Opinie Moto.pl: Volkswagen Caddy 5 - Nowa jakość w zaskakującym wydaniu

W Düsseldorfie odbyła się światowa premiera najnowszego Volkswagena Caddy. Jest to już piąta generacja tego modelu, która jak twierdzi producent - nie ma nic z poprzednika.

Mały dostawczak Volkswagena, który niegdyś był typowym "wołem roboczym" o przeciętnym wyglądzie, po 17-latach stał się inteligentnym, wielofunkcyjnym pojazdem. Jest to nowa era dla tego modelu, jak też ciekawy miks dla klientów, którzy z jednej strony otrzymują coś co znają od lat, ale w zupełnie innym wydaniu.

Jaki jest nowy Caddy?

Jego proporcje zostały zachowane, nie zapomniano też o użytkowości. W końcu cały czas do dyspozycji są przesuwne drzwi boczne (mogą być po obu stronach), ciężka klapa bagażnika, którą w odmianie furgon mogą zastąpić dzielone drzwi, czy praktyczne wnętrze. Jednak w tym wszystkim jest coś czego się nie zna, nie pamięta.

Już sam wygląd zewnętrzny zdradza, że któryś z projektantów postanowił zaszaleć i pójść z duchem „architektury linii”. Może właśnie dzięki temu na boku samochodu pojawiły się ciekawie wyglądające przetłoczenia, dające z jednej strony wrażenie dobrze zachowanej płaszczyzny i spójności, a z drugiej współgrania z odpowiednią aerodynamiką.

Nowy VW Caddy 5Nowy VW Caddy 5 fot. Maciej Gis

Również przód zdradza duże zmiany. Już na pierwszy rzut oka, ten samochód prezentuje się okazale. Przednie reflektory idealnie współgrają z atrapą chłodnicy oraz nowoczesnym przednim zderzakiem, który jak dla mnie nawiązuje do czasów współczesnych, gdzie jest coraz więcej aut elektrycznych.

To nie koniec nowości. W tylnej części wprowadzono nowe pionowe, LEDowe światła, które w ciemnym obramowaniu wyglądają po prostu świetnie.

Zrobiony na nowo

Nowe Caddy nie zostało zbudowane tak jak poprzednik, czyli na płycie podłogowej z Golfa V (PQ). Teraz jest on postawiony na platformie MQB zapożyczonej z Golfa VIII. Dzięki temu możliwe było m.in. wprowadzenie dłuższego rozstawu osi (2755 mm; +73 mm) oraz zmiana gabarytów.

Nowe Caddy ma teraz 1855 mm szerokości, co jest o 62 mm lepszym wynikiem w porównaniu do poprzednika. Dodatkowo jest też dłuższy i to już w odmianie podstawowej, gdyż ma 4501 mm, czyli o 93 mm więcej. Zmianą na minus jest natomiast wysokość. Piąta generacja modelu jest niższa o 25 mm i mierzy obecnie 1797 mm.

Zobacz wideo

Z innych istotnych liczb trzeba nadmienić, że szerokość przestrzeni ładunkowej zwiększyła się o 50 mm, szerokość między nadkolami o 60 mm i szerokość tylnego otworu o 51 mm. Co ważne dla wielu użytkowników tego auta, do wersji furgon można teraz załadować poprzecznie europaletę.

Urosła też dłuższa odmiana tego samochodu – Caddy Maxi. Choć wejdzie ona na rynek nieco później to ma ona rozstaw osi wynoszący 2970 mm, a sama długość auta to 4,85 metra. Z kolei długość przestrzeni ładunkowej wynosi 2,15 metra, tworząc przestrzeń ładunkową o objętości 3,7 metra sześciennego (standardowy Caddy ma 3,1 metra sześciennego).

Cyfrowa rewolucja i trzy warianty do wyboru

W nowym modelu postanowiono też nieco urozmaicić nomenklaturę odmian. Teraz wybierając ten samochód, klient będzie mógł zdecydować się na jedną z trzech opcji wyposażenia. Do wyboru jest podstawowa „Caddy”, następnie „Life” oraz najbogatsza „Style”.

Co ciekawe, wiele elementów wyposażenia i technologii zostało zapożyczonych z Golfa. Jest to chyba pierwszy dostawczak, w którym będzie można mieć cyfrową tablicę rozdzielczą o przekątnej 10-25 cala, jak też dotykowy ekran centralny o przekątnej 10-cali. Wprowadzono też więcej dotykowych przycisków, jak choćby od obsługi świateł. Tym samym nowy Caddy zbliżył się do swoich osobowych braci.

Nowy VW Caddy 5Nowy VW Caddy 5 fot. Maciej Gis

Progres widać również we wnętrzu. Mimo zastosowania twardych plastików, to nie są one wykonane ze złego materiału. W swojej twardości są dość przyjemne i posiadają ciekawą fakturę.

Trzeba pamiętać, że Caddy to samochód do wielu zadań. Dlatego też musiał być wykonany jak najbardziej uniwersalnie. Nie oznacza to jednak, że nie jest w nim wygodnie. Można w nim zamówić fotele ErgoComfort, a dodatkowo każde z nawet 7-siedzeń jest niezależne. Poprawia to jakość podróżowania. Oczywiście jest też sporo przydatnych schowków czy uchwytów. Wszystko po to, aby zapewnić w nim jak największy poziom uniwersalności i praktyczności.

Technologiczny skok

Cyfryzacja w tym aucie nastąpiła skokowo. Warto nadmienić, że wraz z piątą generacją Caddiego, zmieniło się też podejście do automatycznej skrzyni biegów.

Została wyposażona w nowy system sterowania, który ma na celu uniknięcie niepoprawnej obsługi. Tym samym bieg jazdy do przodu „D” można włączyć już podczas manewrowania, ale nie zostanie on załączony do momentu uzyskania odpowiednich warunków (np. całkowitego zatrzymania się auta).

Co więcej Volkswagen pomyślał też o praktycznej stronie. We wnętrzu znalazły się opcjonalne dwa porty USB, które są już w standardzie USB-C. Co więcej CarPlay jest obsługiwany bezprzewodowo.

Nowe systemy bezpieczeństwa i wspomagania kierowcy

Dzięki zastosowaniu platformy MQB, do Caddy przeszczepiono sporą część systemów wspomagania kierowcy i podnoszący bezpieczeństwo jazdy z nowego Golfa. Tym samym stał się on jednym z bardziej zaawansowanych technologicznie samochodów tego typu na rynku. Można w nim zaimplementować takie układ jak:

  • Travel Assist (zautomatyzowane prowadzenie pojazdu, poziom 2)
  • ACC z funkcją Stop & Go (automatyczna regulacja odległości)
  • Trailer Assist (asystent manewrowania z przyczepą)
  • Asystent zmiany pasa ruchu (zintegrowany z tylnym czujnikiem radarowym)
  • Asystent parkowania (zintegrowany z tylnym czujnikiem radarowym)
  • Emergency Assist (wspomagane zatrzymanie Caddy w sytuacji awaryjnej)

Ponadto, z poprzednika do nowego Caddy przeniesione zostały następujące systemy, umożliwiając w ten sposób wejście modelu na wyższy poziom rozwoju technicznego:

  • Front Assist
  • ParkPilot
  • Wspomaganie jazdy w górach
  • ESC z ABS, ASR, EDS
  • Asystent świateł drogowych
  • Lane Assist (asystent pasa ruchu)
  • Wykrywanie zmęczenia
  • Hamulec wielokolizyjny
  • Asystent parkowania
  • System monitorowania ciśnienia w oponach
  • Kamera widoku z tyłu (Rear View)
  • Ogranicznik prędkości z tempomatem
  • Rozpoznawanie znaków drogowych

Silniki

Pod maską również zaszło nieco zmian. Otóż nie zabraknie tam trzech jednostek TDI (Diesel), jednej TSI (benzynowa) oraz jednej TGI (zasilanej sprężonym gazem ziemnym). Pierwsze z wymienionych – wysokoprężne – będą miały moc od 75 do 122 KM i objętość skokową 2-litrów. Benzyna natomiast będzie 1,5-litrowym, turbodoładowanym wariantem o mocy 116 KM. Wersja gazowa oparta na 1,5-litrowym silniku, będzie generować 130 KM, a tym samym stanie się najmocniejszym wariantem, przynajmniej na razie.

Warto też dodać, że każdy z wymienionych silników będzie wyposażony w filtr cząstek stałych. Dodatkowo Diesle otrzymają reaktor katalityczny SCR z dodatkiem AdBlue. To dzięki niemu ma zostać zapewniony odpowiedni poziom emisji tlenków azotu.

Auto w pierwszym momencie będzie dostępne z silnikami TDI: 102 i 122 KM. Pierwsza odmiana w standardzie otrzyma napęd na przednią oś i manualną, 6-biegową skrzynię biegów. Z kolei w mocniejszej wersji klienci będą mogli zdecydować się na 7-przełożeniowe DSG, jak też napęd 4MOTION. Jednak nie można mieć obu tych rzeczy na raz – przynajmniej na początku.

Warto też dodać, że układ zawieszenia Caddy opiera się na kolumnach MacPhersona z przodu oraz wleczonej, sztywnej osi z tyłu i drążkach Panharda. Nowością jest, brak sprężyn piórowych. W tym przypadku zostały zastosowane sprężyny śrubowe. Jak podkreślali przedstawiciele Volkswagena tylna oś została zaprojektowana tak aby można było zastosować różne koncepcje napędu alternatywnego. Potwierdza to fakt, że podczas prezentacji wspomniano o odmianie eHybrid. Tym samym można się spodziewać, że do oferty wejdzie za jakiś czas wariant hybrydowy typu plug-in.

Kiedy w sprzedaży?

Z informacji, które udało się uzyskać, dowiedzieliśmy się, że produkcja nowego Caddy rozpocznie się w połowie roku. Jednak do sprzedaży ma zostać wprowadzony na przełomie roku. Nie znany jest również cennik. Prawdopodobnie zostanie ujawniony mniej więcej w połowie roku.