Nowości dla kierowców od stycznia 2024 r. Będzie się działo. Wybraliśmy najważniejsze

1 stycznia oznacza nadejście nowego? Owszem. Szczególnie w wymiarze drogowym. Z tych zmian jednak część kierowców z pewnością się nie ucieszy. Co takiego zmieni się wraz z nadejściem nowego roku? Oto lista najważniejszych nowości.

O przepisach drogowych piszemy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

1 stycznia nie będzie zwykłym poniedziałkiem. Taki poniedziałek można lubić, bo oznacza czerwoną kartkę w kalendarzu. Choć ciesząc się wolnym od pracy, kierowcy zapomną o pewnej rzeczy. To dokładnie tego dnia w życie wejdzie szereg prawnych nowości. Kilka rzeczy się zmieni i będą to rzeczy dość zasadnicze.

Zobacz wideo Ukradł samochód i omal nie doprowadził do wypadku. Tłumaczył, że był zmęczony

Nowe paliwo E10 pojawi się na stacjach w Polsce

Polska postanowiła dostosować normy paliwowe do tych, które są wymagane przez europejskie przepisy. W efekcie 1 stycznia 2024 r. na stacjach paliwowych rozpocznie się proces przechodzenia z benzyny E5 na benzynę E10. Nowe paliwo może oznaczać usterkę silnika starego typu. W nowszych pojazdach (a więc tych wyprodukowanych od 2010 r.) kierowcy nie muszą się jednak obawiać.

Zmiana oznaczenia nie wpływa na parametry benzyny. Nadal ma 95 oktanów. E10 wiąże się z tym, że nawet 10 proc. składu paliwa to będą biokomponenty. To ma pozwolić na obniżenie emisji spalin w pojazdach.

Kara za brak OC wzrośnie nawet do 12,7 tys. zł

1 stycznia 2024 r. w Polsce zmieni się wartość płacy minimalnej. Wraz z nią wzrośnie też kara za brak OC. Maksymalna jej kwota sięgnie 12 726 zł w przypadku ciężarówki, 8 484 zł w przypadku auta osobowego lub 1 400 zł w przypadku motocykla. A podwyżka z 1 stycznia będzie dopiero pierwszą z zaplanowanych na rok 2024. Kara za brak OC zmieni się po raz drugi 1 lipca. Tego dnia w życie wejdzie kolejna podwyżka płacy minimalnej.

Nie będzie zgłoszenia zakupu. Rejestracja pojazdu stanie się obowiązkowa

Aktualnie nabywca samochodu używanego zarejestrowanego w Polsce ma dwie możliwości. Aby uniknąć kary od starosty, w ciągu 30 dni od zakupu może auto zarejestrować lub zgłosić transakcję. W przypadku drugiej opcji wizyta w wydziale komunikacji jest zbędna. Wszystko można załatwić przez skrzynkę podawczą. A do tego kierowca nie musi płacić za nowy dowód rejestracyjny czy nalepki homologacyjne na tablice.

1 stycznia 2024 r. zgłoszenie zakupu jednak zniknie. Pozostanie tylko jedna opcja – rejestracja pojazdu podczas wizyty w urzędzie. Na tym jednak nie koniec zmian w przepisach. Bo podwojona zostanie także kara za brak rejestracji. Ta sięgnie nawet 2 tys. zł. Dodatkowo firmy zajmujące się sprzedażą pojazdów, będą miały na zgłoszenie się do urzędu nie 30, a 90 dni.

Policja zacznie konfiskować samochody pijanych kierowców

Nowelizacja przepisów w tym zakresie nie wejdzie co prawda w życie 1 stycznia. Do 14 marca również jest jednak niezbyt daleko. Co oznacza konfiskata pojazdu? Ta może się stać problemem każdego kierowcy, który prowadzi, mając co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, ewentualnie spowodował kolizję, mając co najmniej 1 promil alkoholu we krwi. Osoba taka straci samochód lub będzie musiała zapłacić nawiązkę (gdy prowadzony pojazd nie będzie należał do niego). Nawiązka będzie miała wartość pojazdu lub sięgnie kwoty od 5 tys. do nawet 100 tys. zł w przypadku ciężarówek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.