Jeździłem tydzień Citroenem e-C4 i nie chcę z niego wysiadać

Po tygodniowym teście bardzo niechętnie żegnałem się z Citroenem e-C4. Po jeździe samochodem elektrycznym potem trudno wrócić do klasycznych aut. Zwłaszcza, że e-C4 w sprytny sposób podbija wszystkie zalety elektryków.

"Samochodów elektrycznych nie lubi ten, kto nigdy nimi nie jeździł"

Błyskawiczna reakcja na gaz, cisza, jazda buspasami, darmowe parkowanie... Samochody elektryczne mają wiele zalet, które sprawiają, że po paru przejażdżkach szybko przekonują do siebie kierowcę. Część wynika z przywilejów, jakie zapewniają zielone tablice rejestracyjne, pozostałe - z tego, jak elektryki jeżdżą. Wiele osób mówi, że nie lubi ich ten, kto nigdy nie siedział za kierownicą e-auta. I rzeczywiście jest coś w tym powiedzeniu, ponieważ każdy dłuższy test elektryka sprawia, że zaczyna się je po prostu lubić i trudno wyobrazić sobie powrót do klasycznego auta. Dlaczego? O tym wszystkim opowiadamy w poniższym filmie.

Zobacz wideo Dlaczego jazda elektrykiem jest tak uzależniająca? Citroen e-C4 to świetny przykład, żeby to zrozumieć:

Citroen e-C4, czyli bohater naszego felietonu

W nagraniu towarzyszył nam nowy Citroen e-C4. Idealny przykład nowoczesnego elektryka. Po pierwsze, to samochód kompaktowy, a więc praktyczny i przestronny reprezentant ulubionego segmentu Polaków. Po drugie, jego cennik otwiera teraz 142 400 zł, co czyni go jednym z najlepiej wycenionych aut tego typu na rynku. Od kierowców nie oddziela go bariera zaporowej ceny - to takie samochody będą elektryfikować nasze ulice i właśnie dlatego wybraliśmy e-C4 na bohatera nagrania.

Citroen w sprytny sposób podbija wiele z zalet samochodów elektrycznych. Wszystkie chwalimy za komfort jazdy, ale e-C4 to wzór komfortowego kompaktu, dzięki zawieszeniu z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi, bardzo dobremu wyciszeniu czy wygodnym, miękkim fotelom. Darmowe parkowanie? Podniesione C4 nie boi się żadnych krawężników, a w manewrach na ciasnych miejscach parkingowych wspomagają nas kamera cofania i asystent. Ma też sporo przydatnych na co dzień systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, a zaawansowany system multimedialny obsługuje Apple CarPlay oraz Android Auto.

Skupiliśmy się głównie na mieście, ale, jak na kompakt przystało, Citroen e-C4 odnajdzie się także poza terenem zabudowanym. Silnik elektryczny nie traci mocy na drogach szybkiego ruchu, a zasięg na poziomie 357 km (wg WLTP) i szybie ładowanie od 0 do 80 proc. w 30 minut (ładowarka o mocy 100 kW) sprawia, że spokojnie można planować dłuższą trasę.

Nagranie powstało we współpracy z Citroenem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.