Ten przepis wciąż działa. Kierowcy tracą prawo jazdy za znakiem D-42. Ile można jechać?

W tak trudnych i zdradzieckich warunkach warto przypomnieć, co grozi za zbyt szybką jazdę. To w końcu nie tylko wysokie mandaty i punkty karne, ale także utrata prawa jazdy. Czasem z automatu.

Problemem polskich dróg wciąż jest nadmierna prędkość. To właśnie zbyt szybka jazda jest jedną z trzech głównych przyczyn śmiertelnych wypadków w Polsce. Dlatego niedawno znacznie podwyższono mandaty, na drogach pojawia się coraz więcej fotoradarów, a coraz więcej dróg dostaje odcinkowe pomiary prędkości. Kierowcy powinni pomyśleć o pozbyciu się złego nawyku pędzenia jak szaleni zwłaszcza teraz. Na śliskiej drodze dużo łatwiej stracić panowanie nad samochodem.

Zobacz wideo

Mandaty za prędkość w 2023 r. Są dwie rozpiski

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł i 1 punkt karny,
  • o 11–15 km/h – 100 zł i 2 punkty karne,
  • o 16–20 km/h – 200 zł i 3 punkty karne,
  • o 21–25 km/h – 300 zł i 5 punktów karnych,
  • o 26–30 km/h – 400 zł i 7 punktów karnych,
  • o 31–40 km/h – 800 zł i 9 punktów karnych,
  • o 41–50 km/h – 1000 zł i 11 punktów karnych,
  • o 51–60 km/h – 1500 zł i 13 punktów karnych,
  • o 61–70 km/h – 2000 zł i 14 punktów karnych,
  • o 71 km/h i więcej – 2500 zł i 15 punktów karnych.

To standardowy taryfikator mandatów i to z niego skorzysta policjant, jeśli złapie was na łamaniu ograniczeń prędkości. Są jednak kierowcy, którzy muszą się spodziewać znacznie dotkliwszych kar w złotówkach. Dla drogowych piratów-recydywistów polskie przepisy przewidują podwojenie kar. Dzieje się tak w przypadku jazdy o 31 km/h i więcej za szybko. Podwajane są mandaty. Punkty karne zostają takie same. Tak wygląda taryfikator z podwójnymi karami:

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 31–40 km/h – recydywa 1600 zł
  • o 41–50 km/h – recydywa 2000 zł
  • o 51–60 km/h – recydywa 3000 z
  • o 61–70 km/h – recydywa 4000 zł
  • o 71 km/h i więcej – recydywa 5000 zł

Utrata prawa jazdy za prędkość w 2023 r.

To jeden z najskuteczniejszych przepisów, które sprawiają, że kierowcy dwa razy się zastanawiają przed szaleńczą jazdą w mieście. Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym przyłapany na gorącym uczynku kierowca z automatu traci prawo jazdy na trzy miesiące. Dużo się mówi o tym przepisie i jego niezgodności z konstytucją, ale nie zmienia to faktu, że działa. Policja cały czas zabiera prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Jak szybko można jechać w terenie zabudowanym? Znak D-42, który oznacza wjazd oznacza ograniczenie prędkości do 50 km/h.

Pamiętajcie jednak, że na drodze zawsze najważniejsze są znaki i to one mówią, jak szybko można jechać. W niektórych miejscowościach ograniczenie jest obniżane - wtedy przy znaku D-42 znajduje się inne ograniczenie prędkości. W terenie zabudowanym drogowcy żonglują też ograniczeniami. Na gęsto zaludnionych osiedlach obniżają je do 30 km/h, a na większych arteriach - podwyższają do 70-80 km/h.

Czy można stracić prawo jazdy poza terenem zabudowanym?

Oczywiście, że tak, ale jest to zarezerwowane dla naprawdę skrajnych zachowań. Policjant może wtedy zakwalifikować łamanie przepisów jako zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. To art. 86 par. 3 ustawy Kodeks wykroczeń. Zapis ten przewiduje możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów dla kierowcy, który drastycznie narusza przepisy. Chodzi o wyjątkowo niebezpieczną jazdę (np. poślizgami kontrolowanymi), spowodowanie z premedytacją kolizji, ignorowanie zakazów wyprzedzania, wymuszanie pierwszeństwa, ale również jazdę na zderzaku innego pojazdu na autostradzie. W takim przypadku policjant odbiera kierowcy prawo jazdy na miejscu kontroli drogowej. Decyzję w sprawie okresu obowiązywania zakazu podejmuje sąd.

Więcej o:
Copyright © Agora SA