Opinie Moto.pl: Skoda Fabia jest zupełnie inna. Koniec ery kapelusznika i działkowca

Łukasz Kifer
Do Skody Fabii przylgnął stereotyp niedrogiego auta dla starszych ludzi. Nowe wcielenie czeskiego mieszczucha zaskoczy dotychczasowych klientów. Fabia urosła i dojrzała tak bardzo, że trudno w to uwierzyć. Jest nowoczesna i komfortowa. Jedynie gama silników nieco rozczarowuje, ale inżynierowie Skody i na to mają wytłumaczenie.

Zasłonili nam oczy, zabrali w tajemne miejsce. Dzięki temu mogliśmy przejechać się prototypem nowej Fabii. Może trochę przesadzam, ale Skoda bardzo pilnuje swoich sekretów. Pozwoliła dziennikarzom odbyć krótkie jazdy testowe swoim najnowszym autem pokrytym ochronnym kamuflażem i z zasłoniętym wnętrzem.

Pewnych rzeczy nie zdołali, i z pewnością nie chcieli, ukryć. Skoda Fabia niesamowicie spoważniała. Gdy po 22 latach od premiery pierwszej generacji, czwarta trafi do sprzedaży, będzie jednym z ciekawszych aut w segmencie B. To pierwsza Skoda Fabia skonstruowana na platformie grupy Volkswagena MQB-A0. Nowy samochód ma prawie 411 cm długości, 178 cm szerokości i 146 cm wysokości.

Zobacz wideo

To oznacza, że jest 11 cm dłuższy od poprzedniego modelu, niemal 14 cm szerszy od niego i około 4 cm niższy. Rozstaw osi urósł o 9,4 cm do 256,4 cm, a bagażnik ma teraz szokującą pojemność 380 l (o 50 l więcej). Liczby mówią same za siebie, a w rzeczywistości Skoda Fabia wygląda na jeszcze większą niż na zdjęciach.

Nowa Skoda Fabia - nadwozie i wygląd

Dopiero po zakończeniu jazd próbnych mogliśmy obejrzeć samochód w całości i w wersji niemal gotowej do sprzedaży, ale wcześniej odebrano nam aparaty. Fabia nie zaskakuje wyglądem. Jak wszystkie nowe modele Skody ma zgrabną i nowoczesną, ale dość zachowawczą sylwetkę. Klienci tej marki raczej nie szukają kontrowersji.

Stylistyczny motyw przewodni, do którego nawiązują detale nadwozia najnowszych Skód, nazywa się "krystalicznym". To dlatego, że jest inspirowany kryształowym szkłem, bodaj najsłynniejszym czeskim rękodziełem. Z zapałem opowiadał nam o tym projektant wyglądu wszystkich nowych modeli Skody, Marko Jevtic. Jakie były nasze wrażenia z oglądania?

Skoda Fabia trochę przypomina wyglądem Octavię z krótszym tyłem, ale jest od niej zgrabniejsza. Kojarzyła się nawet z mniejszymi modelami marki Audi. W jej nadwoziu łatwo dostrzec z rozmachem nakreślone linie, które płyną wzdłuż całej sylwetki oraz detale o kanciastych kształtach. Wnętrze wypada opisać najdokładniej, bo najtrudniej dojrzeć jego szczegóły na zdjęciach.

Nowa Skoda FabiaNowa Skoda Fabia fot. Skoda

Nowa Skoda Fabia - wnętrze to nowy poziom "simply clever"

Z przodu jest naprawdę dużo miejsca. Ilość przestrzeni na nogi i głowę z tyłu jest zgodna z oczekiwaniami, jakie można mieć wobec współczesnego miejskiego auta. Wystarczająca, ale nie ponadprzeciętna. Najnowsza Skoda Fabia ma kierownicę o takim samym wzorze jak w Octavii: dwuramienną, okrągłą i wyposażoną w przyciski oraz dwie ergonomiczne rolki do obsługi pokładowych przyrządów.

