Co robić, gdy zawiodą hamulce? Instrukcja sprzed lat nadal się może przydać

Straciłeś hamulce podczas jazdy? Nie panikuj, ta stara instrukcja pomoże ci w tej niebezpiecznej sytuacji.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Awarie zdarzają się. Jednak o ile jest to jedynie dziura w kole to kierowca nie ma problemu. A co, jeżeli padną nam hamulce?

Zobacz wideo Nowe BMW i7 z imponującym Theater Screen w Studiu Biznes

Jest to jedna z najbardziej stresogennych sytuacji, która może dopaść każdego przy każdej prędkości. Co wtedy należy zrobić? Odpowiedzi jest wiele, ale pewna instrukcja sprzed lat może okazać się najskuteczniejsza, a w skrajnych sytuacjach może uratować nam i innym życie.

6 kroków, które należy zrobić, gdy wysiądą nam hamulce:

  1. Gdy zorientujesz się, że nie działają hamulce zdejmij szybko nogę z gazu. Nie chcesz przecież rozpędzać się.
  2. Zacznij pompować pedał hamulca. Szybko i mocno. Jeśli posiadasz auto z systemem ABS (a większość nowych aut posiada) wciśnij pedał hamulca po samą podłogę i tak trzymaj.
  3. Zrzuć bieg i zejdź do jak najniższego. Jeśli masz automatyczną skrzynię biegów, to przełącz na bieg oznaczony cyframi lub na pozycję L.
  4. Jeśli masz klasyczny hamulec ręczny, a nie te nowe na przycisk, to zacznij go zaciągać delikatnie, płynnie i z równomiernym naciskiem.
  5. Nie bój się wjechać w bariery ochronne na drodze. Może porysujesz bok auta, ale wytracisz też prędkość. Jeśli hamulce nie działają, to mogłoby się to skończyć gorzej niż tylko na kilku rysach.
  6. Znajdź otwartą przestrzeń. Trawnik, pole, piasek czy żwir. Jeśli znajdziesz takie miejsce zacznij prowadzić tak, aby wydłużyć jazdę po takim terenie. Jednak nie wjeżdżaj tam, jeśli jedziesz jeszcze z dużą prędkością.

Oczywiście część nowszych samochodów wyposażonych jest w elektryczny hamulec postojowy, to auto może zachowywać się różnie. Zależy od producenta. Najczęściej jednak powinien powoli zacząć wytracać prędkość.

Jak widać powyższa instrukcja nie zakłada braku uszkodzeń auta. Jednak z dwojga złego lepiej jest trochę uszkodzić auto i je naprawić niż całkowicie je zniszczyć, a nawet stracić życie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.