Opinie Moto.pl: Ford Ranger. Pożegnanie z przytupem. Testowaliśmy kilka ciekawych wersji

Nadszedł czas na zmiany. Już za kilka miesięcy zagości w polskich salonach nowe wcielenie Rangera. Tym razem mocno upodobni się do większego F-150. Póki co, w ofercie wciąż znajduje się dopracowany pickup będący bestsellerem nie tylko w Polsce, lecz również w Europie. Daleko w pokonanym polu zostawia Toyotę Hilux, Nissana Navarę czy Volkswagena Amaroka. Na pożegnanie, dostaliśmy do rąk własnych cztery limitowane wersje do sprawdzenia w off-roadowych warunkach.

Pickup Forda znajduje rocznie około 3 tysięcy nabywców w Polsce. To trzy razy więcej od Toyoty i Nissana. W Europie sprzedaż utrzymuje się na poziomie 45 tysięcy. Nieźle, biorąc pod uwagę coraz mniejszą popularność tego segmentu. Ranger oferuje trzy kabiny – pojedynczą, przedłużaną i podwójną. Największym zainteresowaniem cieszy się ta ostatnia. Nic dziwnego, bowiem na pokładzie zmieści w niezłych warunkach pięć dorosłych osób. Nadwozie takiej wersji ma 528 lub 536 centymetrów (Wildtrack i Raptor). Niezależnie od wariantu, rozstaw osi wynosi 322 cm. Do tego możemy pokryć przestrzeń ładunkową miękką lub aluminiową roletą lub sztywną pokrywą z dodatkowym orurowaniem. Maksymalna ładowność wynosi 1252 kg. Ford może też holować przyczepę z hamulcem o masie 3,5 tony.

Więcej testów najnowszych samochodów znajdziesz codziennie na stronie głównej gazety.pl

Ford Ranger 2022Nowy Ford Ranger oficjalnie. Duży silnik V6 to tylko jedna z wielu ważnych nowości

Nowe wersje Forda Rangera

Nic tak nie napędza sprzedaży, jak nowe odmiany mające wyróżnić z tłumu popularny model. Pierwszą z nich jest Stormtrak pokryty lakierem Rapid Red. W tym samym odcieniu pojawiły się przeszycia skórzanych foteli. Wielokonturowe fotele można wyposażyć w elektryczną regulację i podgrzewanie. Długa lista opcji gwarantuje szeroką możliwość personalizacji. Obejmuje ona nie tylko system automatycznego parkowania czy układem utrzymania auta w pasie ruchu, lecz również rozpieszcza multimediami z dotykowym, 8-calowym ekranem dotykowym współpracującym z Apple CarPlay i Android Auto.

Tak skonfigurowanym autem zaopatrzonym w elektryczną roletę przestrzeni ładunkowej wybraliśmy się w teren o umiarkowanym stopniu trudności. Warto pamiętać, że Ranger już w bazowej odmianie z pojedynczą kabiną jest dzielnym autem. Gwarantuje wysoki komfort jazdy po nierównym asfalcie i nie boi się wysokich krawężników. Nie musimy się też obawiać trudniejszych warunków. 23 cm prześwitu w połączeniu z kątem natarcia 28, kątem zejścia 27 i przechyłu bocznego na poziomie 25 stopni, pozwalają dojechać tam, gdzie większość SUV-ów się podda.

Zobacz wideo W Mustangu Mach-E, duch Mustanga nie zginął. Sprawdzamy forda nowej ery

My go sprawdziliśmy w próbach brodzenia, wykrzyżach i stromych podjazdach. Wystarczyło wpiąć napęd na obie osie i zdobywać kolejne przeszkody bez konieczności korzystania z blokady mostów i reduktora. Dla tego auta to codzienność.

Jeszcze więcej oferuje Wolftrak, którego osadzono na 17-calowych felgach z terenowymi oponami. To odmiana wyposażono dodatkowo w elektroniczną blokadę tylnego mostu i orurowanie skrzyni ładunkowej pozwalające na montaż wszelakich akcesoriów. Spośród „cywilnych" odmian, ta wydaje się najdzielniejsza. I właśnie dlatego pokonaliśmy nią najbardziej wymagającą trasę pośród powalonych konarów, błotnego podłoża i wzniesień z zalegającymi kamieniami. Mimo, że momentami serce podchodziło do gardła, Ranger okazał się zwinnym i bojowo nastawionym kompanem na wykonywanie ambitnych zadań. Jeśli często zapuszczacie się w leśne ostępy, ta specyfikacja powinna Wam przypaść do gustu. Plus za dekory utrzymane w matowym kolorze.

