Korek i telefon w ręku. Czy za sprawdzenie powiadomień można dostać mandat i 12 pkt karnych?

Samochód stoi w korku. Zatem jego kierowca bierze komórkę do ręki i sprawdza powiadomienia na ekranie głównym. Czy to oznacza wykroczenie? Pytanie jest ważne, bo gra toczy się o 500 zł mandatu i aż 12 punktów karnych.

Porady w zakresie praktycznego zastosowania przepisów znajdziesz również w serwisie Gazeta.pl.

Smartfon w XXI wieku staje się ważnym oknem na świat. Z jego poziomu mamy dostęp do poczty, komunikatorów, serwisów społecznościowych, muzyki i wiadomości. Urządzenia nieustannie zatem "pikają", informując nas tym samym o pojawieniu się kolejnego powiadomienia o nowości.

Zobacz wideo

Używanie telefonu w czasie jazdy to 500 zł mandatu i 12 pkt karnych

Wyobraźmy sobie zatem taki scenariusz. Kierowca mieszka w dużym mieście. W efekcie jadąc do pracy lub na zakupy, ewentualnie wracając po południu do domu, będzie poruszać się w korku. Czy stojąc w szpalerze pojazdów, może wyciągnąć telefon i odczytać sms-a lub sprawdzić powiadomienie? Nie może. Wzięcie telefonu do ręki w każdym przypadku oznacza mandat. Ten sięga 500 zł. I co gorsze, elementem kary stanie się dopisanie do konta kierującego nawet 12 punktów karnych! Pamiętajcie o tym.

Dla policjanta nie ma znaczenia czy trzymacie telefon, bo rozmawiacie przez niego, odczytujecie sms-a, sprawdzacie powiadomienie, czy może tylko zmieniacie piosenkę w playerze. Kara i tak stanie się faktem. Policjanta nie ma w okolicy? To nie przeszkadza. Funkcjonariusze monitorują bowiem sytuację przed skrzyżowaniami za pomocą dronów. Z powietrza zatem ujawnią wykroczenie.

Czemu używanie telefonu podczas postoju w korku to wykroczenie?

Każde wzięcie telefonu do ręki w czasie prowadzenia pojazdu oznacza mandat. Czemu tak jest? Wcale nie dlatego, że tak nam czy policjantom się podoba. Pogląd znajduje bowiem mocne podstawy w obowiązujących przepisach. W tym punkcie trzeba się powołać na dwa bardzo konkretne zapisy i dwie interpretacje.

"Kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku". Wyraźnie wskazuje na to art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zapis ten wcale nie mówi o rozmowie przez telefon, a o korzystaniu z urządzenia i jednoczesnym trzymaniu go w dłoni. Korzystaniem jest także sprawdzanie powiadomień. Pozostaje jednak kwestia stwierdzenia "podczas jazdy". Czy stanie w korku oznacza, że samochód cały czas jedzie? Paradoksalnie tak.

Żeby przekonać się o tym, że stanie w korku oznacza jazdę samochodem, należy zajrzeć do definicji postoju zapisanej w art. 2 pkt 30 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Postój jest "unieruchomieniem pojazdu niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego". Definicji tej nie wypełnia stanie w korku lub na czerwonym świetle. A skoro taka sytuacja postojem nie jest (postojem bywa nazywana wyłącznie w języku potocznym, a nie prawnym), podczas postoju w korku pojazd cały czas znajduje się w trybie "jazdy". Tym samym cały czas korzystanie z telefonu jest zabronione.

Jak uniknąć mandatu za używanie komórki w czasie jazdy?

Oczywiście są legalne sposoby na używanie smartfona za kierownicą. Aby móc prowadzić rozmowę telefoniczną, kierowca powinien mieć słuchawki lub zestaw głośnomówiący. Do obsługi powiadomień, maili i sms-ów z kolei idealnie nada się aplikacja Android Auto lub Apple CarPlay. W jej przypadku powiadomienia będą wyskakiwać, ale na ekranie multimedialnym, a nie telefonu. Tam kierowca będzie mógł je legalnie odczytać. Dobrym sposobem jest także uchwyt na telefon zamieszczony w polu widzenia kierowcy. Obsługa ekranu w takim przypadku nie będzie bowiem oznaczać trzymania urządzenia w dłoni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.