Spotkałeś znak z czerwoną kropką? Wprawia kierowców w zakłopotanie, bo nie każdy wie, co oznacza

Większość znaków drogowych jest uniwersalnych, zdarzają się jednak takie, które nie są na co dzień spotykane w naszym kraju. Wówczas kierowcy są zakłopotani i nie wiedzą, jak się zachować. Do takich znaków należą te z dużą, czerwoną kropką.

W konsternację kierowców na drodze może wprawiać wiele rzeczy. Najgorzej, jednak gdy chodzi o znak drogowy - te powinny być stosunkowo jasne i znane wszystkim. Czasem jednak za granicą można spotkać znak z dużą czerwoną kropką na tablicy. Co to może oznaczać? Gdzie można je znaleźć?

Zobacz wideo Kierowcy wpadali na ignorowaniu znaku B-20. Jeden po drugim z mandatem 300 zł i 8 pkt.

Czerwona kropka wprawia w zakłopotanie. Co oznacza?

W Niemczech od 2021 roku funkcjonują nowe znaki drogowe, które mają związek z wprowadzonymi wówczas zmianami w przepisach ruchu drogowego. Niektóre z nich występują tylko u naszych zachodnich sąsiadów i nie spotkamy ich w Polsce. Dla kierowców zza granicy stanowią więc problem. Takim przykładem jest właśnie tablica z czerwoną kropką. Co oznacza? Otóż jest to oznaczenie drogi objazdowej, która wyznaczona została, by zapewnić kierowcom łatwiejszy dojazd, np. do nowego lub kolejnego zjazdu z autostrady

Czerwona kropka na znaku drogowym jest więc niczym innym jak informacją o alternatywnej trasie. Umieszcza się ją na specjalnym drogowskazie - długim, białym polu w kształcie prostokąta. Oprócz czerwonej kropki umieszcza się także strzałkę, by pokazać, w którą stronę jechać, aby ominąć korki. 

Gdzie można trafić na znak drogowy z czerwoną kropką? 

Znak, o którym wspominamy, nie jest powszechnie znany ani stosowany. Najczęściej spotkać go można w Bawarii, głównie w rejonie Ratyzbony czy tunelu Pfaffensteiner. Stosuje się go tam, by kierowcy nie stali w długich korkach na blokującej się drodze. Często lokalne stacje radiowe podają informacje na temat objazdów i zastosowanych w okolicy czerwonych kropkach, by informować kierowców o zmianach. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.