Opinie Moto.pl: Toyota GR Yaris. Fantazja prezesa i hot hatch dekady

Łukasz Kifer
W postaci GR Yarisa Toyota dała taki popis umiejętności, technicznych możliwości i potencjału, że nie musi już niczego udowadniać. W dodatku to samochód, który ma piękną duszę i wywołuje same pozytywne emocje. Teraz Toyota może robić same nudne auta.

Jest takie angielskie określenie "mic drop". Oznacza, że ktoś zakończył występ w tak dobrym stylu, że pozostaje tylko rzucić mikrofon, bo nic nie zostało do dodania. Właśnie tak Toyota kończy 2020 rok. Zaprezentowała samochód, który nie miał prawa powstać. Przeczy rynkowym trendom i ekonomicznemu rozsądkowi. To jak strzelanie z armaty do myszy. I właśnie dlatego jest wspaniały.

Legenda powtarzana przez ludzi z Toyoty głosi, że GR Yaris jest spełnieniem marzeń Akio Toyody, prezesa koncernu. Powszechnie wiadomo, że nie jest zwyczajnym biznesmenem, tylko wielkim fanem motoryzacji. Toyoda-san jest człowiekiem, w którego żyłach płynie benzyna i uwielbia spędzać czas na wyścigowych torach. Podobno kiedyś spytał spytał czterokrotnego rajdowego mistrza świata Tommiego Makinena, jak jego zdaniem powinien wyglądać doskonały sportowy samochód. Dyrektor zespołu Toyota Gazoo Racing opisał swój ideał, a prezes... rozkazał zrobić takie auto.

Tego typu historie brzmią mało wiarygodnie i przypominają marketingowe slogany, ale po przejażdżce małą Toyotą wierzę, że jest w niej ziarno prawdy. Bo dla kierowcy, który kocha szybką jazdę, GR Yaris jest autem bliskim ideału. Mimo małych rozmiarów rozstawia po kątach wszystkie "hot hatche" ostatniej dekady. Toyota GR Yaris to nie zabawka dla małolatów, tylko pełnokrwista rajdówka, którą można jeździć na co dzień.

Toyota GR YarisToyota GR Yaris fot. Toyota/MACIEJ LUBCZYNSKI

Toyota GR Yaris to sukces inżynierów i... porażka księgowych

Samochód jest efektem wielkiego wysiłku inżynierów, a jego opracowanie musiało kosztować mnóstwo pieniędzy. Przedstawiciele japońskiego koncernu nie powiedzą ile, ale oficjalnie mówią że dokładają do każdego egzemplarza. W to również jestem w stanie uwierzyć. Wystarczy spojrzeć na GR Yarisa.

Mimo, że to niszowe auto (według różnych wersji powstanie 25 albo 40 tys. sztuk), specjalnie dla niego skonstruowano nowe nadwozie, nowe podwozie, nowy silnik i napęd na cztery koła. To pierwszy sportowy napęd AWD opracowany przez Toyotę od 20 lat. Sylwetka małego samochodu na pierwszy rzut oka jest podobna do innych Yarisów, ale po jej zbadaniu okazuje się, że wspólne są tylko lusterka, światła i antena na dachu.

Pozostałe elementy karoserii są nowe. Model Gazoo Racing to jedyna trzydrzwiowa odmiana Yarisa. Oprócz tego linia dachu została poprowadzona prawie 10 cm niżej. Dzięki takiemu projektowi nowe nadwozie okazało się tak sztywne, że można było zastosować atrakcyjnie wyglądające drzwi bez ramek szyb. Tak samo jak pokrywę silnika i bagażnika, wykonano je z aluminium. Dach jest z laminatów włókna węglowego.

Toyota GR Yaris ma tylne zawieszenie z Corolli

Sportowy Yaris ma z przodu popularne kolumny MacPhersona, ale ustawione znacznie szerzej i pod innymi kątami, dzięki temu przednie koła zyskały ujemny kąt pochylenia, tzw. negatyw. Natomiast przy tylnej osi nie znajdziemy belki skrętnej, tak jak w innym odmianach Yarisa. Zamiast tego zastosowano w pełni niezależne zawieszenie z podwójnymi wahaczami poprzecznymi.

