Opinie Moto.pl: Audi RS Q8 - w weekend byłem milionerem

Łukasz Kifer
Jazda audi RS Q8 to wyjątkowe uczucie. Są droższe samochody, ale problem w tym, że z racjonalnego punktu widzenia zakup tego nie ma sensu. To musi być przejaw fantazji, a przy cenie blisko 900 tys. zł, mało osób może sobie pozwolić na takie szaleństwo.

TU ZNAJDZIE SIĘ REKLAMA

Dlaczego? Fanatyk znakomitych osiągów, kupuje typowo sportowy samochód, na przykład Porsche 911 Turbo, które zapewni więcej wrażeń. BMW X7 i Mercedes GLS sprawdzą się lepiej w roli praktycznego SUV-a. A jeżeli ktoś marzy o pojemnym, bardzo szybkim samochodzie, Audi RS6 to idealny wybór.

Audi RS Q8 to najszybszy SUV świata

Audi RS Q8 jest gorsze od nich w każdej z tych kategorii, ale niedoścignione w swojej głębokiej niszy i to w dosłownym sensie. Dzierży rekord świata na wymagającej północnej pętli toru Nurburgring. Z kierowcą testowym Audi, Frankiem Stipplerem przejechało ją w 7 minut i 42 sekundy. Aż 12 sekund szybciej od bliźniaczego Lamborghini Urus, które ma 50 KM więcej.

Nie wiem jak to zrobili inżynierowie Ingolstadt, ale RS Q8 wydaje się zaprzeczać prawom fizyki. Przy dużych rozmiarach (5 m x 2 m x 1,7 m) i masie (2,4 t) jest nieprawdopodobnie zwinne. Czasami uczucie jest wręcz surrealistyczne, bo to co wyprawia w czasie jazdy, nie pasuje do jego gabarytów.

Audi RS Q8 zachowuje się jak hotchatch z napędem na cztery koła

Opcjonalny mechanizm różnicowy tylnej osi z blokadą oraz skrętna tylna oś i sportowy układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu czynią cuda. Jeśli ktoś się odważy, można nim jeździć niesamowicie agresywnie bez martwienia się o podsterowność i bujanie nadwozia.

Oczywiście tak się dzieje do momentu, w którym kierowca solidnie przesadzi. Wtedy olbrzymia masa samochodu nagle staje się problemem, nie tyle przy hamowaniu, co na zakrętach. Wtedy trzeba opanować znacznie większą bezwładność, niż można spodziewać się po własnościach jezdnych samochodu, które są po prostu znakomite.

Audi RS Q8Audi RS Q8 fot. Łukasz Kifer

O hamowanie nie trzeba się martwić w żadnych warunkach. Gigantyczne ceramiczne tarcze i zaciski z 10 tłoczkami wytracają prędkość równie skutecznie, jak silnik i napęd dba o przyspieszenie. Taka opcja kosztuje prawie 50 tys. Kto wyposaża potężnego SUV-a w ceramiczne hamulce? Przecież takim autem nikt przy zdrowych zmysłach nie wybierze się na tor.

Audi RS Q8 ma największe koła na świecie

Olbrzymie i kosztowne tarcze hamulcowe wymagają równie wielkich obręczy kół, pod którymi się zmieszczą. Dlatego Audi RS Q8 ma największe koła montowane fabrycznie w samochodzie osobowym. Opcjonalne obręcze o średnicy 23 cali, kosztują około 12 tys. zł i są obute w opony o rozmiarach 295/35 R 23. Szaleństwo.

Biorąc pod uwagę niski profil opon, komfort jazdy jest zaskakująco wysoki. Połączenie doskonałego prowadzenia i dobrego tłumienia nierówności udało się osiągnąć dzięki zawieszeniu pneumatycznemu z aktywną stabilizacją przechyłów, które usztywnia zawieszenie za pomocą dodatkowych stabilizatorów, ale tylko w czasie pokonywania zakrętów.

Takie rozwiązanie razem z aktywnym mechanizmem różnicowym jest częścią pakietu RS Dynamic Plus, który za ponad 42 tys. zł dodatkowo przesuwa ograniczenie prędkości do 305 km/h. Osiągnięcie pierwszych 100 km/h zajmuje 3,8 s. Po lekkim wahaniu skrzynia biegów katapultuje samochód do przodu z taką werwą, że znów łatwo zapomnieć o jego masie.

