Tak kierowcy radzą sobie z upałem. Przycisk AC, mata, patent z trzaskaniem... To działa

Upały są dobre, ale głównie dla osób, które przebywają właśnie na urlopie nad morzem. W mieście i podczas jazdy samochodem okazują się mocno męczące. Jak sobie radzić z gorącem w najbliższych dniach? Kierowcy mają kilka ciekawych patentów.

35 stopni Celsjusza w cieniu? To nie opis pogody na tureckiej riwierze, a warunków w ostatnich dniach w Polsce. Upały są niemiłosierne. I stanowią potężne wyzwanie dla kierowców. Szczególnie że wnętrze zaparkowanego na słońcu pojazdu spokojnie nagrzeje się nawet do 70 stopni Celsjusza.

Zobacz wideo Skrajne niebezpieczeństwo! 63-letnia kierująca jechała pod prąd Zakopianką

Pierwszym pomysłem jest klima. Ona przynosi prawdziwą ulgę

Jak poradzić sobie w takich warunkach podczas jazdy autem? Kierowcy mają swoje sposoby. W XXI wieku najbardziej oczywisty jest jeden. Kierujący wsiada do auta, odpala silnik i naciska przycisk AC na konsoli. Klimatyzacja sprawia, że z kanałów wentylacyjnych zacznie się wydobywać przyjemny chłód. Podczas użytkowania klimy warto jednak pamiętać o kilku regułach. Dobrym pomysłem jest:

  • otwarcie okien na kilkadziesiąt sekund po ruszeniu z miejsca. Tak, aby "wygonić" upał z wnętrza i zwiększyć efektowność pracy klimy na początku podróży.
  • redukować temperaturę w aucie stopniowo. Tak, aby nie przeziębił się kierujący czy jeden z pasażerów.

Po dotarciu do auta... potrzaskaj sobie drzwiami

Samochód nie posiada klimy, klima jest zepsuta albo śmierdzi z niej. Jak bez niej poradzić sobie podczas jazdy samochodem w czasie upałów? Metod stosowanych przez kierowców jest więcej. Jednym z ciekawszych jest patent z... trzaskaniem drzwiami. Kierujący dociera do pojazdu, odblokowuje zamki, otwiera w aucie wszystkie drzwi, a następnie jedne z nich naprzemiennie przymyka oraz otwiera. Otwarcie drzwi sprawia, że 70-stopniowy upał może się wydobyć z wnętrza auta. "Trzaskanie" z kolei przyspiesza ten proces. Wywietrzenie kabiny sprawia, że kierowca wsiada do kabiny nagrzanej nie do 70., a powiedzmy 45. stopni Celsjusza. Upał nadal jest silny, ale zdecydowanie bardziej znośny.

Na wietrzeniu kabiny na postoju nie warto kończyć. Kierowca musi kontynuować wietrzenie także w czasie jazdy. Przez minutę do dwóch może pozostawić otwarte wszystkie okna. Później lepiej ograniczyć się do jednego maksymalnie dwóch. Otwarte okno w czasie jazdy przynosi zauważalną ulgę. Ale pod warunkiem, że pojazd znajduje się w ruchu. Nie daje zbyt wiele na postoju lub podczas stania w korku.

Pomóc może także mata na przednią szybę. Ona naprawdę działa

Ostatnia z porad dotyczy użycia maty. Nią należy zasłonić przednią szybę w aucie. Czemu akurat przednią? Bo jej powierzchnia i stopień nachylenia sprawiają, że w sposób szczególny potęguje ona działanie promieni słonecznych. Sprawia, że wnętrze auta nagrzewa się bardzo mocno. Ograniczenie możliwości operowania słońca w przypadku przedniej szyby jest zatem szczególnie ważne. Dodatkowo mata ograniczy też oddziaływanie promieni UV na plastiki na konsoli i tapicerkę. Opóźni postępowanie procesu ich starzenia. A kosztuje zazwyczaj jakieś 20 do 25 zł i jest dostępna w każdym markecie.

Przy okazji maty, warto przytoczyć jeszcze kilka wskazówek. Bo kierowca powinien pomyśleć m.in. o tym, aby:

  • raczej nie parkować samochodu przodem do słońca. I to pomimo zastosowania maty.
  • w miarę możliwości wybierać zacienione miejsca lub takie, w których cień pojawi się w momencie powrotu kierowcy do zaparkowanego pojazdu.
  • mata jest dobrym pomysłem nie tylko w samochodach bez klimatyzacji. Redukuje nagrzewanie się wnętrza i sprawia, że klima będzie miała mniejszą pracę do wykonania w pierwszych minutach jazdy.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.