Taka zmiana poprawiła własności jezdne samochodu i pozwoliła zastosować napęd na cztery koła. Ten jest równie ciekawy. Zamiast centralnego mechanizmu różnicowego inżynierowie Toyoty użyli wielopłytkowego sprzęgła z elektronicznym sterowaniem. Dzięki temu, że otrzymuje informacje z różnych czujników (przyspieszenia, prędkości kół i temperatury) oraz zastosowaniu różnych przełożeń na obu stronach, potrafi przenieść większy moment obrotowy na tylną oś, jeszcze zanim nastąpi poślizg przednich kół.

To znaczy, że działa błyskawicznie przekazując moment obrotowy na oś, która ma większą przyczepność. Pomiędzy koła rozdzielają go dostępne za dopłatą dwa mechanizmy różnicowe typu Torsen. W wersji Sport zastępują przy przedniej i tylnej osi klasyczne dyferencjały. Dodatkową cechą napędu nazwanego GR Four jest kompaktowa budowa. Dzięki temu GR Yaris jest jedynym samochodem klasy B na rynku, w którego podwoziu dało się upchnąć napęd na obie osie.

Toyota GR YarisToyota GR Yaris fot. ŁK

Toyota GR Yaris ma trzy cylindry, ale to nie wada

Również silnik jest nowy. Ma tylko trzy cylindry, 1,6 litra pojemności i moc 261 KM. Dzięki temu, jest drugą najmocniejszą trzycylindrową jednostką napędową na świecie. Poczciwego Yarisa pokonał tylko hipersportowy Koenigsegg Gemera. Po co pisać o wszystkich szczegółach technicznych sportowego Yarisa?

Dzięki temu łatwiej zrozumieć, że jego opracowanie musiało kosztować majątek. Przedstawiciele Toyoty nie mogli tego udowodnić w lepszy sposób. GR Yaris ma dobre osiągi: przyspieszenie 5,5 sekundy do setki i prędkość maksymalną 230 km/h. Jednak te parametry nie oddają charakteru auta, które błyszczy nie na prostych, ale w czasie szybkiej jazdy po zakrętach. Wtedy dzieje się magia.

W przeciwieństwie do innych napędów na obie osie stosowanych w szybkich hatchbackach ostatnich lat, ten działa błyskawicznie i z precyzją lasera. Małym GR Yarisem można wychodzić z wiraży poślizgami, a system sam dobierze takie proporcje momentu obrotowego na kołach, żeby przyspieszenie było możliwie efektywne.

Toyota GR YarisToyota GR Yaris fot. ŁK

Są trzy tryby pracy napędu GR Four: Normal, Sport i Track. W każdym z nich wstępny podział momentu obrotowego pomiędzy przednią, a tylną osią jest inny i wynosi odpowiednio 60:40, 30:70, 50:50 proc. To znaczy, że w czasie dynamicznej jazdy samochód ma bardziej przednionapędowy sposób prowadzenia w trybie Normal, tylnonapędową charakterystykę w trybie Sport i możliwie neutralne prowadzanie w trybie Track.

Napęd GR Four Toyota GR Yaris jest wyjątkowy

To rzeczywiście działa! W programie Sport da się wyjść z zakrętu pięknym czterokołowym driftem niczym Tommi Makinen, tzw. power oversteer. W dodatku samochód prawie nigdy nie zachowuje się podsterownie. Nawet na śliskiej nawierzchni jest niesamowicie neutralny. Prowadzi się tak dobrze, że aż trudno w uwierzyć. To jest najpiękniejsze w modelu GR Yaris. Olbrzymi wysiłek inżynierów nie poszedł na marne, a mała Toyota, nie jest tylko sztuką dla sztuki: zaawansowanym technicznie unikalnym modelem, o który się będą zabijać kolekcjonerzy.

