Opinie Moto.pl: Ford Puma ST. Blisko ideału

Ford Puma ST ma kilka małych wad. Nieistotnych, bo za kierownicą w ogóle ich nie dostrzegasz. Po prostu cieszysz się każdym kilometrem jazdy.

Ford Puma - konkurenci i ceny

Po krótkich pierwszych jazdach Fordem Pumą ST byłem zachwycony, a relację zatytułowałem "są małe SUV-y i jest Ford". Po tygodniu ze wściekle zieloną Pumą wciąż jestem zachwycony i dalej uważam, że Puma ST gra we własnej lidze. Na rynku nie znajdziemy jej tak naprawdę żadnego bezpośredniego konkurenta. 190-konny Volkswagen T-Roc ma napęd 4Motion i, choć jest bardzo szybki, to w ogóle nie ma sportowych aspiracji. Z kolei wersja R to już 300-konny potwór, który celuje w zupełnie innych kierowców. Identycznie wygląda sprawa z Koną - wersja 200 KM jest szybka, ale spokojna z charakteru, a zbliżająca się wersja N rzuci wyzwanie T-Rocowi R.

Z kolei Ford Puma ST ma 200 KM mocy, ale sportowego charakteru po sam przeszklony sufit. To rasowy hot hatch w skórze praktycznego i modnego crossovera. Kosztuje 126 100 zł w bazowej wersji i 138 600 zł w bogatszej odmianie X.

Zobacz wideo Jeden z najciekawszych SUV-ów segmentu C? Testujemy nowego Forda Kuga

Puma ST, czyli wszystko co najlepsze z Fiesty

Jeśli kochacie samochody, nie traktujecie ich tylko jako narzędzia do przemieszczania się z punktu A do B, a za kierownicą szukacie emocji, to z pewnością w segmencie małych hot hatchy kochacie Fiestę ST. A jeśli kochacie Fiestę ST, to pokochacie Pumę ST. SUV-ik podkradł młodszej siostrze całą masę rozwiązań, a dzięki temu jest do niej bardzo podobny. Trudno w sportowym segmencie B o większy komplement.

To oznacza samochód zorientowany na kierowcę i taki, który na każdym kroku daje mu znać, że prowadzi wyjątkowe auto. Zawieszenie jest sprężyste, układ kierowniczy piekielnie precyzyjny, silnik chętny do przyspieszania, a biegi zmieniamy ręczną skrzynią (ogromny plus!). Każdy zakręt, każdy łuk, każde przyspieszenie to zabawa, a nawet taka prosta czynność jak wrzucenie kolejnego biegu daje sporo frajdy. I co ważne, wcale nie trzeba jechać nie wiadomo jak szybko i łamać dozwoloną prędkość, żeby czuć ten sportowy charakter auta. Owszem, modele ze stajni Ford Performance pełnię potencjału pokażą na torze, ale nie tylko tam. Zabierzcie Fiestę ST albo Pumę ST na nocną przejażdżkę po mieście albo (lepiej) na górską drogę, a zobaczycie o co mi chodzi.

Ford Puma STFord Puma ST fot. Filip Trusz

Ford Puma ST - silnik, osiągi, trochę procentów i as w rękawie

Pod maską pracuje dobrze znany z Fiesty ST silnik benzynowy EcoBoost o pojemności 1,5 litra i mocy 200 KM. Umożliwia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 6,7 sekundy. Udoskonalone zawieszenie otrzymało opracowaną dla tego modelu belkę skrętną, stabilizator poprzeczny i nastawy amortyzatorów. Reakcje układu kierowniczego są o 25 proc. szybsze, a w układzie hamulcowym zastosowano o 17 proc. większe tarcze niż w standardowej wersji Pumy. Specjalnie opracowane opony Michelin Pilot Sport 4S przyczyniają się do utrzymania stabilności.

Puma ST może być wyposażona w mechanizm LSD, poprawiający przyczepność przednich kół i ułatwiającym pokonywanie zakrętów, a w szczególności zmniejszającym podsterowność przy wychodzeniu z łuku. Mechaniczny system przekazuje moment obrotowy na koła o największej przyczepności, zmniejszając poślizg kół i umożliwiając kierowcy pełne wykorzystanie dostępnej mocy silnika. Mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu wewnętrznym LSD współpracuje z kontrolą wektorowania momentu napędowego, która poprawia przyczepność i zmniejsza podsterowność poprzez przyhamowywanie wewnętrznego przedniego koła podczas pokonywania zakrętów.

Ford Puma STFord Puma ST fot. Filip Trusz

Znakomicie się prowadzi i potrafi być szybka. Co jeszcze warto wiedzieć o Pumie ST?

Pod względem prowadzenia, frajdy z jazdy i osiągów Ford Puma ST robi znakomite pierwsze wrażenie. Chciałbym też zwrócić waszą uwagę na agresywny pakiet stylistyczny, którym przyozdobiono Pumę. Ze sportowymi dodatkami crossover prezentuje się wyjątkowo zadziornie. Wściekle zielony lakier na ulicach wywołuje małą sensację i sprawie, że za Pumą oglądają się przechodnie i inni kierowcy.

Ciekawie jest również w kabinie, gdzie znajdziemy fotele Recaro, piękny i świetnie leżący w dłoni drążek zmiany biegów, sportową kierownicę z przyciskami do włączania ostrzejszych trybów jazdy (coraz częstsze i bardzo wygodne rozwiązanie) oraz całą masę akcentów, podkreślających, że siedzimy w Pumie przygotowanej przez Ford Performance.

Ford Puma STFord Puma ST fot. Filip Trusz

Ford Puma STFord Puma ST fot. Filip Trusz

Ford Puma ST - opinie Moto.pl. Podsumowanie. Litery ST dużo dodają, ale nic nie zabierają

Skojarzenia z hot hatchami są tu jak najbardziej na miejscu. Puma ST to mały i szalony SUV, ale dodanie do nazwy dwóch liter nie odebrało jej nic z walorów praktycznych, bogatego wyposażenia czy systemów bezpieczeństwa. To ta sama Puma, tylko podkręcona do kwadratu w kwestii prowadzenia i osiągów. Przepełniona charakterem, emocjami i frajdą z jazdy. Takiego modelu w klasie jeszcze nie było (i wciąż nie ma), a jeśli któryś z konkurentów zechce wejść na terytorium Pumy, to będzie miał ciężko. Ford Performance przygotował kawał znakomitego hot hatcha. Tfu, hot SUV-a.

Ford Puma STFord Puma ST fot. Filip Trusz

Ford Puma STFord Puma ST fot. Filip Trusz

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.