Czy można nocować na parkingu w kamperze? Tak, pod warunkiem że nie zrobisz jednej rzeczy

Kamper to wolność. Wolność wyboru miejsca parkowania i nocowania. Tak przynajmniej uważa wielu kierowców. Co mówią na ten temat przepisy? Mniej więcej tyle, że nie zawsze i nie w każdym przypadku można nocować na parkingu w kamperze.

Porady w zakresie działania przepisów drogowych publikujemy również w tekstach w serwisie Gazeta.pl.

Jazda kamperem to świetny sposób na podróżowanie. Kierowca i jego pasażerowie cały czas mają bowiem pod ręką hotel. Zatrzymują pojazd, przenoszą się do tylnej części i korzystają ze strefy kuchennej, sypialnianej czy łazienki. Zasadnicze pytanie jednak brzmi: "Czy można nocować na parkingu w kamperze?"

Zobacz wideo Świecko. Straż graniczna po pościgu odzyskała skradzionego kampera

Gdzie można zaparkować kampera?

W tym przypadku rozważyć należy dwie kwestie. Pierwsza dotyczy możliwości zaparkowania kampera. Tu mogą się pojawić zasadnicze ograniczenia. Przykład? Kampera o DMC powyżej 2,5 tony nie można zaparkować na chodniku. Na parkingu oznaczonym znakiem D-18 zatrzymać można już każdy pojazd o DMC do 3,5 tony. Może to być zatem parking przy plaży, w centrum miasta, na obrzeżach aglomeracji czy miejsce odpoczynku przygotowane na skraju lasu. W tym punkcie warto pamiętać o jednym. Czasami parking taki może być objęty SPP. Trzeba zatem pamiętać o opłaceniu postoju. W przeciwnym razie kierowcy grozi kara.

Czy można spać w zaparkowanym kamperze?

Kampera można zatem zaparkować wszędzie tam, gdzie da się zaparkować samochód osobowy. A skoro da się go zaparkować, można także w nim spać czy pomieszkiwać. To jednak jeszcze nie oznacza bezgranicznych uprawnień. Bo po zaparkowaniu kampera na parkingu publicznym nie można np. kempingować. To oznacza mniej więcej tyle, że nie ma możliwości rozłożenia markizy, wystawienia krzesełek i stołu czy gotowania przed pojazdem. Kiedy kempingowanie jest możliwe? Głównie w przestrzeniach wyznaczonych do tego celu, ewentualnie na dowolnym terenie prywatnym za zgodą jego właściciela.

Parkowanie kampera "na dziko" i korzystanie z możliwości bezpłatnego nocowania np. bezpośrednio przy plaży to ciekawa i po prostu tania opcja. Niestety rozwiązanie ma także i wady. Bo kierowca uważniej niż zwykle musi pomyśleć o logistyce takiego wyjazdu. Od czasu do czasu konieczne jest bowiem np. czyszczenie toalety czy wyrzucanie śmieci. Poza tym warto zapewnić kamperowi dostęp do źródła prądu czy czystej wody pitnej. Parkowanie kampera "na dziko" jest zatem dobrą opcją, ale nie na ciągłe podróżowanie. Prędzej czy później kierowca i tak będzie musiał zajrzeć na pole kempingowe.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.