Co mówi znak T-7 w kształcie krzyża? Że nie masz pierwszeństwa

Kwadratowa forma, żółte tło i na jego środku symbol przypominający dziwny krzyż. O czym informuje kierowcę takie oznaczenie? Przede wszystkim o tym, że nie ma pierwszeństwa na skrzyżowaniu. Choć to dopiero początek przekazywanego komunikatu.

Znak T-7 przedstawia kształt przypominający krzyż. Choć krzyż z pochylonymi ramionami. Zanim przejdę do jego definicji, muszę wskazać jeszcze jedną rzecz. To tak właściwie znak nie jest, a tabliczka uzupełniająca. Nie może zatem funkcjonować samodzielnie.

Zobacz wideo Patrzyła w telefon i weszła pod jadący tramwaj... cudem przeżyła

O czym informuje znak T-7?

Tabliczka T-7 wskazuje układ torów i drogi na przejeździe. Musi być stosowana wtedy, gdy tory przecinają jezdnię pod ostrym kątem (poniżej 60 stopni) lub na łuku. Jak już wspominałem, tabliczka T-7 nie może występować samodzielnie. Dlatego jest łączona z jednym z trzech znaków drogowych. Mowa o znaku A-9 "przejazd kolejowy z zaporami", znaku A-10 "przejazd kolejowy bez zapór" lub znaku A-21 "tramwaj".

Tabliczka T-7 informuje o układzie torów przecinających jezdnię. Wskazuje zatem na skrzyżowanie, na którym samochód osobowy może się spotkać z pojazdem szynowym. Informuje jednak o jeszcze jednej rzeczy. Bo w sytuacji, w której ruch na przejeździe nie jest regulowany za pomocą sygnalizacji świetlnej czy np. zapór, kierujący pojazdem musi ustąpić pierwszeństwa pociągowi lub tramwajowi. To pojazd szynowy pojedzie jako pierwszy. Bez względu na fakt, z którego kierunku nadjeżdża. Poza tym kierowca musi zachować szczególną ostrożność. Powinien zredukować prędkość, obserwować otoczenie drogi i sytuację na torach.

Widząc znak T-7, kierowca powinien zacząć zwalniać. Musi ustąpić pierwszeństwa

Do ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi szynowemu czasami kierujący samochodem będzie musiał tylko zwolnić. Czasami jednak konieczne będzie wyhamowanie i zatrzymanie się. Dużo zależy od warunków ruchu. Pamiętanie o tych zasadach jest kluczowe, ale nie z uwagi np. na mandat. Bo grzywna traci tu całkowicie na znaczeniu. Dużo ważniejsza jest skala niebezpieczeństwa, które w razie zderzenia czeka na pasażerów auta. W półtoratonowy samochód uderzy rozpędzony pojazd o wadze kilkudziesięciu ton. Podróżujący osobówką raczej nie będą mieć wielkich szans na przeżycie.

Sposób zachowania po dostrzeżeniu znaku T-7 jest o tyle ważny, że wraz z tablicą ostrzegającą o konkretnym typie pojazdu szynowego, znajduje się on w dużej odległości od przejazdu. Ta wynosi od 150 m do 300 m na drogach, na których dopuszczalna prędkość pojazdów przekracza 60 km/h. Znak umieszcza się w odległości do 100 m na pozostałych drogach. Kierowca ma zatem czas na przygotowanie się.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.