Właściciel Tesli Model S po 5 latach eksploatacji straci majątek! Oto wskaźnik deprecjacji

Pierwszych 5 lat eksploatacji Tesli Model S oznacza, że z jej ceny początkowej wyparuje prawie 55 proc. wartości. I choć wskaźnik ten nie ucieszy właścicieli amerykańskich elektryków, powinni wiedzieć, że jeszcze 4 lata temu notowania były dużo gorsze.

O utracie wartości pojazdów i ich odsprzedaży opowiadamy również w poradnikach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Operator wyszukiwarki samochodów elektrycznych iSeeCars postanowił przyjrzeć się spadkowi ceny używanych samochodów elektrycznych. Zestawienie opracowane przez zespół niestety nie jest przesadnie długie. Składa się na nie tak naprawdę pięć modeli, w tym trzy są produkowane przez Teslę.

Zobacz wideo Elektryczny wózek w tunelu na jednej z głównych ulic? Ten starszy mężczyzna spowodował duże utrudnienia

5 lat oznacza deprecjację na poziomie 55,5 proc. w przypadku Tesli Model S

Założenia służące do opracowania są proste. Mówią o zakupie samochodu w salonie i jego 5-letniej eksploatacji. Po tym czasie właściciel postanawia samochód odsprzedać. Ile straci? Zdecydowanie najwięcej na Tesli Model S. Z jej ceny początkowej wyparuje aż 55,5 proc. Najlepszy "deal" zrobili kierowcy, którzy połowę dekady temu wybrali Teslę Model 3. W jej przypadku deprecjacja to już tylko 42,9 proc.

Numerem dwa w zestawieniu jest kolejna Tesla. Tym razem Model X. Po 5 latach portfel kierowcy uszczupla się w jej przypadku o 49,9 proc. kwoty zapłaconej w salonie. To zaledwie o 0,8 proc. więcej od średniej dla tego segmentu. Nissan Leaf traci 50,8 proc. ceny początkowej, a Chevrolet Bolt EV 51,1 proc.

Hybrydy mają prawie o 12 proc. niższą deprecjację od elektryków!

Z wyliczenia przygotowanego przez iSeeCars jasno wynika, że samochód elektryczny po 5. latach eksploatacji traci średnio 49,1 proc. ceny początkowej. I to dość znaczny wskaźnik. Szczególnie gdy za grupę porównawczą przyjmiemy np. hybrydy. Samochody spalinowo-elektryczne zdaniem zespołu iSeeCars tracą w 5 lat już tylko 37,4 proc. Wartość SUV-ów spada natomiast o 41,2 proc.

Powyższe liczby prawdopodobnie stanowią odbicie podstawowych obaw kierowców. Obaw przede wszystkim o kondycję baterii w elektryku po kilku latach eksploatacji. Jej wymiana lub naprawa stanowi wysoki koszt. Nabywcy boją się takich wydatków. To raz. Dwa wysoki wskaźnik deprecjacji to o tyle zła informacja dla właścicieli elektryków, że na ogół nie mówimy o autach tanich. Bazowa Tesla Model S kosztuje w Polsce 449 990 zł. W efekcie po 5 latach cena samochodu spadnie do nieco ponad 200 tys. zł. Tym samym portfel właściciela pojazdu uszczupli się o prawie 250 tys. zł.

Sytuacja elektryków poprawia się. Kiedyś w 5 lat traciły prawie 70 proc. wartości!

W raporcie iSeeCars warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. W roku 2023 średnia utrata wartości samochodu elektrycznego po 5 latach to 49,1 proc. W roku 2019 wskaźnik ten wynosił 67,1 proc. To oznacza, że poziom zaufania do e-aut rośnie. Być może zatem pojazdy zasilane prądem mają kiedyś szansę dogonić w kwestii niskiej deprecjacji hybrydy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.