Nowy rodzaj świateł pojawił się przy jednej ulicy. Czy będą w całej Warszawie?

Warszawa dostała nowe sygnalizatory świetlne. W ich przypadku nie zmienił się tylko design. Kluczowa zmiana dotyczy bowiem zagadnień optycznych. Nowa latarnia jest odporna na efekt fantomowy. O co tu chodzi? Kierowcy docenią ten fakt.

Nowoczesna technologia jest nie tylko domeną samochodów. To także rozwiązania, które pojawiają się w ruchu drogowym. Przykład? W Warszawie przy ulicy Gagarina, a więc wzdłuż budowy trasy "Tramwaju do Wilanowa", pojawiły się całkowicie nowe sygnalizatory świetlne dla pieszych.

Zobacz wideo 15 punktów karnych dla kierowcy za przejazd na czerwonym świetle

Nowy sygnalizator jest wyjątkowo smukły. To początek jego zalet

Nowym urządzeniem jest latarnia sygnalizacyjna Futura firmy Swarco Futurit. Co jest w niej innowacyjnego? Na pierwszy rzut oka wygląda, jak każdy inny sygnalizator. A do tego pokazuje światło czerwone, zielone lub pomarańczowe. Przy bliższym przyjrzeniu się kierowca dostrzeże jednak smukłą formę sygnalizatora. Za sprawą tego faktu – i jak podkreślają twórcy latarni – pozwala ona na "idealne wpasowanie w architekturę zarówno nowoczesnych miast jak i miejsc historycznych".

Na tym jednak nie koniec. Obudowa każdego z sygnałów została wykonana z poliwęglanu. To chroni klosz przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak promieniowanie UV i substancje chemiczne. Sygnalizator jest też zabezpieczony przed dostępem do jego wnętrza osób trzecich.

Nowy rodzaj świateł pojawił się przy jednej ulicy. Czy będą w całej Warszawie?Nowy rodzaj świateł pojawił się przy jednej ulicy. Czy będą w całej Warszawie? Fot. Swarco Futurit

Technologia świetlna eliminuje tzw. "efekt fantomowy"

Sporą część swoich zalet nowy sygnalizator zawdzięcza zastosowaniu optyki FuturLED. Nowy system diodowy charakteryzuje się wysoką luminacją. W efekcie sygnały będą dobrze widoczne nie tylko w nocy. Pozwalają na redukowanie tzw. efektu fantomowego. Staną się zatem wystarczająco czytelne dla kierowców także w dzień przy wysokim nasłonecznieniu. Poza tym system nie wymaga żadnej konserwacji, może pracować w zakresie temperatur od 60 do -40 stopni Celsjusza, a do tego charakteryzuje się niskim poborem prądu.

Niskie zużycie energii i wysoka luminacja z pewnością sprawią, że nowe sygnalizatory będą montowane na ulicach Warszawy, ale także i innych miast w Polsce, w ramach kolejnych modernizacji szlaków.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.