Znak F-7 wygląda dziwnie. Dzięki niemu unikniesz niebezpiecznego manewru w mieście

Znak F-7 sam w sobie nie wprowadza żadnych zasad ruchu. On odgrywa inną rolę. Ma podpowiedzieć kierowcy przepisowe zachowanie na danym skrzyżowaniu. Tak, aby kierujący nie musiał szukać na oślep wyjścia z patowej drogowo sytuacji.

O znakach drogowych szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Znaki drogowe wyznaczają zasady ruchu. Są szczególnie ważne w mieście. Tylko czy wszyscy kierowcy znają definicję każdego z oznaczeń? To pewnie kwestia dyskusyjna. Zwłaszcza jeżeli mówimy o tak rzadko wykorzystywanym znaku, jak F-7. On mimo wszystko jest kluczowy.

Zobacz wideo Nazbierał 31 punktów karnych w 2 minuty

Co oznacza znak F-7?

Czemu przy drodze w mieście stawia się znak F-7? Chodzi o to, że kierowca np. na najbliższym skrzyżowaniu nie może skręcić w lewo. Przed skrzyżowaniem stoi bowiem znak B-21 "zakaz skręcania w lewo". Drogowcy rozumieją jednak, że czasami prowadzący będzie musiał dostać się w jezdnię poprzeczną. Dlatego właśnie wyznaczają mu coś na kształt objazdu. I mówi o tym nawet definicja oznaczenia uzupełniającego F-7. Ta brzmi: "sposób jazdy w związku z zakazem skręcania w lewo".

Czemu w mieście pojawia się zakaz skrętu w lewo? Bo ten manewr wykonany na danym skrzyżowaniu może się okazać szczególnie niebezpieczny, ewentualnie doprowadzi do ograniczeń w ruchu.

Warto pamiętać o tym, że nie ma jednej wersji znaku F-7. Ten może mieć różne warianty, w zależności od układu dróg w danym miejscu. Czasami też informuje o tym, że np. kierowca powinien jechać prosto i zawrócić na kolejnym skrzyżowaniu. W takim przypadku wjedzie w drogę, o którą mu chodzi, ale wykonując manewr skrętu w prawo, a nie lewo. Nie złamie tym samym przepisów.

Ile wynosi mandat za znak F-7?

Podstawowe pytanie dotyczy nie tego, ile wynosi, a czy w ogóle można dostać mandat za znak F-7. Możliwości takiej nie ma. To jedynie tablica uzupełniająca. Ona uzupełnia zakaz wyrażony wcześniej wspomnianym znakiem B-21. Niezastosowanie się do oznaczenia F-7 oznacza zatem de facto złamanie zakazu skrętu. A kara w tym przypadku może być naprawdę surowa. Gdyby wykroczenie dostrzegł patrol policji, zaproponuje kierującemu mandat o kwocie od 20 do 5000 zł. Dodatkowo prowadzący powinien się liczyć z 5 punktami karnymi, które trafią na jego konto w bazie CEPiK.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.