Widzieliście taki znak? W cywilizowanych krajach to normalne

Francuzi postanowili zadbać o dobro... rowerzystów. Specjalnie dla nich stworzyli przepisy, ale i znak drogowy. Oznaczenie wygląda dość dziwnie. Warto jednak wiedzieć, o czym informuje. Bo ono daje cyklistom pierwszeństwo przed kierowcami aut w pewnej sytuacji.

Zasady ruchu drogowego w całej Europie powinny być identyczne. To jednak nie zmienia faktu, że pewne reguły mogą się zmieniać w danych regionach. Pisałem już kiedyś o znaku hiszpańskim informującym o mgle. Tym razem przyszedł czas na Francję i oznaczenie, które odnosi się wyłącznie do rowerzystów.

Zobacz wideo

Co oznacza francuski znak M12 z symbolem roweru?

Znak ma formę odwróconego trójkąta. Otrzymał czerwoną obwódkę i białe tło. Na tle umieszczony został żółty symbol roweru i strzałka. W tym przypadku strzałka jest skierowana do góry. Wersji tej tablicy jest jednak więcej. Poniżej każdy z przykładów.

Widzieliście taki znak? W cywilizowanych krajach to normalneWidzieliście taki znak? W cywilizowanych krajach to normalne Fot. gouv.fr

Powyższy znak jest nazywany we Francji znakiem drogowym M12. O czym informuje? Wskazuje, że rowerzysta może w danym kierunku wjechać na skrzyżowanie pomimo nadawania przez sygnalizator światła czerwonego. Gdy strzałka jest skierowana do góry, może jechać na wprost. Jeżeli wskazuje stronę prawą, może skręcić w prawo. Znak dotyczy także odcinków poprowadzonych np. pod górę przy zwężeniu jezdni. Gdy ruch na nich jest kierowany sygnalizacją świetlną, cykliści nie muszą się do niej stosować.

Cyklista może nie stosować się do światła czerwonego, ale...

Wykonywanie manewru przez cyklistę za znakiem M12 nie może się jednak odbywać bezwarunkowo. Bo znak M12 zobowiązuje rowerzystę m.in. do:

  • ustąpienia pierwszeństwa pojazdom i pieszym, którzy na skrzyżowaniu mają pierwszeństwo, czyli zielone światło. Cyklista, wykonując manewr, nie może stworzyć zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.
  • nie ma konieczności warunkowego zatrzymania przed sygnalizatorem. Jeżeli zagrożenia nie ma, cyklista może płynnie kontynuować jazdę.

Skąd pomysł na znak M12 we Francji?

Znak M12 we Francji działa trochę jak polska zielona strzałka. Dotyczy jednak konkretnego typu pojazdów i nie wymaga zatrzymania. Skąd pomysł na jego stworzenie i wprowadzenie do użytku? Chodzi o to, aby kierujący rowerem mógł wyjechać z ciągu pojazdów. Jeżeli nie będzie jechał jezdnią wraz z serią samochodów, zdecydowanie wzrośnie poziom jego bezpieczeństwa na drodze. I co ważne, znak wcale nie jest nowością we Francji.

Od 2008 r. w tym kraju testowane były rozwiązania, mające na celu ułatwienie ruchu rowerzystom na jezdniach. Skutek? Od 12 listopada 2010 r. burmistrzowie miast mają możliwość wdrażania ułatwień dla cyklistów. I dobry przykład dotyczy Paryża. W stolicy Francji rowerzyści mogą nie stosować się do sygnalizacji świetlnej przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa. Znak M12 z kolei zadebiutował 12 stycznia 2012 r. Według oficjalnej definicji jest to "oznakowanie mające na celu zezwolenie rowerzystom na ruch kierunkowy na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.