Przy ich pomocy da się zmieniać ustawienia systemu multimedialnego oraz wygląd i informacje przekazywane przez "wirtualny kokpit". Bo cyfrowy zestaw wskaźników trafił również do Fabii. Szkoda (nomen omen), że nie znalazł się w niej uroczy wybierak trybów pracy automatycznej skrzyni biegów DSG.

Zamiast atrakcyjnego przełącznika z większej Octavii zastosowano wysoką dźwignię, która kojarzy się bardziej z tą z Suberba i nie pasuje do miejskiego samochodu. Za to pozostawiono klasyczną rączkę hamulca awaryjnego. W ogóle nas to nie martwi.

Warto zwrócić uwagę na osłonę, pod którą ukryto wirtualne zegary, bo przy sporej wyobraźni przypomina kokpit myśliwca. Ma ciekawy kształt i jest wykonana z dwóch rodzajów tworzywa sztucznego: miękkiego i matowego oraz błyszczącego lakierem fortepianowym. Poniżej drugiego, centralnego ekranu znalazł się klasyczny panel klimatyzacji z wygodnymi pokrętłami. Ciekawie wygląda też tapicerka nowych foteli.

Nowa Skoda FabiaNowa Skoda Fabia fot. Skoda

Nowa Skoda Fabia - wnętrze i bagażnik

Podsumowując: wnętrze nowej Skody robi bardzo dobre wrażenie. Jest przestronne, nowoczesne i wykończone materiałami dobrej jakości. Ciekawie rozwiązano boczki drzwi, które są zaopatrzone w oryginalne skierowane do przodu uchwyty służące do otwierania. Na razie niestety musi wam wystarczyć wyobraźnia. Kabina Fabii jest wyposażona w liczne rozwiązania spod znaku "simply clever". Wszystkich ponoć jest aż 43.

Komora bagażnika wręcz w nie obfituje. Pełno w niej siatek i uchwytów, które pozwalają wygodnie i stabilnie rozmieścić bagaże. Niektóre sprytne rozwiązania w aucie znamy ze starszych modeli czeskiej marki.

Chodzi między innymi skrobaczkę z miernikiem głębokości opon ukrytą w klapce wlewu paliwa, klips na bilety parkingowe w osłonie przeciwsłonecznej, kieszenie na telefony w oparciach przednich foteli i wiele innych "patentów", które wskazują na to, że projektanci włożyli wiele wysiłku w opracowanie praktycznego wnętrza.

Trzynaście rozwiązań jest zupełnie nowych. Należy do nich wielofunkcyjny schowek w bagażniku i wyjmowany moduł z uchwytami na kubki pomiędzy przednimi fotelami. Inne już kiedyś widzieliśmy i wciąż uważamy, że są genialne w swej prostocie.

Chodzi między innymi o gniazdo USB ukryte w lusterku wstecznym (każdy, kto montował kamerę na szybie, wie jakie to ułatwienie), wyciągana osłona progu bagażnika (można na niej usiąść albo sygnalizować w ten sposób awaryjny postój na poboczu). Nie przekonała nas tylko wyjmowana z bagażnika siatkowa osłona panoramicznego dachu, którą trzeba pracowicie wcisnąć w dachowe okno.

Nowa Skoda FabiaNowa Skoda Fabia fot. Skoda

Skoda Fabia - komfort i właściwości jezdne

Za to bardzo przekonują wrażenia z jazdy. Kilkadziesiąt kilometrów spędzonych za kierownicą tego auta na alpejskich drogach pozwoliło przekonać się, że własności jezdne nowej Fabii są nienaganne i połączone z bardzo wysokim komfortem jazdy.

Pozytywnie zaskakuje zwłaszcza cisza we wnętrzu. Mimo zimowych roztopów do uszu nie dochodziły niemal żadne dźwięki z nadkoli oraz komory silnika, w której pracowała turbodoładowana jednostka napędowa o pojemności litra. Wytłumienie kabiny pasażerskiej jest wzorcowe. Jeśli takie wrażenia powtórzą się w modelu gotowym do sprzedaży, Fabia będzie wyjątkowo wygodnym autem.

