Opinie Moto.pl: Land Rover - Adventure jako drugie imię

Land Rover przypomniał czym jest wyprawa. Niedawno przygotował event, podczas którego nie tylko mogłem zapoznać się z oferowaną flotą aut, ale też sprawdzić swoje umiejętności w różnych konkurencjach, które są niezbędne podczas wypraw w nieznane.

Podróżowanie stało się domeną obecnych czasów. Wyjazdy służbowe, prywatne, za granicę, w kraju czy na inny kontynent. To wszystko jest dostępne, no prawie wszystko. Jednak nie każdy lubi tłoczyć się na lotniskach czy pociągach. O wiele wygodniejszym rozwianiem jest spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy i wyruszenie przed siebie, bez obaw o trasę czy warunki z jakimi przyjdzie się zmierzyć. Jest to bez wątpienia piękna wizja. Jednak do jej pełnej realizacji brakuje podstawowego elementu – samochodu. Ten nie może być przypadkowy. Musi spełniać szereg określonych funkcji. Wśród nich można wymienić choćby napęd na cztery koła, pakowny bagażnik czy silnik odpowiadający surowym warunkom otoczenia.

Tego zadania nie spełni każdy pojazd. W Europie nie ma już wielu ikon niemalże niedostępnego travellingu. Na szczęście nie wszystkie odeszły w niepamięć. Dobrym tego przykładem jest Land Rover i jego ekskluzywna odmiana Range Rover. Są to marki, które mimo coraz trudniejszych czasów do budowania pojazdów terenowych, nie poddają się, oferując klientom dobre i wyróżniające się produkty.

Zobacz wideo Samochód "arystokrata". Sprawdzamy, jak się jeździ Range Roverem wersją "sport"

Poszukując przygody

W ostatnim czasie mogłem się o tym przekonać na własnej skórze. Na specjalnie przygotowanym wydarzeniu, otrzymałem możliwość jazdy w zróżnicowanych warunkach Range Roverem Evouqe po faceliftingu. Jest to samochód praktyczny, zwłaszcza w warunkach miejsko-zamiejskich. W tym pierwszym otoczeniu idealnie wyróżnia się na tle coraz to bardziej zbliżonych stylistycznie do siebie aut. Ponadto jest ulubieńcem kobiet, co widać po spojrzeniach czy pytaniach o ten właśnie model. Z drugiej zaś strony jest w stanie zaskoczyć niejeden offroadowy pojazd. Jego zaawansowany system rozdziału mocy i momentu na poszczególne koła, elektroniczne blokady mostów czy mnogość trybów jazdy, wpływających m.in. na wysokość prześwitu, działanie skrzyni biegów czy podział mocy, sprawia, że jest to auto prawie nie do zatrzymania.

Jest to również model wszechstronny. Jak wspomniałem podczas wydarzenia mieliśmy podróżować w różnych warunkach. W między czasie dodatkowo sprawdzić swój intelekt oraz sprawność. Przygotowane łamigłówki i wyzwania sprawnościowe (m.in. cztery Land Rovery Discovery z namiotami na dachu i markizami, które mieliśmy rozłożyć), miałby być dla nas próbą czy w ogóle nadawalibyśmy się do tego typu podróżowania.

Land Rover Defender 2020Opinie Moto.pl: Land Rover Defender 110 2.0D 240 KM S - test: Jego wysokość Defender

Nie tylko Evouqe

Trzeba też dodać, że na wydarzeniu przygotowanym przez JLR (Jaguar Land Rover) pojawiła się w praktycznie cała flota dostępnych aut od Land Rovera (np. Discovery Sport, Discovery czy najnowszy Defender), jak też od Range Rovera (np. Sport, Evoque, Velar). Zgromadzeni goście mogli się z nimi zapoznać, jak też przekonać się na własnej skórze, jak zachowują się modele typu PHEV (hybrydy plug-in) w warunkach rzeczywistych. Jest to ważne, by przyszli klienci wiedzieli, dlaczego ładowanie takich aut jest istotne, a co więcej, że ich wykorzystywanie to nie tylko trend, ale też aktywna walka o poprawę jakości powietrza w miastach.

Z zebranych opinii jasno wynikało, że ekologiczna strona nowych, luksusowych i potężnych SUV-ów przykuła uwagę. Podobnie jak osiągi, które dla tych samochodów naprawdę mogą cieszyć. Dotyczy to również Evoque’a, którym miałem okazję podróżować. Choć pod jego maską pracował Diesel o mocy 204 KM (430 Nm), współpracujący z 9-biegowym automatem, to w ofercie nie brakuje też odmiany benzynowej i ekologicznej PHEV. Dzięki temu wybierając dany model możemy zdecydować się na różne technologie, wybierając tą odpowiadającą naszym potrzebom.

Land Rover wyprawaLand Rover wyprawa fot. Maciej Gis

Misja z przekazem

Wyprawa w okolicach Warszawy, zorganizowana przez JLR, miała kilka przekazów. Wśród tych najważniejszych była ekologia. Choć obecnie jesteśmy na etapie transformacji napędowej, to dąży się do ograniczenia emisji substancji szkodliwych i gazów cieplarnianych do atmosfery. JLR dążąc do zaprzestania produkcji aut spalinowych, już w tym momencie proponuje różne rozwiązania w tym właśnie hybrydowe typu plug-in oraz w pełni elektryczne. Jest to jednak dopiero przedsmak tego co może być niedługo. Z pewnością nie będzie to nudny okres, zwłaszcza jak mowa o tak wyróżniających się autach.

Odchodząc jednak od samochodów, to jednodniowa wyprawa potrafi zaszczepić chęć poznania świata z zupełnie innej strony, tej nieco bardziej dzikiej, gdzie wygodne łóżko zamienia się na namiot, a śniadanie ze szwedzkiego stołu na to ręcznie wykonane, na wysuwanym stoliku, przymocowanym np. do tylnej klapy bagażnika. Mogłaby być to ciekawa przygoda, której choć raz w życiu warto spróbować.

Więcej o: