Opinie Moto.pl: Ford Explorer PHEV. Amerykańska legenda na europejskiej ziemi

Ford Explorer to legenda amerykańskiego rynku. Od 1990 roku podbija serca klientów za wielką wodą, zdobywając z każdą następną generacją coraz większe uznanie. Na Starym Kontynencie nie był on aż tak popularny, przynajmniej do teraz. Ford postanowił zaryzykować i jeszcze raz wprowadzić ten model do Europy, ale tym razem z lepszym "know how".

SUV to nadwozie, które zdominowało wybory klientów. Niemal 40 proc. zainteresowanych zakupem samochodu decyduje się na praktyczne i podwyższone auto. Ford bacznie śledzi tendencje rynkowe. Efektem tego jest zaprezentowanie niedawno Forda Puma czy Forda Kuga w odmianie plug-in. Teraz przyszedł czas na coś większego i to o wiele większego. Nowy Ford Explorer – bo o tym modelu mowa – dopiero co został zaprezentowany, a już budzi duży podziw. Nic dziwnego w końcu praktycznie nie ma konkurencji, zarówno pod względem miejsca we wnętrzu, jak też napędu.

O „wielkości” tego auta świadczą choćby rozmiary. Jego długość to 5049 mm, szerokość – 2004 mm, a rozstaw osi wynosi 3025 mm. Jak łatwo się domyślić, przy takich wymiarach w środku udało się zmieścić trzy rzędy foteli (z czego ostatni jest otwierany i składany elektrycznie), a przy tym zachować odpowiednią ilość miejsca na nogi oraz na parę bagaży (240 litrów – maksymalnie po złożeniu siedzeń, przestrzeń wzrasta do 2274 litrów).

Zobacz wideo Ford Kuga - najbardziej zelektryfikowany samochód marki [RECENZJA]

Zaskakująco oszczędny

Auto ważące niemal 2,5 tony, oferujące przewóz nawet 7 osób, musi być też odpowiednio napędzane. Ford pod tym względem się postarał oferując jak dotąd najmocniejszy układ hybrydowy (hybryda równoległa) typu plug-in, o łącznej mocy 475 KM oraz 825 Nm. Wartości te można było uzyskać dzięki zastosowaniu 3-litrowego silnika benzynowego V6 EcoBoost (370 KM), jednostki elektrycznej (100 KM) oraz akumulatora litowo-jonowego o pojemności 13,6 kWh. Z kolei układ przeniesienia napędu składa się z 10-biegowej skrzyni biegów, systemu Intelligent All-Wheel Drive i systemu Terrain Management z siedmioma trybami jazdy (Normalny, Sportowy, Droga nieutwardzona, Śliska nawierzchnia, Holowanie, Eco oraz Śnieg/Piasek) oraz możliwością przejechania 48 km w trybie czysto elektrycznym.

Można by się spodziewać, że mimo zastosowania hybrydowego rozwiązania, to tak duży samochód nie będzie ekonomiczny. Nic bardziej mylnego. Przy w pełni naładowanych akumulatorach nie problem osiągnąć w nim bardzo przyzwoite wartości zużycia paliwa. Podczas pierwszych jazd mogłem sprawdzić go przede wszystkim w ruchu zamiejskim. Do momentu posiadania powyżej 5 proc. naładowania akumulatorów, auto miało średnie zużycie na poziomie 6 l/100 km. Po ich wyczerpaniu wynik ten podskoczył do 10 l/100 km. W efekcie po przejechaniu prawie 400-kilometrów w zróżnicowanych warunkach średnia wyniosła 11,2 l/100 km. Według mnie jest to bardzo przyzwoity wynik.

Ford Explorer PHEVFord Explorer PHEV fot. Maciej Gis

Jak przystało na hybrydę typu plug-in, nie zabrakło też trybów jazdy i możliwości zarządzania wykorzystywaniem energii elektrycznej. Ford zaproponował cztery: EV Auto, EV Teraz, EV Później i EV Ładowanie. W ostatnim, kiedy wykorzystywany jest silnik spalinowy do podładowania akumulatorów, zużycie szybko wzrasta do 15-16 l/100 km. Warto też nadmienić, że Explorer naładuje się z klasycznego gniazdka (230 V) w ok. 6 godzin, z Wallboxa w 4 godziny, a korzystając z ładowarek komercyjnych czas ten skróci się do dwóch godzin.

Ford Explorer PHEVFord Explorer PHEV fot. Maciej Gis

Wygodny, przestrony i nieokiełznany

Explorer jak nazwa wskazuje ma eksplorować. Tym samym musi zapewniać odpowiedni poziom komfortu i wygody. Tak właśnie jest. Przestronność to zdecydowanie najmocniejsza strona tego auta. Jest wiele praktycznych schowków, skórzanych, wygodnych siedzeń, ale z nieco za krótkimi siedziskami (przednie siedziska nie mają regulacji podparcia udowego) oraz przestrzeni dookoła. Oczywiście nie udało się uniknąć amerykańskiej myśli designerskiej, pozostawiając w niektórych miejscach twardszy plastik oraz wykończenie, które mogłoby być bardziej estetyczne zważywszy na cenę. Podobnie jest z centralnym ekranem pionowym z systemem SYNC 3.2. Choć jego obsługa nie budzi zastrzeżeń to przy tej szerokości auta mógłby być on poziomy i zapewniać o wiele większy i wyraźniejszy widok np. z kamery cofania (w tej konfiguracji obraz jest mały i trzeba się na nim skupić, aby wszystko dobrze dostrzec).

Ford Explorer PHEVFord Explorer PHEV fot. Maciej Gis

Sam układ napędowy zapewnia Explorerowi przyspieszenie do 100 km/h w zaledwie 6 sekund. Jest to rewelacyjny wynik biorąc pod uwagę fakt, że ten SUV ma masę prawie 2,5 tony. Co więcej mimo mojego zdziwienia nie jest to płynący statek przechylający się w każdym zakręcie. Inżynierom Forda udało się tak zestroić zawieszenie, że nawet szybsza jazda nie przeraża, a mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że nawet cieszy. Przynajmniej do momentu jak trzeba zahamować. Układ hamulcowy mógłby być mocniejszy. Ten daje radę, ale odczuwalna jest masa auta, która nie pomaga przy gwałtownej potrzebie zatrzymania się.

Na szczęście nad bezpieczeństwem podróżujących czuwa wiele systemów wspomagających. Wśród nich można wymienić m.in.: Active Park Assist 2, Cross Traffic Alert, asystent hamowania przy cofaniu (Reverse Brake Assist), system aktywnego wspomagania hamowania z funkcją awaryjnego hamowania oraz wykrywaniem ludzi i rowerzystów na drodze lub w jej pobliżu, jak też adaptacyjny tempomat z rozpoznawaniem znaków ograniczenia prędkości i funkcją utrzymywania auta w pasie ruchu.

Ford Explorer PHEVFord Explorer PHEV fot. Maciej Gis

Nie jest tanio

Ford Explorer to na prawdę ciekawa propozycja na rynku. Swoimi gabarytami zawstydza konkurencję, której tak na prawdę nie ma. Jest wiele SUVów oferujących 7-miejsc, ale w żadnym nie ma tak dużej przestrzeni w środku. Niestety jak to w życiu za takie przyjemności

trzeba zapłacić. Tak jest też w tym przypadku. Ford swoim klientom zaproponował dwie wersje: ST Line oraz Platinium. Pierwsza z nich kosztuje 366 000 zł, a druga 367 500 zł – przynajmniej na razie, bo w przyszłym roku będzie nieco drożej. Obie odmiany są w pełni wyposażone, a z opcji można wybrać jedynie inny kolor oraz akcesoria (np. hak holowniczy, który nie jest seryjny).

Ford Explorer PHEVFord Explorer PHEV fot. Maciej Gis

Ford Explorer PHEV - opinie Moto.pl. Podsumowanie

Nowa generacja największego SUV-a od Forda jest ciekawą propozycją, zwłaszcza dla większych rodzin. Samochód ten ma wiele zalet, a do tego jest naprawdę szybki. Pierwsze jazdy tym modelem dały jeden podstawowy wniosek „zaskoczenie”. Tak, Explorer zaskakuje i to bardzo pozytywnie. Szkoda tylko, że przy tej cenie raczej nie będzie pierwszym wyborem, biorąc pod uwagę, że jest to już przedział budżetowy aut premium (choć o mniejszej mocy).