Ford Ranger w wersjach specjalnychFord Ranger w wersjach specjalnych fot. Ford

Jeszcze więcej oferuje Raptor. Ta niezwyciężona odmiana została wzmocniona, osadzona nieco wyżej, by zapuszczać się w niedostępne ostępy. Potrafi brodzić w wodzie o głębokości 85 cm i zdaje się być przygotowana do startu w najbardziej wymagających rajdach. Świetne zawieszenie opracowane przez firmę FOX gwarantuje niesamowitą zabawę w trudnych warunkach. Kilka lat temu jeździliśmy tym autem po pustyniach Maroka, gdzie każdy kolejny kilometr budził w nas dziecięce emocje. Tym razem, trasa obfitowała w liczne hopki, szutrową nawierzchnię i zakręty zachęcające do driftowania. W takich warunkach Raptor czuje się jak ryba w wodzie. Zagina parol na prawa fizyki, a rękach zaprawionego w bojach kierowcy, czyni rzeczy wręcz niemożliwe. To maszyna do zadań specjalnych, która w odmianie Special Edition otrzymała wyścigowe pasy biegnące przez środek nadwozia i czerwoną nić na tapicerce z alcantary. Warto dodać, że auto ma mocno wyprofilowane fotele, skutecznie podtrzymujące ciało podczas dynamicznych manewrów.

Na deser pozostawiliśmy Rangera MS-RT. To ukłon dla tych, którzy większość czasu spędzają na asfalcie i lubią czuć się pewnie podczas szybkiej jazdy. Auto optycznie poszerzono i postawiono na efektownych, 20-calowych obręczach OZ Racing. Niestety, to gratka dla klientów na innych rynkach. Importer doszedł do wniosku, że z uwagi na zawirowania celno-finansowe, nie opłaca się tej odmiany ściągać do Polski.

Ford Ranger w wersjach specjalnychFord Ranger w wersjach specjalnych fot. Ford

Co łączy wszystkie Rangery?

Silnik. W segmencie aut użytkowych najlepiej sprawdza się wysokoprężna jednostka napędowa. Taką też znajdziemy pod maską Rangera. 2-litrowy diesel EcoBlue występuje w wersji o mocy 170 lub 213 KM. Najmocniejsza dysponuje momentem obrotowym na poziomie 500 Nm. Potężne pokłady siły w połączeniu z zaawansowanym napędem na obie i automatyczną, 10-stopniową skrzynią automatyczną, gwarantują niezłą elastyczność nawet przy dużym obciążeniu. W standardzie dostajemy manualną, 6-biegową przekładnię. Wszystkie warianty spełniają normę Euro 6.2. Zużycie paliwa wynosi od 9 do 15 litrów oleju napędowego.

Ford Ranger - opinie Moto.pl. Podsumowanie

Pickupy z powodzeniem mogą pełnić funkcję auta rodzinnego i komfortowego połykacza setek kilometrów. To zasługa między innymi wielu systemów wsparcia. Na pokładzie Forda znajdziemy adaptacyjny tempomat, układ rozpoznawania znaków drogowych i system zapobiegania kolizjom. Podwójna kabina z powodzeniem zmieści czworo podróżnych, a dość komfortowe zawieszenie umożliwi na bezpieczną eksploatację na podziurawionych drogach. Trzeba tylko się liczyć z przeciętną precyzją układu kierowniczego i gabarytami utrudniającymi poruszanie się po mieście.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Pakiet Stormtrak został wyceniony na 8450, zaś Wolftrak na 5450 zł. Jeśli postawimy na Raptora, którego bazowa cena nieznacznie przekracza 200 tysięcy netto, możemy dorzuć wariant Special Edition za niespełna 5 tysięcy zł.

Ford Ranger w wersjach specjalnychFord Ranger w wersjach specjalnych fot. Ford

Więcej o: