Skrobaczka ze "złotym" ostrzem. Są kierowcy, którzy je kochają. Kupić czy porysuje szybę?

Zimowym hitem wśród kierowców w Polsce są mosiężne skrobaczki. I w tym przypadku wcale nie chodzi o estetykę złotego ostrza. Powód ich popularności jest inny. W głos obiegowej opinii podczas skrobania nie rysują szyb w samochodzie.

Praktyczne porady związane z eksploatacją samochodu znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Świat motoryzacyjny jest pełen mitów. A jeden z nich dotyczy skrobaczki. Skrobaczki ze złotym, czy też mosiężnym ostrzem. Co mówią o niej kierowcy? Według obiegowej opinii nie rysuje ona szyby w samochodzie. A to zaleta, której nie da się bagatelizować.

Zobacz wideo Wypadek samochodu i hulajnogi w Lublinie

Ile kosztuje mosiężna skrobaczka? I gdzie można ją kupić?

Skrobaczka ze "złotym" ostrzem ma powierzchnię skrobiącą szron wykonaną z mosiądzu. I to w nim ukrywać się mają magiczne zdolności tego gadżetu. Powód? Chodzi o to, że mosiądz ma twardość niższą od szkła, ale wyższą od plastiku. Nie powoduje zatem powstania rys. A to dopiero początek jej zalet. Kolejna jest taka, że mosiężna skrobaczka, zwana też fińską, na ogół ma niską cenę. Bazowe modele kosztują około 7 zł. Modele z wydłużoną rączką i dodatkową gumką do zbierania śniegu są wyceniane na jakieś 20 zł.

Kierowca nie będzie miał też problemu z zakupem fińskiej skrobaczki. Te są dostępne zarówno w sieci, jak i sklepach stacjonarnych, a w tym motoryzacyjnych czy większych marketach z działem motoryzacyjnym.

Czy skrobaczka ze "złotym" ostrzem rzeczywiście nie rysuje szyb w samochodzie?

Fińska wycieraczka nie rysuje szyb w samochodzie. Tyle przynajmniej mówi teoria. Bo w praktyce różnie z tym bywa. Na forach internetowych można spotkać się z opiniami, w głos których mosiężna skrobaczka wcale taka cudowna nie jest. Powoduje powstawanie rys na szybie. Czasami nawet potęguje efekt.

Opinie kierowców nie wynikają z wrodzonej złośliwości i też nie powinny dziwić. W końcu bardzo często jest tak, że tworzenie rys na powierzchni szyby wcale nie warunkuje ostrze skrobaczki, a zabrudzenia zatrzymujące się pod nim. Mowa zatem o drobinkach piasku, które są zebrane albo na powierzchni szyby, ale zawierają się np. w śniegu. Dlatego przed użyciem i w czasie użycia każdej skrobaczki – czy to mosiężnej, czy plastikowej – kierowca powinien czyścić jej ostrze. To jedyna metoda na zminimalizowanie ilości rys, które pojawią się na szybie po okresie zimowym.

Jakie znaczenie ma zatem mosiężne ostrze? Skoro jest twardsze od plastikowego, będzie też od niego trwalsze. Taka skrobaczka dłużej wytrzyma. Do tego chyba ogranicza się zasadnicza różnica w praktyce.
Więcej o:
Copyright © Agora SA