Nowa kategoria prawa jazdy. UE bierze na celownik kierowców z B

Unia Europejska szykuje się do zmiany zasad wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. A jedną z częściej dyskutowanych kategorii jest właśnie kategoria B. Ta mogłaby zostać podzielona na dwie grupy uprawnień. Te dla zwykłych kierowców i kierowców aut dostawczych.

O zmianach legislacyjnych w Polsce i Europie opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Unia Europejska chce maksymalnie ograniczać ilość wypadków i ofiar śmiertelnych na drogach. Założenie jest takie, aby w roku 2050 w tego typu zdarzeniach drogowych nikt nie ginął. Cel śmiały, a więc i pomysły na jego realizację są odważne. W najnowszym European Transport Safety Council wpadła na pomysł stworzenia prawa jazdy dla... kierowców samochodów dostawczych.

Zobacz wideo Pościg za motocyklistą. "Popełniłeś przestępstwo, 5 lat już motorem nie pojeździsz"

Powstanie nowe prawo jazdy kategorii B+?

W chwili obecnej jest tak, że kierowca uzyskujący prawo jazdy kategorii B, może prowadzić samochód o dopuszczalnej masie całkowitej na poziomie 3,5 tony. Może to zatem oznaczać zarówno miejskiego hatchbacka, jak i limuzynę, SUV-a, kampera czy właśnie dostawczego vana. ETSC wpadłoby zatem na pomysł podzielenia kategorii B na dwie. W efekcie kierowcy uzyskiwaliby:

  • prawo jazdy kategorii B, które uprawniałoby do kierowania pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej maksymalnie 1800 kg.
  • prawo jazdy kategorii B+, które uprawniałoby do kierowania pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej od 1800 do 3500 kg. Choć jest koncepcja mówiąca o tym, że byłoby to prawo jazdy tylko na samochód dostawczy.

Czym ma być prawo jazdy B+?

Podział to jednak tak naprawdę dopiero pierwszy z pomysłów. Bo tych jest zdecydowanie więcej. ETSC chciałaby bowiem zmiany zasad nadawania uprawnień. Dla przykładu nową kategorię B mogliby uzyskać już 17-latkowie. Ale do 18. roku życia musieliby prowadzić w towarzystwie osoby dorosłej... Jeżeli chodzi o kategorię B+, tą dałoby się uzyskać dopiero w dwa lata po otrzymaniu uprawnień nowej grupy B. W dwa lata, pod warunkiem że kierujący skończy najpierw 21. rok życia, a do tego przejdzie specjalistyczne szkolenie w zakresie zachowania się takiego pojazdu na drodze.

Czemu ETSC na cel wzięła sobie samochody dostawcze? W roku 2018 uczestniczyły one w 11 proc. wszystkich zdarzeń drogowych w Europie. 39 proc. ofiar tych zdarzeń to piesi, rowerzyści lub motocykliści. Zmiana w zakresie usprawnień mogłaby poprawić te statystyki.

Prawo jazdy na samochód dostawczy. Czy to dobry pomysł?

Idea mówiąca o poprawie bezpieczeństwa drogowego w Europie z całą pewnością jest słuszna. I takie inicjatywy należy popierać. W tym jednak przypadku rodzi się kilka wątpliwości. I to mocno zasadniczych.

  • Ta regulacja w zasadzie niczego nie zmienia. Może poza tym, że bardzo mocno utrudnia życie kierowcom. I to wbrew pozorom nie tylko kierowcom samochodów dostawczych.
  • Granica DMC na poziomie 1800 kg ograniczy kierowcy nie tylko dostęp do dostawczaka. Osoba posiadająca kategorię B nie będzie mogła także prowadzić np. większego SUV-a czy rodzinnego kombi. Stłamszenie np. młodej rodziny w małym samochodzie nie brzmi mocno bezpiecznie w razie zdarzenia drogowego...
  • Pojawia się koncepcja, aby kategoria B+ dotyczyła tylko samochodów dostawczych. Ale np. duży pick-up czy nawet mały hatchback również może być homologowany jako auto dostawcze...

Czy powyższe zmiany wejdą w życie, a zalecenia ETSC zostaną wysłuchane? To okaże się już niedługo. Na początku 2024 r. władze UE mają opublikować gotowy projekt nowej dyrektywy o prawach jazdy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.