Praktycznie jedynym aspektem nowej Skody Fabii, który może rozczarować, jest gama jednostek napędowych. Są w niej silniki znane z innych modeli, w tym z Fabii poprzedniej generacji, ale zostały zmodernizowane. Chodzi o dwa motory o pojemności jednego litra i trzech cylindrach.

Pierwszy to 1.0 MPI EVO, który osiąga moc 80 KM i jest połączony z manualną przekładnią o zaledwie pięciu przełożeniach. Drugim jest 1.0 TSI EVO o mocy 95 lub 110 KM. Gamę w tej chwili wieńczy model 1.5 TSI o mocy 150 KM. Dwie ostatnie wersje można zamówić z 7-stopniową automatyczną skrzynią DSG. Prawdę mówiąc, ostatnią nawet trzeba, bo nie ma innego wyboru.

Na razie producent nie przewiduje sportowej odmiany RS. Dostępne napędy nie zostały wyposażone w żadne hybrydowe rozwiązania, ale konstruktorzy twierdzą, że nie są w tym samochodzie potrzebne. Skoda miała zawsze oferować atrakcyjną wartość i skoro udało się spełnić normy emisji bez takich rozwiązań, nie ma sensu po nie sięgać, bo podwyższą ceny samochodów.

Nowa Skoda FabiaNowa Skoda Fabia fot. ŁK

Nowa Skoda Fabia - jednostki napędowe i ceny

Dobre parametry spalania nowych silników podobno udało się uzyskać dzięki drobnym usprawnieniom i kompleksowym podejściu do projektu samochodu. Po pierwsze nowa Skoda ma niską masę własną (zbliżoną do poprzedniej generacji) i wyjątkowo atrakcyjny współczynnik oporu powietrza Cd, który wynosi tylko 0,28 (poprzednia Fabia miała 0,32). Poza tym zastosowano trzystopniowe automatycznie sterowane żaluzje regulujące ilość powietrza wpadającą do komory silnika otworem pod zderzakiem.

Najpopularniejszy silnik 1.0 TSI wyposażono w rozwiązania zmniejszające jego opory wewnętrzne, a najmocniejsza jednostka napędowa może wyłączać dwa cylindry przy małym obciążeniu. Mimo wszystko napęd hybrydowy (choćby mikro) mógłby pomóc w sprzedaży, przynajmniej ze względów marketingowych. Przedstawiciele Skody nie wykluczają całkowicie takiej możliwości w przyszłości. Wszystko zależy od poziomu sprzedaży.

Istnieje techniczna możliwość ich implementacji, jak w innych autach skonstruowanych na platformie MQB. Pytanie, czy klienci chcą za nie zapłacić. Na razie na pocieszenie dostaną: wirtualny kokpit, panoramiczny dach, do dziewięciu poduszek powietrznych, system Travel Assist pozwalający na częściowo automatyczną jazdę po autostradzie (utrzymuje odległość i pilnuje pasa ruchu), układ rozpoznający znaki drogowe, w pełni diodowe reflektory i bogate opcjonalne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Aż trudno uwierzyć, że mówimy o skromnej Fabii.

Niestety na najważniejsze pytanie dotyczące cen nowego modelu, póki co nie poznamy odpowiedzi. Na razie trzeba poczekać na oficjalną prezentację wyglądu, która nastąpi niebawem, na przełomie zimy i wiosny 2021 roku. W sprzedaży nowy model znajdzie się w jego drugiej połowie.

Osoby szukające nowoczesnego praktycznego i niekoniecznie tylko miejskiego auta mogą już szykować portfele. Rozczarowani będą tylko klienci czekający na wyjątkowo tani i skromny model. To już nie ten adres. Czas samochodu dla przysłowiowych działkowców dobiegł końca.

Nowa Skoda FabiaNowa Skoda Fabia fot. Skoda