Audi RS Q8Audi RS Q8 fot. Łukasz Kifer

Audi RS Q8 ma taki sam silnik jak Cayenne, Panamera i Urus

Źródłem takich osiągów jest silnik znany z innych modeli Audi RS, Porsche oraz Lamborghini Urus. Ma osiem cylindrów, cztery litry pojemności, dwie turbosprężarki maksymalną moc 600 KM i moment obrotowy 800 Nm, dostępny już nieco powyżej 2 tys. obr./min. Parametry te są okupione dużym zużyciem paliwa, które nawet przy spokojnej jeździe z łatwością przekracza 15 l/100 km. Jeśli ktoś chce zobaczyć wskazanie 20 lub 30 l/100 km, też nie ma problemu.

Oprócz osiągów, dodatkową nagrodą jest niesamowity dźwięk silnika, zwłaszcza na niskich obrotach i w trybie Race. To zasługa sportowego układu wydechowego, dostępnego za dopłatą. Sprawia, że samochód dudni głucho stojąc na światłach, a ludzie się oglądają za nim na ulicy.

Audi RS Q8 to nie samochód dla skromnych osób

To jedna z wad, jeśli ktoś nie lubi wywoływać zamieszania. Za audi RS Q8 w pomarańczowym kolorze odwracają głowy niemal wszyscy. Zwłaszcza na ogromnych kołach niesamowicie rzuca się w oczy. Trudno mi sobie wyobrazić jaki SUV może bardziej zwracać uwagę, chyba tylko Lamborghini Urus we wściekle zielonym kolorze. Jeśli ktoś ceni dyskrecję, musi wybrać inny samochód.

Styliści Audi Sport są mistrzami wyposażania zwykłych wersji w niesamowicie wyglądające dodatki, które podkreślają charakter samochodu. Wszystkie elementy karoserii współgrają z jego bryłą i jednocześnie sprawiają, że wygląda wyjątkowo.

Również wnętrze to wzór ergonomii i jakości wykonania. Pozycja za kierownica jest doskonała, sportowa kierownica znakomicie leży w rękach. Jeśli się lubi jeździć z fotelem opuszczonym nisko, sylwetka audi sprawia, że jego wymiary zewnętrzne są dość trudne do wyczucia w czasie jazdy w mieście, co przy jego rozmiarach na początku może sprawiać problemy.

Również ilość miejsca w kabinie jest zadowalająca, chociaż Q8 nie ma szans konkurować pod tym względem z największymi SUV-ami na rynku. Cztery osoby mają gwarancję luksusowej wygody, a w bagażniku zmieszczą się ich walizki na wakacyjny wyjazd.

Audi RS Q8Audi RS Q8 fot. Łukasz Kifer

Czy Audi RS Q8 ma jakieś istotne wady?

Tak, poza ceną i nieporęcznością w miejskim ruchu, może przeszkadzać kilka drobiazgów. Regulacja parametrów klimatyzacji przy użyciu ekranu dotykowego nie jest najwygodniejszą metodą. We wnętrzu jest za dużo dotykowych paneli, przy ich użyciu trzeba na przykład wybierać tryby jazdy, co nie jest najwygodniejsze.

Tylko najbardziej sportowe programy RS są sterowane przyciskiem na kierownicy. Poza tym 8-stopniowa skrzynia biegów jest najsłabszym elementem układu napędowego i czasem nie nadąża za silnikiem i zawieszeniem. Zdarza się jej zawahać albo szarpnąć denerwująco.

W czasie spokojnej jazdy może też przeszkadzać nieco drętwe działanie układu hamulcowego z ceramicznymi tarczami. Czasem przy niskich prędkościach nie zachwyca precyzją dozowania siły, a poza tym żeby osiągnąć najwyższą skuteczność hamowania, tarcze muszą być rozgrzane. Jestem przekonany, że przy drogowej jeździe równie dobrze zdadzą egzamin hamulce z klasycznymi stalowymi tarczami.

Audi RS Q8Audi RS Q8 fot. Łukasz Kifer

Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego

To nie do końca prawda. Łatwo wybrać samochód, który sprawdzi się lepiej w wielu kategoriach, ale wyjątkowo trudno znaleźć tak udane zestawienie przeciwstawnych cech. Audi RS Q8 bardzo dobrze łączy nienaganne własności jezdne i znakomite osiągi z wysokim komfortem i charakterystyczną sylwetką SUV-a.

Jeśli ktoś pożąda akurat tak nietypowej i nieracjonalnej kombinacji, RS Q8 będzie znakomitym wyborem. Pod warunkiem, że ta osoba nie jest introwertykiem i ma do wydania na fantazyjną zabawkę 850 tys. zł. Wprawdzie cena podstawowej wersji RS Q8 to "tylko" 643 tys. zł, ale testowany egzemplarz wyposażony w liczne dodatki kosztował właśnie o wiele więcej.

Żeby wydać prawie milion złotych na samochód, który chociaż jest bliski doskonałości, to z rozsądnego punktu widzenia nie ma wielkiego sensu, trzeba mieć naprawdę dużo pieniędzy.

Więcej o: