekazuje moc na przednie koła. System Start&Stop znajduje się w standardzie. Podczas jazdy auto spala średnio około 6 L/100 km w trasie, a w mieście po włączeniu przycisku ECO również mniej więcej tyle samo. W broszurze producenta widnieje 5,5 L/100 km, ale trzeba wziąć pod uwagę, że przy dodatkowej zabudowie auto jest ciężę, dlatego wynik w okolicach 6 L jest całkiem adekwatny.

Kangoo z tym silnikiem rozpędza się do 164 km/h, a pierwszą „setkę" powinien osiągać w 13,6 s. Jednak ponownie trzeba zaznaczyć, że producent podaje w tym wypadku czas bez dodatkowego wyposażenia Sortimo.

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

A jak sama jazda i wrażenia z użytkowania? Powiedzmy sobie szczerze, nie jest to demon prędkości. Powoli się rozpędza, ale nie oznacza, że zostanie daleko w tyle. Da się coś wyciągnąć z tego pojazdu. Biegi wskakują gładko, nie trzeba się męczyć, chociaż przy zrzuceniu biegu lub przyspieszeniu drążek zmiany biegów potrafi się zatrząść. Dosłownie.

Problemem również jest dosyć słaba widoczność po bokach. O ile przednia szybka gwarantuje szerokie pole widzenia, o tyle gdy kierowca próbuje się przeciskać pomiędzy autami, ma problemy z dostrzeżeniem co znajduje się w przedniej prawej części auta. Nawet dodatkowe okienko nie pomaga. Całe szczęście na wyposażeniu znalazły się czujniki z tyłu i przodu oraz na bokach. Jest również kamera cofania, która jakością nie grzeszy. Praktycznie trudno cokolwiek w niej dostrzec. Czujniki i kamera nie są na standardowym wyposażeniu, a jedynie jako opcja w pakiecie EASY NAV & PARK+. Na liście wyposażenia opcjonalnego znalazł się również hak.

Kolejną niedogodnością są dźwięki. Mam na myśli wszelkiego typu stukania, trzaski dochodzące z tylnej części pojazdu. Nie nastrajają uspokajająco. Co gorsza, ze względu na brak przegrody wszelkiego typu rzeczy, które znajdą się w pojemnikach i szufladach będą wydawać pełno irytujących dźwięków. Oczywiście jest to auto dla serwisantów, ale jazda przez kilka godzin w zgrzytających dźwiękach może przyprawić o ból głowy. Dlatego radio gra całkiem przyzwoicie.

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

To co może przypaść do gustu, to wyświetlanie cen paliwa na stacjach na ekranie nawigacji. Jest to pomocne. Nie zawsze co prawda jest aktualne, ale lepiej mieć jakiekolwiek rozeznanie niż wcale.

W ogólnym rozrachunku jazda tym Kangoo z ta zabudową jest całkiem przyzwoita, chociaż może być czasem irytująca. Wszystko zależy od tego co przewozimy i jak to ułożymy.

Renault Kangoo VAN z zabudową Sortimo – podsumowanie

Renault Kangoo VAN z zabudową Sortimo jest narzędziem. Nie jest precyzyjnym laserem, ale w rękach fachowca może być przydatnym wspólnikiem codziennej pracy. Zabudowa Sortimo z wysuwaną ścianą serwisową z całą pewnością jest bardziej komfortowa niż ciągłe zginanie się na tyle auta. Gdybym zajmował się serwisem z całą pewnością doceniłbym prostotę wykonania oraz dosyć łatwy w utrzymaniu samochód. Ilość schowków i dosyć niska konsumpcja paliwa są czynnikami przemawiającymi na duży plus za tym autem.

Renault Kangoo VAN z zabudową SortimoRenault Kangoo VAN z zabudową Sortimo Konrad Grobel

Ta wersja Kangoo, chociaż ma wady, to i tak nie są na tyle duże by powiedzieć, że samochód ten powinno się omijać szerokim łukiem. Miły w odbiorze, przemyślany, trochę nudny, ale praktyczny i ergonomiczny. Samą zabudowę można konfigurować do swoich potrzeb i jej cena zaczyna się od 11.500 zł/netto. Czy to dużo? Z całą pewnością. Czy jest warta tej ceny? To już zależy od przyszłego użytkownika. Jeśli będzie wykorzystywał ją w pełnym zakresie, to cena nie powinna grać aż tak dużej roli.

Podsumowując Kangoo VAN z zabudową Sortimo powinno się spodobać większości serwisantów. Możliwość dostosowania pojazdu do swoich potrzeb, tylko wzmaga jego atrakcyjność, a co za tym idzie wybór tego auta jest raczej rozsądną decyzją.

Więcej o: