Pył saharyjski na samochodach. Kierowcy z południowej i centralnej Polski, ostrożnie

Pył saharyjski dociera do Polski regularnie i zawsze mamy wtedy jedną poradę. Nigdy nie zmywajcie go na sucho, bo możecie porysować samochód. To jednak dość uniwersalna porada dotycząca mycia auta.

Już drugi i na pewno nieostatni raz w tym roku ostrzegamy przed pyłem saharyjskim, który dotrze nad Polskę. Tak naprawdę, mimo groźnej, nazwy nie jest to zjawisko bardzo uciążliwe i zwykle można je traktować jako ciekawostkę. Bardzo interesująco wyglądają zwłaszcza obrazki z krajów położonych bliżej Sahary, np. Hiszpanii, gdzie pył dosłownie zmienia kolor świata. Wygląda to jak słynny "meksykański" filtr w hollywoodzkich filmach. W naszej galerii znajdziecie kilka zdjęć właśnie z Hiszpanii, ale też położonej bardziej na północ Szwajcarii.

Zobacz wideo Nowa Tesla Model 3 - jest lepsza, niż myślałem, ale nie jest idealna

Dokąd w Polsce dotrze pył saharyjski?

W najbliższych godzinach w południowej, południowo-wschodniej i częściowo centralnej części kraju na niebie będzie można zobaczyć trochę inny odcień, ponieważ do Polski dociera pył znad Sahary

- mówi rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski. Pyłu obawiają się kierowcy, ponieważ zdarza się, że osiada on na samochodach. Zwłaszcza po deszczowych dniach możemy zobaczyć całe brudne, pokryte charakterystycznym żółtym pyłem samochody. Tak naprawdę pył nie jest groźny dla auta, o ile będziemy uważać.

Jeśli przetrzecie samochód na sucho, to możecie porysować samochód. Ścieranie z nadwozia za pomocą dłoni, szmatki lub ręcznika papierowego z całą pewnością doprowadzi do porysowania powierzchni. To uniwersalna porada dotycząca mycia samochodu. Nigdy nie robimy tego na sucho, ponieważ w ten sposób możemy zostawić na karoserii rysy, których spolerowani będzie swoje kosztować.

Jak pozbyć się pyłu saharyjskiego z samochodu?

Bardzo prosto. Z pyłem na samochodzie bez problemu poradzi sobie myjka ciśnieniowa na bezdotykowej myjni. Powinna wystarczyć krótka sesja i pozbędziecie się problemu. Zawsze zacznijcie mycie od porządnego opłukania samochodu wodą pod ciśnieniem. Wtedy pozbędziecie się rzeczy, które mogą porysować lakier. Brzmi jak oczywista oczywistość, ale naprawdę chwila zapomnienia i jeden ruch dłonią może nam pozostawić brzydkie rysy na samochodzie.

Później można, o ile chcecie, można się wziąć za poważniejsze mycie ręczne. Na lepszych myjniach automatycznych obsługa również dokładnie spłukuje samochód wodą zanim wjedzie na szczoty.

Nawet, jeśli w waszej części Polski pyłu saharyjskiego nie będzie, to i tak zachęcamy do regularnego mycia samochodu. Zima nam teraz odpuściła, ale to wyjątkowo niekorzystna pora roku dla aut. Na drogach jeździmy często po soli i piasku, a karoseria ich nie lubi. Im dłużej zostawimy auto brudne, tym większe jest prawdopodobieństwo, że lakier naszego samochodu ucierpi. Iście wiosenna pogoda zachęca, żeby w wolnej chwili wyskoczyć na myjnie i zająć się autem.

Saharyjski pył w Europie - HiszpaniaSaharyjski pył w Europie - Hiszpania Javier Carrion / AP / AP

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.