Zaparkowałeś pod drzewem i nie możesz pozbyć się brudu z auta? Są na to sprawdzone sposoby

Nocne parkowanie pod drzewem może się skończyć tym, że z gałęzi na nadwozie zacznie skapywać klejąca substancja. Ta dość szybko oblepi całą karoserię. Jak się jej pozbyć? Całe szczęście są na to sprawdzone sposoby.

"Wiosna – ach to ty" wykrzyknęli wszyscy kierowcy na widok pierwszych upałów. A plusowe temperatury to dopiero pierwsza z zalet. Kolejną jest odżywająca natura. Choć w tym akurat przypadku nie wszyscy kierujący się cieszą. Powód do zmartwienia mają przede wszystkim ci, którzy muszą zaparkować auto pod drzewem.

Zobacz wideo Wypadek samochodu i hulajnogi w Lublinie

Wystarczy kilka minut pod drzewem, aby nadwozie było obklejone

Z drzew wiosną kapie klejąca substancja. Widać ją już po kilkuminutowym zatrzymaniu pojazdu. Przybiera formę niewielkich kropek, które będą wyraźnie widoczne np. na przedniej szybie. Po całonocnym postoju i obfitym kapaniu substancji nadwozie auta może być pełne klejących plam. Plam, do których przywierać zacznie nie tylko pył, ale także drobne zanieczyszczenia.

Jak zmywać klejące plamy z nadwozia?

Efekt jest mało estetyczny. Kierowca może zatem postanowić się go pozbyć. Jak to zrobić bez szkody dla lakieru? Odpowiedź na to pytanie jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. Wystarczy mycie, ale umiejętne mycie. Klejące plamy nie ustąpią tak łatwo. Z każdym dniem ekspozycji słonecznej będą się też utwardzać. A dodatkowym zagrożeniem dla nadwozia są np. ziarenka piasku, które do nich przywarły. Samochód należy zatem umyć bez szorowania. To mogłoby spowodować powstanie kolistych rys na lakierze.

O czym pamiętać podczas zmywania klejących plam z nadwozia? Zasad tak naprawdę jest kilka. Pierwsza brzmi: "im szybciej kierowca spłucze klejącą substancję, tym łatwiej mu przyjdzie wykonanie tego zadania". Po drugie nigdy i pod żadnym pozorem nie należy się ich pozbywać na sucho. Zawsze konieczna jest wizyta na myjni. Nadwozie należy dokładnie namoczyć i napienić. Najlepiej, żeby po naniesieniu piany odczekać chwilę z jej spłukaniem. Tak, żeby szampon mógł rozpuścić zabrudzenia. Gdyby podczas mycia ręcznego kierowca wykorzystał gąbkę, powinien ją co chwila płukać w wiaderku z wodą.

A co z saharyjskim pyłem lub żywicą?

Wiosną problemem kierowców może być też:

  • słynny saharyjski pył docierający do Polski wraz z ciepłymi masami powietrza.
  • pyłki z drzew.
  • żywica kapiąca z gałęzi.

Saharyjski pył i pyłki z drzew czasami jest w stanie skutecznie usunąć samo płukanie nadwozia wodą. I tu również należy unikać czyszczenia na sucho. Większy problem dotyczy żywicy. Szybko twardnieje i tworzy stałe zabrudzenia – zupełnie jak asfalt odpryskujący ze świeżo położonej drogi. Do usunięcia żywicy konieczna będzie zatem specjalistyczna chemia. Służą do tego środki dostępne w sklepach motoryzacyjnych, ewentualnie czasami benzyna ekstrakcyjna lub tzw. glinka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.