Jest czymś więcej. Gwarantuje tak dużo przyjemności z szybkiej jazdy, że można ją uznać za jeden z najlepszych samochodów sportowych ostatnich lat. Wszystkie elementy samochodu działają idealnie. Układ kierowniczy jest precyzyjny, zawieszenie ma stosunkowo duży skok i nie jest przesadnie twarde. Znakomicie wybiera nierówności i sprawia, że w czasie ich pokonywania, auto jest niesamowicie stabilne.

Toyota GR YarisToyota GR Yaris fot. ŁK

Jednostka napędowa ciągnie równo od niskich obrotów, aż do odcięcia. Od około 3 do 7 tys. jest tak zwany power band - zakres, w którym silnik rozwija wysoką moc. Wtedy zaczynamy rozumieć, że trzy cylindry nie zostały wybrane z powodu downsizingu, tylko cech konstrukcji: niewielkie rozmiary pozwalają obniżyć masę i poprawić prowadzenie, a charakterystyka pracy trzech większych cylindrów jest znakomita.

Wróćmy do wyjątkowego napędu na obie osie, bo rozwiązanie go przy użyciu sprzęgła ma dodatkową zaletę: możliwość błyskawicznego rozłączania. To się przydaje, jeśli chcemy zacieśnić tor zakrętu hamulcem ręcznym. W Yarisie jest klasyczny hamulec awaryjny z długą rączką. Można z niego korzystać w czasie jazdy i działa bardzo skutecznie. W innym aucie AWD taka zabawa szybko zakończyłoby się uszkodzeniem napędu.

Znaleźliśmy tylko jedną wadę Toyoty GR Yaris

Czy sportowy Yaris w ogóle ma jakieś przywary? Z punktu widzenia normalnego użytkownika całkiem dużo. Jest drogi i ciasny w środku. Ze względu na obniżony dach z tyłu jest bardzo mało miejsca, a część bagażnika zajął napęd na cztery koła i ma pojemność zaledwie 174 litry.

Natomiast jeśli patrzeć na nią oczami maniaka, ma tylko jeden mankament. Pozycja do jazdy nie jest doskonała. Co prawda kierownicę i drążek zmiany biegów umieszczono idealnie (ten ostatni został przesunięty w górę o 5 cm, żeby można było do niego szybko sięgać), ale fotel został zamontowany zdecydowanie zbyt wysoko jak na "rajdówkę", a jego trzymanie boczne na zakrętach mogłoby być lepsze.

Toyota GR YarisToyota GR Yaris fot. ŁK

Toyotę GR Yaris można kupić w kilku kolorach i dwóch wersjach wyposażenia. Podstawowa Dynamic kosztuje 143 900 zł, ale jedyną słuszną jest odmiana z dodatkowym pakietem Sport. Trzeba za nią zapłacić 162 900 zł, ale dodatkowo otrzymamy mechanizmy różnicowe Torsen przy obu osiach, kute 18-calowe obręcze kół z oponami Michelin Pilot Sport 4S, czerwone zaciski hamulców i bardziej sportowo zestrojone zawieszenie.

GR Yaris to samochód, który mógł powstać tylko dlatego, że Toyota jest gigantem na motoryzacyjnym rynku, a jej samochody mają wyjątkowo niski ślad węglowy. Sprzedając armię hybryd łatwiej pozwolić sobie na fantazję. Być może też GR Yaris w przyszłości posłuży jako baza do sportowej homologacji samochodu rajdowego WRC. Tak się miało stać już w 2021 roku, ale nawet Toyota zaciska pasa i zdecydowała, że mistrzowie świata będą kolejny rok jeździć starym Yarisem WRC.

Tak naprawdę Toyotę GR Yaris można kupić tylko dlatego, że taka była fantazja prezesa, a jemu się nie odmawia. Dzięki temu powstał najlepszy hot hatch minionej dekady i jeden z najciekawszych samochodów sportowych ostatnich lat. A teraz japońska firma może wrócić do produkcji mniej lub bardziej nudnych samochodów, które na to zarobią.

Toyota GR YarisToyota GR Yaris fot. Toyota/MACIEJ LUBCZYNSKI