Jaki mandat za jazdę na światłach do jazdy dziennej? Kierowcy nie wiedzą, że można go dostać

Od 17 lat w Polsce obowiązuje nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę. Prosty przepis skomplikowało wprowadzenie tzw. świateł do jazdy dziennej, zwłaszcza tych włączanych automatycznie.

Z obserwacji tego, co dzieje się na ulicach w trakcie opadów deszczu, wynika, że kierowcy nie wiedzą, jak używać świateł w swoich autach. Wielu z nich niezależnie od pogody stosuje światła do jazdy dziennej (ang. DRL. czyli Daytime Running Lights), bo zapominają, że przy ograniczonej przejrzystości powietrza należy je zmienić na światła mijania. Większość ludzi zdaje się na automat, który nie zawsze jest wystarczająco czujny. Jaki mandat grozi tym, którzy nie włączą samodzielnie świateł mijania w czasie opadów?

Zobacz wideo

Jazda w deszczu na światłach do jazdy dziennej może skończyć się mandatem

Rzut oka do aktualnego taryfikatora mandatów za wykroczenia drogowe obowiązującego w 2024 roku pozwala stwierdzić, że za jazdę bez wymaganych świateł od świtu do zmierzchu grozi mandat 100 zł i 2 punkty karne. Co oznacza słowo "wymagane"? Zasady używania świateł reguluje art. 51 (Zasady używania świateł mijania, do jazdy dziennej, drogowych i przeciwmgłowych) ustawy "Prawo o ruchu drogowym" popularnie nazywanej kodeksem drogowym. W dwóch pierwszych punktach tego przepisu można przeczytać następujące słowa:

  1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.
  2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.

Kiedy kończy się normalna przejrzystość powietrza. Prawo nie podaje definicji tego określenia, dlatego w tej sprawie trzeba się zdać na zdrowy rozsądek, własny lub policjanta, który nas zatrzyma do kontroli drogowej. Czy warto ryzykować mandat z tego powodu, nawet jeśli jest stosunkowo niewysoki? Przy jakichkolwiek wątpliwościach lepiej przełączyć światła do jazdy dziennej na mijania, zwłaszcza że zasady działania tych pierwszych nie jest ujednolicone.

Kiedy najlepiej włączyć światła mijania? Gdy sami odczuwamy ograniczoną widoczność

Przepisy obowiązujące w krajach Unii Europejskiej nakazują producentom montaż świateł do jazdy dziennej wyłącznie z przodu. Nie ma obowiązku ich współpracy z tylnymi lampami pozycyjnymi, z czego wielu właścicieli nie zdaje sobie sprawy. Efekt w wielu samochodach jest taki, że oświetlenie tej kategorii działa wyłącznie z przodu, co sprawia, że w deszczu nasz samochód może stać się prawie niewidoczny dla kierowców, którzy jadą z tyłu. W dodatku kierowcy często o tym nie wiedzą.

Większość osób nie rezygnuje z włączenia świateł mijania w takich warunkach z premedytacją. Po prostu zdają się na automatyczne włączniki świateł, które są w nowoczesnych autach. Takie osoby nie mają świadomości, że ich działanie nie jest idealne i zależy od kalibracji czujnika światła zewnętrznego. Wiele automatów uruchamia światła mijania dopiero w trakcie zmierzchu, ale dla policjanta, który nas zatrzyma, to nie będzie wystarczające wytłumaczenie. Dlatego, kiedy prowadzimy samochód w deszczową pogodę i mamy wrażenie ograniczonej widoczności, lepiej od razu przełączyć światła do jazdy dziennej na mijania, zanim zmusi nas do tego funkcjonariusz policji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.