Czy w bagażnikach nowych aut wciąż jest czerwona linka? Łatwo to sprawdzić

Czerwona linka w bagażniku - to brzmi tajemniczo? W żadnym razie. Szczególnie że linka wcale nie służy do holowania pojazdu. Ona ma inne i niezwykle ważne zastosowanie. Zobacz, gdzie konkretnie możesz jej poszukiwać w samochodzie.

Samochód musi być dobrze zabezpieczony przed osobami, które mają luźne podejście do kwestii cudzej własności. Właśnie dlatego ich drzwi ryglowane są zamkami, a wnętrze chronione za pomocą alarmu. Łupem złodzieja może jednak paść również paliwo. Dlatego wlewy również są zabezpieczane przez producentów.

Zobacz wideo Nowa sprytna sztuczka policji. Kierowcy wpadali na ostrzeganiu przed kontrolą jeden po drugim

Klapki wlewu paliwa są automatycznie zamykane. To wygodne rozwiązanie

Pierwotnym patentem zamykania wlewów paliwa był zamek. Ten odryglowywało się kluczykiem do auta. Następnie pojawiły się systemy blokowania klapek. Tu spotykane są dwa rozwiązania. Po pierwsze po zamknięciu pojazdu klapka jest domykana specjalnym ryglem. Ten wysuwa się automatycznie. Po drugie producenci stosują czasami niewielki silnik elektryczny. W tym przypadku klapka jest zawsze zamknięta. Kierowca odblokowuje ją przyciskiem w razie potrzeby zatankowania pojazdu. To system szczególnie często stosowany przez Grupę Volkswagena.

Do czego służby czerwona linka w bagażniku?

Dziś skupimy się na ostatnim z rozwiązań. I opowiemy o tym, co zrobić w razie awarii. Wyobraźmy sobie bowiem taki scenariusz:

W aucie zapala się rezerwa. Kierowca jedzie zatem na stację. Parkuje przy dystrybutorze, wciska przycisk odblokowujący klapkę, ale ta nie odskakuje. Nie dzieje się nic. Prowadzący nie ma zatem dostępu do wlewu i auta zatankować nie może...

Producenci oczywiście przewidzieli taką opcję. Dlatego pod obiciem bagażnika umieszczają czerwoną linkę. Pociągnięcie za nią pozwala na awaryjne odblokowanie zamka klapki wlewu paliwa. Kierujący może zatankować pojazd i normalnie go eksploatować. Najlepiej jednak, aby zdecydował się równocześnie na wymianę mechanizmu odblokowującego. Ten nie jest zazwyczaj drogi.

Czy w nowoczesnych samochodach można czerwoną linkę znaleźć w bagażniku?

To zależy, ale producenci raczej odchodzą od tego rozwiązania. Fakt ten wcale nie wynika jednak z oszczędności. To raczej kwestia technologii otwierania klapki wlewu paliwa. Producenci odchodzą od elektrozamków. Stosowane są przede wszystkim systemy automatycznego ryglowania podczas pracy centralnego zamka. W takim przypadku linki stosować nie trzeba.

Problem polega jednak na tym, że rygiel również z czasem może ulec usterce. Co wtedy? I o tej opcji producenci pomyśleli. W bagażniku zazwyczaj umieszczają zaślepkę. Za jej pomocą kierowca może się dostać do tylnej części rygla. Wystarczy opuścić widoczny pod obiciem bagażnika mechanizm, a blokada klapki wlewu paliwa ustąpi. Kierowca będzie mógł bez problemu nalać paliwa do baku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.